atena - Jezeli udalo Ci sie nie skusic, to gratuluje , a jezeli uleglas pokusie, swiat sie tez nie zawali.
Ja dzisiaj rozpoczelam codzienne odzywianie od sporej miseczki ris alamande, czyli ryzu z bita smietana . Co prawda nie jest to moja ulubiona potrawa, ale w tym ryzu ( to jest taki specjalny ryz, okragly ) jest mnostwo roznych witamin itd. Kaloryczne to jak nie wiem co.
Pozniej byly dwa zabki czosnku, jedno jablko, kawalek zwyklej czekolady ( na szczescie udalo mi sie powstrzymac i zjadlam tylko kawalatek, a nie cala tabliczke na raz ). Zjadlam juz calkiem sporo, a przeciez nie ma jeszcze nawet godz. 11 rano.
Po godz. 12 bedzie mniej kalorycznie. Moje lakomstwo zostalo na dzien dzisiejszy juz zaspokojone
Cześć wszystkim, niestety kawałeczek ciasta spróbowałam , ale na szczęście tortu nie tknęłam
Najgorsze jest to ze nie chce mi się ćwiczyc , tak od biedy się powyginam i tyle.Obiecuje sobie ze od nastepnego dnia zacznę już konkretne ćwiczenia i jak przychodzi co do czego to nici
Sama na siebie jestem zła
Ale dzis nie tknę ciastek, choc znowu mnie kuszą w pracy.
Musze chyba zmienic pracę , bo w tej za bardzo lubią ciasteczka. :-D
A co sie tyczy niedzieli to tez przegięłam z jedzeniem, az wstyd
Oj, pracują To przez te łasuchy poprzedniej zimy przytyłam i teraz musze się odchudzać.Ale tak naprawde to ja nigdy nie byłam szczuplutka, choć zawsze chciałam
Własnie odwiedził mnie kolega, który lubi cisteczka ,wiec mu wszystkie oddałam i teraz nie bedą mnie już kusić
Pomogła: 16 razy Wiek: 38 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 7204
Wysłany: Sro 19 Gru, 2007 20:30
a czemu nie?
dziś było
kawałeczek gotowanego kurczaka z marchewką +ogór kiszony
2 plasterki pasztetu z chrzanem
banan
jogurt nat.z otrębami jabłkowymi
kęs (dosłownie) sękacza batonik dietetyczny z musli niby czekoladowy
i kawy ,herbaty,woda jak zwykle
mnie troche dzisiaj dala popalic wczorajsza kiszona kapusta wiec zjadlam co nastepuje:
50 gram kaszki manny na wodzie plus pol lyzeczki kakao plus slodzik ( taki niby budyn z kaszki - slodki, kakaowy a malo kalorii - oszustwo jednym slowem )
50 gram dzikiego ryzu plus 200 gram lesnych grzybow
szprotki w sosie pomidorowym
suszony zielony groszek kupiony w chinskim sklepie. Myslalam, ze to niskokaloryczne, bo to niby taka groszkowa przekaska miala byc. Zjadlam wiec sama nie wiem ile gram, dopiero pozniej zerknelam na licznik kalorii na opakowaniu. A tu ponad 400 kalorii w 100 gramach produktu . Nawet nie wiem, co oni do tego groszku dosypali, bo tego juz na opakowaniu nie przetlumaczyli z chinskiego na bardziej dla mnie zrozumialy jezyk. Slodkawy byl, to fakt, wiec pewnie cukrem hojnie groszek potraktowano
a wiec jak zwykle...zegnaj dieto , witajcie cwiczenia i spacery ( jeszcze jeden dlugi spacer z psem dzisiaj mnie czeka ).
Oprocz tego herbata biala ( bo ponoc dobrze dziala na cere, wiec pije tylko biala herbate i sie ludze, ze dzieki temu cera jest ladniejsza ). Do tej herbaty dzisiaj dodawalam troche chudego mleka i wody rozanej. No i woda ze sladowa iloscia soku malinowo - cytrynowego w wersji light ( czyli slodzonego aspartamem ).
Pomogła: 11 razy Wiek: 30 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 9210 Skąd: Jarocin
Wysłany: Pią 21 Gru, 2007 09:20
mania3, dziękuję
Dzisiaj:
woda z cytryną
razowiec
tablety
kawa
wieczorem obiad-jak wrócę z pracy
może jakiś owoc wpadnie albo jogutr,bo we mnie wmuszają
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum