witaj Katarynka
Nie przejmuj się dziadkowie zawsze tak mówia
wczoraj wujek mojego chłopaka powiedział, że jak bedzie kryzys to on go przetrwa ( ze wzgledu na swoj tłuszczyk) a ja nie bo mam same kosci.. a ja mu powiedziałam, że nie bede potrzebowała takiej ogromnej ilości jedzenia jak On :D
A bo ja wiem, czy w porządku. Nie wiem. Bo niby biegam, wczoraj biegałam, ale i tak jestem przerażona. Wczoraj próbowałam kupić sobie strój kąpielowy. Powiedziałam, dobra, w tym roku będę chodziła w jednocząściowym. Ale i tak nic nie znalazłam. Wyglądałam (i czułam się) dobrze w takim 36. Moja mama podała mi 40. Czułam, że coś mi "wisi" na tyłku. Nie czułam się w nim, ale moja mama przekonywała mnie, że znacznie lepiej w tym większym. Więc go nie kupiłam:(. No trudno. Mam jeszcze taki czerwony jednoczęściowy, zawiązywany na biodrach, karku i plecach. Chyba w nim będę chodziła. W reszcie nie wyglądam dobrze.
Właśnie 38 nie było. Były już te 2 tylko rozmary.
W niedzielę wyjeżdżam. Szkoda, że nie znalazłam motywacji, żeby zrzucić te parę kg. Czytałam w necie o diecie "odchudzanie na zawołanie". Chyba jednak dieta South Beach będzie lepsza.
Próbowałyście tych dwóch?
Pierwsza to jedzenie 4 posiłków dziennie, przez 9 dni -3 kg. Pić 2 litry mineralnej wody i dwa razy dziennie spacerować przez 30 min.
Każdego dnia je się inne posiłki:
1. 3 węglowodanowe, 1 węglowod.- białkowy
2. 3 węglowod. i 1 białkowy
3. 2 węglowod. i 2 białkowe
4. 1 węglowod. i 3 białkowe
5. węglowod. i 3 białkowe
6. węglowod. i 3 białkowe
7. jak w 3.
8. jak w 2.
9. jak w 1.
A mogłabyś mi ją wysłać na maila? Wysyłam adres w PW. W jakim sensie 3 dni wszystkiego? Przerwania diety? A drogo ona wychodzi (produkty), jest trudna w przygotowaniu i czasochłonna?
Witaj kkasia123 jak tam dietkowanie? ja już siedze w pracy ciesze sie bo weszłam do moich starych spodni ale sie nie ważyłam i musiałabym to wkońcu zrobic a ja sie tak boje wejść na wage Pozdrawiam gorąco Miłego dnia
Witam:) majenka21, gratuluję serdecznie! Wiem, jaka to radość wejść w ciuchy sprzed paru lat. Sama też mam w szafie spodnie, które kupiłam na początek roku szkolnego w 6 klasie. Przyznam, że jest różnica wiekowa, ale byłam pulchnym dzieciakiem;) Fajnie byłoby wejść w taki ciuch. Poczekamy, może się uda. Nie dlatego, że mi się jakoś szczególnie podobają, bo są to zupełnie zwykłe czarne spodnie. Ale jednak fakt, że wchodzę w spodnie z dzieciństwa, to jest coś.
Dziękuję Kasiu bardzo za dietę. Poczytam w wolnym czasie.
Obiecałam wrzucić tutaj inf. o diecie i ogólnie o mojej wadze. Niestety zapomniałam zupełnie się zważyć. Zrobię to jutro z samego rana, żebym teraz nie oszukiwała.
Ale oczywiście nie zapomniałam o diecie. Nie jest dzisiaj idealnie, ale znacznie lepiej, niż zwykle.
Dzisiaj rano zjadłam pół kanapki z kiełbasą (wiem, złe, ale wczoraj nie dałam rady sę zaopatrzyć) jakąś chudą i pomidorem. Do tego 3 małe ogórki świeże, pokrojone w kostkę. Oczywiście wszystko bez soli. Popijałam wszystko herbatą jakąś Liptona Shape & Balance. Później miałam mały spacerek z psem, żebym mogła jej coś d jedzenia kupić. Moja mama powiedziała, że jedzie dzisiaj do sklepu. Pojechałam z nią, żeby kupić coś na wyjazd. Robiłyśmy tak długo zakupy, bo jeszcze buty kupowałyśmy (kupiłam sobie z 5 par....;)), więc kupiłam sobie bułkę. Muszę powiedzieć, że w tym sklepie zrobili takie pięknie wyglądające bułki, takie małe pizze, że wzięłam jedną. Jednak później tak sobie myślę, ile w tym sera i takich... Odłożyłam i wzięłam ciemną z jakimiś pestkami dyni, czy czymś podobnym. Wróciłam do domu, zjadłam garść orzeszków ziemnych (nie solonych) i wypiłam szklankę soku grejfrutowego. Na razie koniec.
Jeszcze dziś planuję na obiad zjeść talerz warzyw, kolację odpuścić, albo szklanka jakichś warzyw. Wieczorem też biegam (z 7km.)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum