Pomogła: 7 razy Wiek: 20 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Czw 11 Wrz, 2008 14:53
Hejka!
Dziś nie mam si czym pochwalić wręcz przeciwnie... zjadłam bardzo bardzo dużo ale zacznijmy od początku więc tak :
ŚNIADANIE :
- 2 wafle ryżowe i szklanka herbaty (ok.60kal)
2 ŚNIADANIE :
-szklanka capuucina czekoladowego (ok.5 kal )
OBIAD :
-Zupa z ryżem(ok.120kal) z 3 waflami ryżowymi (ok.90kal)
KOLACJA:
-2 kromki pieczywa chrupkiego (ok.50kal)
Jeszcze może póżniej jakiś owoc lub pomidork
A i z 0.5l zielonej cherbaty
Narazie 325 kal A teraz lece biegać
_________________
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...
Jeja Mila 92 gdybym ja tyle jadła umarłabym z głodu! A poza tym to biegasz to skaczesz to brzuszki ;) no na pewno Ci waga leci w dół;) tylko pogratulować tak silnej woli;) ja za to lecę sobie wypije czerwoną herbatkę a potem może na rower...hmmm
Pomogła: 7 razy Wiek: 20 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Czw 11 Wrz, 2008 19:07
sunny rose, aż tak różowo to nie ma właśnie popełniłam amły grzeszek zjadłam princesse Moja waga stoi w miejscu a nieraz nawet pokazuje o 1 kg więcej ... nie wiem już sama co mam robić ograniczyć posiłki ?? W poniedziałek spradze swoje wymiary... zobacze czy coś ubyło.. oby
_________________
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...
Wiek: 35 Dołączyła: 07 Sie 2008 Posty: 331 Skąd: Londyn
Wysłany: Pią 12 Wrz, 2008 13:33
mila92, świetnie ci idzie. Zobaczysz waga niedługo poleci. A może ty jesteś przed @ i dlatego waga stoi To też by tłumaczyła apetyt na słodycze. Dietka super. Tak trzymaj
No to wyliczamy posiłki
Śniadanie:
-2 kromki pieczywka chrupkiego z 4 plasterkami pomidora (ok.101kal)
-Herbata (2 kal )
OBIAD:
-4 kromki pieczywa chrupkiego z ketchupem mniam (ok.105kal)
-herbatka(ok.2 kal)
KOLACJA:
-mam nadzieje ze spałaszuje tylko 2 kromeczki pieczywka z pomidorkiem
No ja nie wiem czy to dobrze. Bardzo ograniczasz sie z kaloriami (nie wiem, czy nie za bardzo), ale chyba nie wychodzi ci za zdrowo. Pieczywo chrupkie ok, ale coś do tego być musi. Pomidor i ketchup chyba nie wystarczy. Poza tym trochę monotonnie, oby ci się nie odechciało dietki. Nie wiem, niech się dziewczyny wypowiedzą, ale mi się wydaje że bardziej urozmaicony jadłospis by się przydał.
Pomogła: 7 razy Wiek: 20 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Pią 12 Wrz, 2008 16:00 Droga do celu... Czyli do 54 kg!!!
No dobrze jutro troszkę urozmaice A na kolacje zjadłam miseczke płatków nestle fitness z mlekiem. Kurcze nie wiem ile to kalorii
dziś o 18 zjadłam jeszcze 2 kromeczki pieczywka chrupkiego z 3 plasterkami poledwicy (ok.140 kal) Ale teraz to juz koniec na dzisiaj
_________________
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...
Pomogła: 4 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Sie 2008 Posty: 2619 Skąd: daleko od domu
Wysłany: Sob 13 Wrz, 2008 11:14
Kluseczka napisał/a:
No ja nie wiem czy to dobrze. Bardzo ograniczasz sie z kaloriami
Kluseczka napisał/a:
mi się wydaje że bardziej urozmaicony jadłospis by się przydał.
Zgadzam sie z kluseczką w 100%
Proszę Cie Mila, wpisz w wyszukiwarkę "dzienne zapotrzebowanie na składniki odzywcze" i poczytaj sobie troszkę. Potem sprobuj zastosowac sie do tego, oczywiscie ograniczajac kalorie, ale góra do 1000kcal, chociaz w Twoim wieku 1300kcal to minimum.Nie gniewaj sie, ja nie chce sie wymadrzac, ale w Twoim wieku , nierozsadnym odzywianiem zafundowalam sobie szpital i chcialabym tylko pomoc. Trzymam kciuki, masz duzo silnej woli, Gratuluje
Milego dnia
_________________
Przy uśmiechu tez spalamy kalorie :)
Pomogła: 7 razy Wiek: 20 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Sob 13 Wrz, 2008 13:56
jak teraz czytam to też mi się wydaje że troszkę mało ... Ale co ja na to porazdze staje na wage a tam nic tyle samo albo 1 kg wuięcej aż sie odechciewa wszystkiego nawet jeść i zaraz przychodzi myśl by ograniczyć jeszcze bardziej jedzenie... Wczoraj wieczorem na wadze było 62.5 i tak sie uciaszyłam że huhu a dziś koło 12 waże się a tam 63.5 i njormalnie załamka... o jeden kilogram znów przytułam...
A do tego dziś zjadłm na śniadanie 2 kromki pieczywka chrupkiego z 4 plasterkami szynki z piersi indyka do tego herbatka a na obiad zaszalałam zjadłam kotleta mielonego z dwiem łyżkami surówki z kapusty pekińskiej tak się objadłam ze mie brzuch rozbolał :-|
czyli śniadanko ok.134 kal , obiad kotlet (340 kal) wow ale dużo... surówka (nie mam pojącia ale więcej niż 60 kal nie powinna mieć chyba..)
ŁĄCZNIE : 534 kal
_________________
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum