Pomogła: 7 razy Wiek: 19 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Sro 12 Maj, 2010 20:42
Witam
Dzisiaj muszę powiedziać że się rozczarowałam... Otóż zwarzyłam się i co... 57,6kg.... W ciągu jednego dnia + 0,4 kg .... Ja chce schudną a nie tyć.... Mimo iż po moich rozpiskach nie widać że tak bardzo się staram.... ale naprawdę robię co mogę...
Sprawdzian z Chemii jakoś napisałam... Lekcja J.Polskiego nam przepadła więc jutro nie przerabiamy jeszcze "Pana Tadeusza" Przeczytałam juz książkę al;e tam jest tyle nazwiski i wątków że nie sposób zpamiętać...
Teraz wstawię szybciutko rozpiskę i lecędo spanak bo o mały włos bym się dziś spóźniła i cały dzień chodzę zaspana więc planuje wcześniej iść spać
Obiad :
-2 talerze zupy pomidorowej z ryżem (dość gęsta było bo już praktycznie woda odparowała z tego podgrzewania)
Podwieczorek :
- kromka pieczywka chrupkiego, musztarda i chrzan (a ostry był że aż mi o tak oczy stały )
Kolacja :
- 2 kromki pieczywka chrupkiego, chrzan , pół pora i otręby (prócz otrębów, to wszystko było na tym pieczywku)
Do tego : 1kufel zielonej cherbaty , 2 kubki mięty i rumianku, 1,5l wody z cytrynką i jeszcze dwie małe 330ml butelki soku jabłko - mięta
A oto ćwiczonka :
pół godziny ćwiczeń na stepie
przed chwilą program 10minutowy ćwiczeń na stepie
I to było by na tyle.... muszę się bardziej pilnować.... bo znowu zawiodłam się na spodniach tym razem to były moje ulubione jeansy
Ale co będę smucić.... Trzeba sie wźąść w garść i pracować nad sobą.
Życze miłych snów i udanego utrzejszego dnia Wszystkim
_________________
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...
Pomogła: 13 razy Wiek: 33 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 15364 Skąd: rodem z piekła;)
Wysłany: Czw 13 Maj, 2010 08:47
mila92, kochana co Ty chcesz od swoich rozpisek-są piękne A to,że czasami waga pokazuje inaczej niż byśmy chcieli to znak,że wadze akurat zbliża się @ i wariuje-nie przejmuj się....
Może po prostu Ci się woda zatrzymała w organiźmie i przez to ten chwilowy przypłym min. wagi.....
Ściskam Cię mocno i głowa do góry
mila92, ja nie uważam, żeby Twoje rozpiski były warte czepiania. Według mnie są dobre i nie zmieniałabym nic. Waga może wahać się do dwóch kilogramów w tę lub w tę stronę i przejmować siuę nie trzeba.
Pomogła: 7 razy Wiek: 19 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Nie 16 Maj, 2010 20:21
Witam
Nie było mnie przez kilka dni i znów nabroiłam.... Ech szkodas gadać... Wswzystko jest nie tak... Patrzac w lustro widzę tylko tuszę i to jak jestem brzydka do tego każde spodnie i każde bluzki są upięte tak ze aż wstyd więc zakładam lużne tuniki i bluzy by wszystko za tuszować... Dziś rozpiski nie wstawię bo obrzerałąm się ciastem I co ja mam ze sobą zrobić???? Wiem że np. ciasto mnie utuczy a mino to jem aż pęknę.... Może powiecie mi co zrobić???? napisasć na ręku " JESTEŚ GRUBA WIĘC JUŻ NIE JEDZ" ? ale to nie przejdzie bo napewno ktoś zobaczy....
Jedno dobre to to że ćwicze 60 minut na steperku. ALe nie są to ćwiczenia monotonne tylko własne go muzyki Właśnie jestem po takiej serii i zaraz idę się kąpać bo się nieżle człowiek poci.... do tego co wieczór wciaram w siebie krem wyszczuplający.
Wszystko jiby ok gdyby nie to jedzenie....
Jutro czeka mnie ciężki dzień Kartkówka z treści "PanaTadeusza" wyniki sprawdzianu z Chemii...
W takim będź razie życzę Wszystkim miłego niedzielnego wieczorku
_________________
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...
Pomogła: 13 razy Wiek: 33 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 15364 Skąd: rodem z piekła;)
Wysłany: Wto 18 Maj, 2010 11:41
mila92, ej płaczku mój ulubiony...może tak daj znać jak Ci poszła ta kartkówka i jakie oceny co
Z dietką tak nieraz jest,że człowiek ma dość i musi trochę odpocząć-uwierz mi Ty i tak jesteś silna,bo zawsze wracasz na właściwy tor
Pomogła: 7 razy Wiek: 19 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Sro 02 Cze, 2010 23:12
no tak wiem co powiecie lub co pomyślicie.... znowu wróciła i znowu zniknie... Ale niestyety to jest tak że... ja najpierw jem jak nie wiem co a potem sobie mówie nie wpisze się na forum by znowu nie dostać.... Wiem to głupiego robota bo przez to tyje....
Anja napisał/a:
zawsze wracasz na właściwy tor
Dzięjuję Anja tylkoproszę poradź mi jak na tym torze pozostać.... bo ja już nie mam do siebie siły.
Muszę coś zrobić bo praktycznie w nic się już nie mieszcze i co najgorsze wracam powoli do swojej starej wagi
Staram się ćwiczyć codziennie ale co z tego gdy ciągle jem jak "dzika świnia" (przepraszam za określenie ale ono jest odpowiednie dla mnie w 100% )
ostatnio jak się ważyłam znów było przeszło 59kg... A dzisiejsze ciastka sporzyły mi tyle wyrzutów że musiałam do was wrócić i prosić o pomoc
A najgorsze jest to , że moja flustracja z przybrania ilogramów przejawia się w relacjach z inymi. Ciągle jestem zła nie mogę się z nikim dogadać bo każda rozmowa kończy się kłutnią... Ostatniio pokłuciłam się z mama zgadnijcie kiegy... otóż 1 czerwca.... MASAKRA...Ja już nie wiem co mam robić... Czasem myśle że rodzice żałują że mają taką głupią brzydką pyskatą wstrętną córkę jak ja Że woleli by by mnie nie było...
A co do diety to jeszce gorsze jest te podjadanie jak nikt nie widzi. Oszukuje innych i sama siebie że nie zjadłam dużo... A otem lece do lodówki jak nikt nie widzi i jem a raczej opychcam się wszystkim co tam znajdę.... Macie może jakiś pomysł co z tym WSZYSTKIM zrobić????
Do tego zaczęłam chodzić w bluzach i długich tunikach bo wstydzę się swoijego wyglądu...
To tyle narazie lece pod pryszniczek a potem do spania
Żyzcę wszystkim udanego jutrzejszego nia
_________________
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...
Pomogła: 12 razy Dołączyła: 04 Mar 2007 Posty: 8848
Wysłany: Pią 04 Cze, 2010 08:01
mila92 napisał/a:
Czasem myśle że rodzice żałują że mają taką głupią brzydką pyskatą wstrętną córkę jak ja Że woleli by by mnie nie było...
mila92, co ty za brednie opowiadasz dla rodziców ich dzieci są zawsze najpiękniejsze i najwspanialsze ,mówię ci to jako matka dwójki dzieci w tym jednego ,który często daje mi popalić a kocham go z całego serca, i twoi rodzice tez na pewno cie kochają, może nie zawsze potrafią to okazać ale w głebi serca na pewno jestes dla nich najwazniejsza
Trzymam kciuki za twoją dietke
Pomogła: 7 razy Wiek: 19 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Sob 05 Cze, 2010 18:35
Dziewczyny zaczynam od teraz pełną mobilizację Konic !!!!! Po tym co dzisiaj zobaczyłam na centyymetrze mówie DOŚĆ
Otórz proszę powiem wam jaka bruba jestem bo dzięki temu lepiej mnie zrozumiecie.
Talia 67cm
Brzuch (na pępku ) 77cm
Biodra 91 cm
Pupa 92cm
Udo (w górnej cześci) 55cm a w dolnej nad kolanem 41cm
łydka (w najszerszym miejscu) 33cm
Ręka 25 cm
No to teraz nie ma się co dziwić.... Przed toaleta ważyłąm UWAGA 59,5kg.... TRAGEDIA Ale sama jestem sobie winna.
A co do jedzenia to tragedia X2
Śniadanie :
- szklanak mleka 0,5% otręby i płatki kukurydziane
2 Śniadanie :
- gorący kubek
Obiad :
- 4 kotlety sojowe ketchup musztarda i chrzan
Kolacja :
-4 wafle ryżowe z ketchupemi cały ogórek posiekany z czosnkiem granulowanym i pieprzem
Ale niestety to nie wszystko.... Pogrzewałam grochówke tacie i sobie próbowała do tego kawa mrożona ( kawa rozpuszklna 2 tabletki słodzika i szklanka mleka 0,5%), 1,5 l wody smakowej truskawkowej, Dużo herbaty mrożonej o smaku cyytrynowym.
Za pół godziny idę na rolki a potem reszta ćwiczeń.
becia napisał/a:
dla rodziców ich dzieci są zawsze najpiękniejsze i najwspanialsze ,mówię ci to jako matka dwójki dzieci w tym jednego ,który często daje mi popalić a kocham go z całego serca, i twoi rodzice tez na pewno cie kochają, może nie zawsze potrafią to okazać ale w głebi serca na pewno jestes dla nich najwazniejsza
Becia wiem ale ja to bym na miejscu mojej mamy dawno dała takiej córce w twarz... A mama nic poprostu musi naprawdę mnie kochac . a ja jestem taka wstrętna dla niej... ech szkoda godać...
Suwaczka nie przestawiam poczekam jeszcze tydzień i się okarze....
Życzę miłego popołudnia.
_________________
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...
No i teraz uwaga!!! Ok.19:00 przyszli rodzice i wręczyli mi do ręki odpakowanego loda gałkowego...i niestety zjadłam go... Jedno dobre że dwie gałki a nie jak to zawsze bywa 4
No ale cóż.... baty się należą..
Do tego rezygnuje z ćwiczeń na steperze bo nic nie chudnę a nawet tyje i nie mówie tu o wadzę lecz o wymiarach... chociaż na wadze też już znów więcej.... Możecie mi powiedzieć czemu.... Ćwiczyłam przez ostatnie 2 tygodnie minimum 1,5 godziny myślałam że schudnę dużo a tu nic do tego stosowałam krem wyszczuplający i też nic. Postanowiła odłożyć krem i step przez tydzień i wówczas zobaczę co z tego wyniknie.
Jutro czeka mnie ciężki sprawdzian z Chemii (materiał już z trzeciej klasy liceum....) wątpie bym sobie poradziła... I wogóle strasznie stresujący dzień mnie czeka Począwszy od porannegoważenia do wstawiania rozpiski wieczorem...
To ja lece. Życzę wszystkim mimo wszystko udanego poniedziałku Papa
_________________
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...
Pomogła: 7 razy Wiek: 19 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Pon 07 Cze, 2010 21:08
Witam Wszystkich wieczorkiem poniedziałkowym
U mnie jakoś leci , choć nie za dobrze bo zawaliłam sprawdzian z Chemii jeszcze nigdy tak źle nie napisałam zadnego sprawdzianu z Chemii... Już się boję materiału z trzeciej klasy
Ale mam szanse powtórzyć ten dzień bo jutro mam sprawdzian z J.Polskiego więc wsztystko przede mną... Wogóle nie chciało mi się uczyć tak ciepło i wogóle fajnie sobie posiedzieć porozmawiać z mamą o różnych głupotkach Zawsze siedze sama w pokoju więc jak są takie dni jak dziś , że mogę spędzić dzień z najbliższymy to robię wszystko by potem nie żałować i narzekać że nikt ze mną nie spedza czasu. Pewnie myślicie jakie ona głupoty gada
To to teraz szybka rozpiska i szybkie pakowane się do łóżka bo spać mi się strasznie chce...
A więc :
Śniadanie :
- 5 wafli ryżowych, 2 plasterki szynki z indyka i pomidor
2 Śniadanie :
- 2 kromki chleba razowego i plaster wędliny z indyka
Obiad :
- barszcz czerwony (czysty) i 2 wafle ryżowe
Podwieczorek :
- pomidor, szczypiorek, 1 plastrer wędliny z indyka i marchewka
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 20 Wrz 2008 Posty: 5166
Wysłany: Pon 07 Cze, 2010 21:47
mila92, Ty taka grzeczna i konsekwentna to spróbuj ograniczyc te chlebki ryzowe cudenka na rzecz rybek bez panierek i mieska np. kurczaka bez skorki Sprawdzian napewno bedzie ok tylko Ci sie wydaje bo Ty zdolna dziewczynka jestes Za chwile wakacje i nie bedziesz miala tyle stresu i nauki to zapewne bedzie wiecej sportu i waga spadnie
Pomogła: 7 razy Wiek: 19 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Wto 08 Cze, 2010 21:21
Witam Wszystkich.
Należą mi się ogromne baty ale to za chwile...
ina44 napisał/a:
spróbuj ograniczyc te chlebki ryzowe
tzn. ja chlebek razowy jadam na śniadanie , a nie chce mamie głowy zawracać by mi wyszukane obiady gotowała, bo i tak dla reszy musi gotować a nie powiem każdy czegoś tam nie lubi więc jak ja bym jeszcze wymyślała to by była przesada. I tak nie jem tych obiadów co mama gotuje dla wszystkich więc nie mogę wymyślać. A pozatym ja uwielbiam zupy a wafle jem by troszkę brzuch zapełnić
ina44 napisał/a:
Sprawdzian napewno bedzie ok tylko Ci sie wydaje bo Ty zdolna dziewczynka jestes
No właśnie nie poszedł dobrze w recz tragicznie.... W połowie zadań nie wiedziałam co mam pisać.... MASAKRA... Ale cieszę się że dostałam 4 z Chemii za sprawdzian
Jutro czekają mnie wynki z Geografii- koleny pięknie napisany sprawdzian... Ech... Kiedy ten koniec roku nastąpi...
ina44 napisał/a:
zapewne bedzie wiecej sportu i waga spadnie
ja mam nadzieję ale jak narazie to nie mogę schudnąć. DZiś zmierzyłam moe jasne spodnie i masakra ... brzuch wystaje fałdy aż się wylewają a uda co tu gadać poprosu wyglądają jak beczki na kapustę. NIe dałam rady schudnąć do Lata.... Zawiodłam Was i samą siebie jestem poprostu BEZNADZIEJNA. Nie wiem czy wogóle to wszystko ma sens gdyż... momo tego że wiem że muszę schudnąć to jem bez ograniczeń np. dziesiaj zjadłam 2 gofry posne....
Wstawię całą rozpiskę byście miały podstawę sadzić że mam rację.
A więc :
Śniadanie : (ok.8)
- 5 kromek pieczywka chrupkiego, 2 plasterki wędliny z kurczaka i pomidor
2 Śniadanie : (ok.11)
- 2 kromki chleba razowego i 1 plaster wędliny z kurczaka
Pomogła: 7 razy Wiek: 19 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Sro 09 Cze, 2010 20:45
Witam wieczorkowo-środowo
Muszę powiuedzieć że dzień był ok a nawet bardzo ok. Z tych sprawdzianów co się bałam dostałam 4 a i z Geografii na koniec roku mam 5 i jetsem
Jednka co do diety to za wesoło nie jest.... Dziś chciałam się ubrać do szkoły w taką bluzkę, w której jeszcze się nie pokazałam. ALe się wstydziłam bo wałki się wylewały spod spodni. DO tego ciągle chodzę w tunikach bo mam strasznie grube uda... ALe niestety jesy ciepło i trzeba chodzić w krótkim rękawku dobrze że mam kilka blezek tunik z krótkim rękawem ... Dziś kupiłam sobię preparat LINEA mam nadzieję że pomożę....
Musze coś powiedzieć. Zaczęłam robić wieczorem rozpiskę jedzenia na drugi dzień i muszę przynać że to pomaga Jak narazie. Otwierając lodówkę myśle sobie "Nie możesz bo tego nie ma w rozpisce" więc jest to dobry pomysł. Już nie pamiętam u której z pań to przeczytała ale naprawdę dziękuję za udostępnienie pomysłu. Mi to pomaga. Zaraz wezmę się za pisanie jutrzejszego menu Ale narazie wstawię dzisiejszą rozpiskę.
A więc :
Śniadanie :
- 6 kromek pieczywka chrupkiego, 2 plasterki wędliny z kurczaka i pomidor
Kolacja :
- ogórek i kilka liści sałaty, ocet jabłkowy (taka sałatka)
Do tego wypiłam duzo wody z cytryna i sokiem, szklankę mleka i teraz małego kubusia rozcięczonego z wodą i sokiem z cytryny.
Ćwiczonek bardzo malutko 8 minute legs
8 minute buns
8 minute ABS
Muiszę się wziąc za siebie. Do końca roku szkolnego niestety nie schudne na tyle by pójść w spódnicy... Do tego mam problem ze spodniami bo są zbyt upiete.... wyglądają jakby miały strzelić zaraz.... więc muszę coś zrobić by schudnąć do zakończenia roku chociaż na tyle by móc się czuć dobrze w tych spodniach...
Jutro zgłaszam się z Historii do odpowiedzi i nie powiem troszkę się boję...
To do zobaczenia jutro a teraz napiszę sobie co by tu zjeść jutro
Papa
_________________
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum