bernadetta, pięknie ci poszło Super! Graatuluję szczerze i oczywiście życzę sukcesów w dalszym dietkowaniu! Z pewnością wszystko pójdzie po twojej myśli.
Może, żeby nie tracić za wiele zwiększ dietę z 1000 kcal na 1200-1300?
Pozdrawiam i miłego dnia.
Pomogła: 1 raz Wiek: 19 Dołączyła: 01 Sie 2008 Posty: 144
Wysłany: Wto 02 Wrz, 2008 13:05
Dziękuję za miłe słowa! ; *
Myślę, że warto posłuchać rady tibby. ;) Postaram się zwiększyć stopniowo ilość kalorii do 1200. ;) Teraz z niecierpliwością odliczam dni do kolejnego ważenia. Wczoraj uczciłam swój mały sukces i zjadłam rządek czekolady mlecznej. ;)
Muszę przyznać, że wielkich efektów nie ma, gdy spojrzę w lustro, ale czuję się lepiej i czasami wydaje mi się, że tłuszczyku na brzuchu ubywa.
Wam wszystkim też życzę sukcesów. ; ***
I chcę podziękować... to, że udało mi się już tyle schudnąć zawdzięczam w dużej mierze właśnie WAM i tej stronce. Miałam motywację. Każdego dnia, gdy odechciewało mi się wszystkiego, wchodziłam na forum i czytałam Wasze posty. ;) To może być najlepszą motywacją. Wielu z Was udało już się tak wiele osiągnąć, a mnie to dopingowało do dalszych starań.
Pomogła: 4 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Sie 2008 Posty: 2619 Skąd: daleko od domu
Wysłany: Sro 03 Wrz, 2008 08:43
bernadetta napisał/a:
Postaram się zwiększyć stopniowo ilość kalorii do 1200.
bardzo dobry pomysł
bernadetta napisał/a:
wydaje mi się, że tłuszczyku na brzuchu ubywa
Nie moze Ci sie wydawac skoro schudłas juz 4 kilo Za ta czekoladke sie nie gniewamy , ale ostroznie z tymi nagrodami. Lepiej w nagrode idz na spacerek i rozkoszuj sie widokiem chłopaków oglądajacych sie za Toba
_________________
Przy uśmiechu tez spalamy kalorie :)
I chcę podziękować... to, że udało mi się już tyle schudnąć zawdzięczam w dużej mierze właśnie WAM i tej stronce. Miałam motywację. Każdego dnia, gdy odechciewało mi się wszystkiego, wchodziłam na forum i czytałam Wasze posty. ;) To może być najlepszą motywacją. Wielu z Was udało już się tak wiele osiągnąć, a mnie to dopingowało do dalszych starań.
Ja też dołączam sie do tych podziekowań. :-D :-D :-D
Pomogła: 1 raz Wiek: 19 Dołączyła: 01 Sie 2008 Posty: 144
Wysłany: Pią 05 Wrz, 2008 22:02
Anja napisał/a:
A co dziś porabiasz?
A dziś popełniłam grzech! ! ! ;(((
Pochłonęłam o wiele za dużo, niż powinnam.
Z okazji urodzin przyjaciółki pozwoliłam sobie na:
- babeczkę, gałkę lodów truskawkowych, kanapki, ciastko orzechowe, sok pomarańczowy. ;/ do tego dochodzą normalne posiłki typu: śniadanie, obiad.
po 17 nie zjadłam już nic i zrobiłam 200 brzuszków, 20 min hula hop + jakaś tam gimnastyka. brzuch mam wydęty, jak kobieta ciężarna. haha.
Humor mogę sobie poprawić jedynie tym, że to było jednodniowe święto i od jutra po prostu kontynuuję dietę. Idę też jutro na basen. ;)
Pozdrawiam. ;*
Co do wagi, aktualnej nie znam. 1 września ważyłam 55kg . ;)
Pomogła: 4 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Sie 2008 Posty: 2619 Skąd: daleko od domu
Wysłany: Pon 08 Wrz, 2008 21:28
bernadetta napisał/a:
Humor mogę sobie poprawić jedynie tym, że to było jednodniowe święto i od jutra po prostu kontynuuję dietę. Idę też jutro na basen. ;)
Spedzania czasu z przyjaciolmi i bliskimi nie da sie przeliczyc na kalorie. Czasami mozna pozwolic sobie na przyjemnosci jedzonkowe z tym zwiazane. Ruch i jeden wieczor bez kolacji, nie pozwolą zeby zostala Ci pamiatka z tego wieczoru w postaci tłuszczyku
_________________
Przy uśmiechu tez spalamy kalorie :)
Pomogła: 1 raz Wiek: 19 Dołączyła: 01 Sie 2008 Posty: 144
Wysłany: Wto 09 Wrz, 2008 16:15
tomsa napisał/a:
Spedzania czasu z przyjaciolmi i bliskimi nie da sie przeliczyc na kalorie. Czasami mozna pozwolic sobie na przyjemnosci jedzonkowe z tym zwiazane. Ruch i jeden wieczor bez kolacji, nie pozwolą zeby zostala Ci pamiatka z tego wieczoru w postaci tłuszczyku
Święte słowa, tomsa! ;*
Od czasu do czasu trzeba sobie pozwolić na jakiś frykas, bo takie całkowite unikanie słodyczy prowadzi do "podświadomego głodu", który prędzej, czy później się ujawni.
Zwiększyłam ilość spożywanych kalorii do 1000-1200 dziennie. ;) W połączeniu z regularnymi ćwiczeniami chyba nie przybiorę na wadze. Codziennie gimnastykuję się, co najmniej raz w tyg. idę na rower, basen, a dodatkowo mam lekcje wf w szkole.
Polubiłam wysiłek, zmęczenie i ruch - to jeszcze większy sukces niż utrata wagi.
Pomogła: 13 razy Wiek: 33 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 15364 Skąd: rodem z piekła;)
Wysłany: Sro 10 Wrz, 2008 07:57
bernadetta napisał/a:
Zwiększyłam ilość spożywanych kalorii do 1000-1200 dziennie. ;) W połączeniu z regularnymi ćwiczeniami chyba nie przybiorę na wadze. Codziennie gimnastykuję się, co najmniej raz w tyg. idę na rower, basen, a dodatkowo mam lekcje wf w szkole.
Polubiłam wysiłek, zmęczenie i ruch - to jeszcze większy sukces niż utrata wagi.
_________________
no jasne,że ne przytyjesz świetnie sobie dajesz radę i będzie dobrze na pewno
Pomogła: 4 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Sie 2008 Posty: 2619 Skąd: daleko od domu
Wysłany: Sro 10 Wrz, 2008 08:20
bernadetta napisał/a:
Zwiększyłam ilość spożywanych kalorii do 1000-1200 dziennie. ;)
bernadetta napisał/a:
Polubiłam wysiłek, zmęczenie i ruch - to jeszcze większy sukces niż utrata wagi.
GRATULUJĘ! I na pewno nie przytujesz , a jeszcze zobaczysz , jak wspaniale beda efekty..Kondycja Ci sie poprawi i szosteczka z wfu bedzie na swiadectwie. Same plusy
Trzymaj sie
_________________
Przy uśmiechu tez spalamy kalorie :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum