Wysłany: Pon 18 Lut, 2008 14:36 Walkę czas zacząć !
Witam wszystkich forumowiczów. Nazywam się Emilka, mam 24 lata, 155 cm wzrostu i niestety ważę aż 93 kg
Dziś poszukując w internecie jakiejś dobrej diety przypadkiem trafiłam na to forum i muszę powiedzieć, że bardzo spodobała mi się przyjacielska atmosfera jaka tu panuje
Poczytałam trochę o Was i Waszych zmaganiach i i sukcesach. I cóż tu dużo mówić, natchnęłyście mnie to do walki.
Przez ostatnie lata nie stosowałam żadnej diety. Wpadłam w okropne nawyki żywieniowe. Najgorszym z nich są słodycze, a w szczegolności moja ukochana czekolada
Ale od dziś mówię STOP! Koniec ze słodkościami. Żadnych batoników, czekoladek, nawet cukru do kawy. Postanawiam jeść małe porcję i ostatni posiłek przed godziną 18. No i może zacząć jakieś ćwiczonka, chociażby brzuszki.
Chociaż na początku byłam sceptyczna to po przeczytaniu paru wątków zmieniłam zdanie i myślę, że pisanie na forum o moich zmaganiach może mnie zmotywować.
Pomogła: 3 razy Wiek: 26 Dołączyła: 13 Mar 2007 Posty: 3330 Skąd: łódzkie
Wysłany: Pon 18 Lut, 2008 17:35
Witamy wśród nas. Pamiętaj, że nie jesteś tu sama. Możesz zawsze z kimś pogadać, poradzić sie.
Ja kiedyś się frustrowałam, bo myślałam, że jestem jedyna.. a dzięki forum czuję, że wiele jest osób podobnych do mnie, z podobnymi problemami. Tu możesz czuć się jedną z wielu i walczyć razem z nami..
Witam
_________________
Kolejny początek długiej drogi... ważne, by dojść do celu!!
Jestem dziś strasznie zestresowana i palę praktycznie fajka za fajkiem Jutro mam obronę moje pracy licencjackiej w Warszawie. Myślę sobie, że chociaż to pierwszy dzień moje diety to łatwo pójdzie, bo pewnie większość dnia będę poza domem . Oby tylko wieczorem jak wrócę nie naszło mnie na obżarstwo albo dla uczczenia zdanego egzaminu albo z rozpaczy jeżeli obleję...
Modlę się żeby to był nie tylko pierwszy dzień mojego nowego sposobu życia (dieta) ale tez pierwszy dzień kiedy będę mogła powiedzieć, że jestem licencjatem
Przypomniałam właśnie sobie o diecie, którą stosuje brat mojego narzeczonego. Nie znam wszystkich zasad ale z tego co wiem opiera to sie na zasadzie, że jesz ile chcesz ale jednego dnia je się tylko np. sałatę, drugiego dnia np. tylko mięso wołowe, a trzeciego np. tylko makaron. Czyli tak jakby "pranie mózgu" dla żołądka sie robi
Podobno to naprawdę działa, bo facet stracił brzuszek. Czy ktoś z Was słyszał kiedyś o takiej diecie?
Pomogła: 3 razy Wiek: 26 Dołączyła: 13 Mar 2007 Posty: 3330 Skąd: łódzkie
Wysłany: Pon 18 Lut, 2008 19:04
Szczerze mówiąc nie słyszałam o takiej diecie. To znaczy coś w stylu - cały dzień bananowy, albo jabłkowy albo płynny ale to bardziej na zasadzie oczyszczania organizmu to tak..
Ja w tym roku też robię licencjat. Z tym że ja mam egzamin licencjacki i nie piszę pracy. Wcale nie jestem z tego zadowolona, ale co mam za wyjście. Będę trzymać kciuki żebyś bez problemu zdała i za dietę. Na pewno wytrwasz
_________________
Kolejny początek długiej drogi... ważne, by dojść do celu!!
Pomogła: 16 razy Wiek: 38 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 7090
Wysłany: Pon 18 Lut, 2008 20:58
witaj milii_p na forumku,miło cie poznać,zapraszam do pisania o swoich problemach,bo dużo tu nas staraczek o linię,i zawsze można liczyć na jakieś wsparcie i radę
pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum