Pomogła: 13 razy Wiek: 33 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 15365 Skąd: rodem z piekła;)
Wysłany: Pią 10 Sie, 2007 10:14
dziewczyny ja teraz pobijam rekordy w oszczędzaniu kasy na jedzenie bo kupuję tylko płatki fitness(jem je 2 razy dziennie) maślankę i pomidory(uwielbiam sałatkę z pomidorów i też jem ją codziennie) i na tym koniec :-o Ładne oszczędności co nie :-D
Wiek: 29 Dołączyła: 02 Sie 2007 Posty: 644 Skąd: Wołomin
Wysłany: Pią 10 Sie, 2007 16:40
Anja, anie nudzi Ci sie tak monotonna dieta? długo juz tak ciagniesz?
jasminko nie jestem świadkową, ale to ślub mojego brata ciotecznego. Mieszkamy blisko więc całą ferajną dekorujemy sale. Wczoraj było naprawde fajnie, tylko myślałam,że mi palce odpadną od wiązania balonów
Dzis rano spróbowałam łyka coli i wiecie co wcale mi nie smakowała ..... jakaś taka słodka. Sok Ja jeszcze dwa tygodnie temu wypijajaca conajmniej 2 litry dziennie sama sie sobie dziwie.
Ale pogoda cały dzień dziś leje, jakiś taki smmętny ten dzień!
Dziś moje menu wygladało następujaco:
śniadanie: 2 parówki z indyka, 1 kromka chleba (jasnego - bo nie miałam ciemnego a do sklepu mi sie nie chciało iść- taki ze mnie leń) i jeden pomidor
II sniadanie: nektarynka i winogrona
obiad:(właśnie spałaszowałam) talerz zupy kapuśniak z małą kiełbaską
moge już chyba z czystym sumieniem zmienic mój suwaczek, dziś rano się ważyłam i jest juz 83,7
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11832
Wysłany: Pią 10 Sie, 2007 17:13
przepięknie barankosia,gratuluję
zmieniają ci się przyzwyczajenia
precz z colą !
dawaj dalej ,efekty już widać ,a będzie coraz lepiej,żołądek się skurczy, super
Pomogła: 13 razy Wiek: 33 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 15365 Skąd: rodem z piekła;)
Wysłany: Nie 12 Sie, 2007 22:36
barankosia no juz troszke mi sie nudzi takie jedzenie ale szczerze mowiac nie mam czasu na szykowanie czegokolwiek narazie(za duzo pracy mamy)i pewnie jeszcze z tydzien tak pociagne,bo pozniej powinno sie nam troche uspokoic
Wiek: 29 Dołączyła: 02 Sie 2007 Posty: 644 Skąd: Wołomin
Wysłany: Pon 13 Sie, 2007 22:02
wesele , wesele i po weselu. Było bardzo sympatycznie, wybawiłam się i wypociłam (dosłownie nie było klimatyzacji )ale pierwszy raz się nie przejdłam na weselu . Nie piłam żadnych gazowanych napojów,dania gorące dzieliłam na pół i oddawałam mężowino i jadłam owoce zamiast ciast. Byłam z siebie bardzo dumna. Chociaż i tak nie obyło sie od uszczypliwosci moja babcia nazwałam mnie małym grubaskiem i podpowiedziała żebym troche schudła - nawet tego nie skomentowałam (sama waży chyba ze 120 kg). Nie powiem zrobiło mi sie przykro ale mam to w nosie odchudzam sie przecież dla samej siebie a nie dla innych!
Pomogła: 13 razy Wiek: 33 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 15365 Skąd: rodem z piekła;)
Wysłany: Wto 14 Sie, 2007 09:44
barankosia nie przejmuj sie babcią(zawsze muszą coś pacnąć) apoza tym ja jestem z Ciebie bardzo dumna,że nie uległaś jedzonku na weselu a przede wszystkim odstawiłaś ciasto Ciekawe jak mi pojdzie na weselichu brata w sobotę
Wiek: 29 Dołączyła: 02 Sie 2007 Posty: 644 Skąd: Wołomin
Wysłany: Sro 15 Sie, 2007 00:34
Anja, napewno bedzie dobrze życze Ci żebyś sie wybawiła to jest podstawa, a wiadomo że jak sie popełni kilka grzeszków kulinarnych to świat sie nie zawali.
Wiek: 29 Dołączyła: 02 Sie 2007 Posty: 644 Skąd: Wołomin
Wysłany: Sro 15 Sie, 2007 23:40
trzymam cię Anja, za słowo i fotke kiecki koniecznie wklej.
Ja dziś pomimo objechania trzech festynów i obiadku u rodziców dałam rade.
moje menu:
sniadanie: płatki czekoladowe na mleku 0%
II sniadanie: jogurt aktivia wisniowa
obiad: udko kurczka gotowane, ziemiaki i sałatka z kapusty pekińskiej z majonezem
no i po obiedzie mały wałelek
dziś zaczełam 2 etap herbatek slim figura -oczyszczanie- jakos nie mogę sie przyzwyczaic do tego smaku ale to tylko tydzień
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 09 Lut 2007 Posty: 1079
Wysłany: Czw 16 Sie, 2007 11:36
barankosia, wklej nam jakies fotki z wesela PROOOOSIMY
Co do uszczypliwosci babci - ja wazylam 94kg i nawet jak schudlam 10 to nadal sie pojawialy. A wiesz jak jest teraz? Babcia ciagle mowi "dziecko, zjedz cos, jaka Ty chuda jestes". Widzisz, One (babcie) tak popadaja w skrajnosci i nic z tym sie nie da zrobic A wiadomo, ze do chudego mi daleko. Po prostu i tak zle i tak niedobrze
Wiek: 29 Dołączyła: 02 Sie 2007 Posty: 644 Skąd: Wołomin
Wysłany: Sob 18 Sie, 2007 16:06
jasmine, no pewnie to tylko 5 kg pokonałaś już pięć razy tyle więc i z tym dasz sobie rade.
ja mam cyba ostatnio złe dni, dawn juz sie tak nie czułam, ciągle chce mi sie spać. Nocy mogłabym nie przesypiać i wtedy mam najwięcej energi a w dzień koszmar, ziewam od rana do wiczora. Też tak macie?
dziś poszalałam troche z menu szczególnie w okolicach obiadu
śniadanko: płatki czekoladowe na mleku 0%
II sniadanie: 2 banany
obiad: 1 parówka odtłuszczona z plasterkiem żółtego sera (z mikrofali) do tego keczup i kromka białego chleba z masłem
do tego jeszcze przegryska przed obiadem plasterek wiejskiej szynki (musiałam spróbować ja smakuje) i pół plasterka zółtego sera
No i od teraz do końca dnia post chocby miało mnie skręcać, ale obiecuje sobie i Wam
_________________
Ostatnio zmieniony przez barankosia Czw 06 Wrz, 2007 01:02, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum