ja waze 56kg.. mam 169cm wzrostu i czuje sie za gruba.. jestem za gruba..
mam 15 lat.. zapewne uznacie ze jestem glupia i za mloda na diety i odchudzanki ale ja i tak swoje zzrobie..(wybaczcie egoizm..)
moze nie zalezy mi tak na wadze.. zeby widziec mniej a na tym zeby cialo lepiej wygladalo..zwlaszcza slynny brzuch..
poradzcie..
nie przepadam za sportem ale jak trzeba to sie zmobilizuje..
brzuszki..? bieganie..? mysle ze bieganie dobrze by mi zrobilo..ponadto odpowiada mi ta forma ruchu acz boje sie przyrostu miesni..nie chce miec wielkich miesni na nogach..:(
powiedzcie co o tym myslicie..
Ja potrzebuje jakieś najlepsze ćwiczenia na uda i pupke.
Jasmine- dzięki za odpowiedz:)
Odchudzanie idzie całkiem nieźle. Ale jak na razie nie widzę jakiś cudownych efektów
Bardzo chcę schudnąć do wakacji. Postanowiłam kupić sobie jakiś suplement, żeby poszło szybciej. albo jakieś herbatki odchudzające itd. Czy ktoś może mi coś polecić?!
Proszę o pomoc!!
Witam :) Tak szukałam różnych stron o wiadomej tematyce ;) i napotkałm własnie to forum. Przeczytałam sobie co tutaj piszecie i myślę, że dzięki temu będzie mi łatwiej.
Mój problem polega na tym, że brak mi silnej woli. To zapewnie nie tylko i mój problem. Ogólnie nie jestem gruba, ale na wakacje chciałabym schudnąć i to mocno na brzuchu i biodrach, bo tam w ostatnim czasie roztyłam się niemiłosiernie. Jestem wysoka (177) dlatego im więcej mam cm. tym bardziej staję się ogólnie potężna (tak zwany kawał baby :] ) No i co tylko chcę przejść na jakąś dietę (już od roku tak się staram) to mi nie wychodzi. raz ładnie przeszłam, a była to dieta south beach. Wytrwałam całą, tylko, że po diecie nie doszło do skutków jakie bym chciała, więc ponownie zaczęłam opychać się wszystkim, czym nie powinnam. Teraz jak patrzę na jakieś diety, to po prostu mam wrażenie, że po co mam się katować, skoro i tak nic mi to nie pomoże. Dlatego drogie koleżanki proszę was o pomoc. Musicie pomóc odbudować mi wiarę w dietę, czyli możecie pisać ile schudlyście, w jakim czasie i co robiłyście. Bede bardzo wdzięczna :))
Pomogła: 11 razy Wiek: 34 Dołączyła: 04 Mar 2007 Posty: 6046
Wysłany: Wto 01 Maj, 2007 14:14
Witaj shannonka , cieszymy się że do nas dołączyłaś , na pewno z nami na forum będzie ci łatwiej , wiem to po sobie jest większa motywacja. Jeśli chodzi o twój problem to wydaje mi się że dla ciebie przede wszystkim dobre były by ćwiczenia na brzuszek i bioderka , a co do diety to ja jestem od 19.02 na 1000 kal, dobieram posiłki według uznania , ważne aby nie przekroczyć 1000 no i wiadomo zrezygnowałam ze słodyczy i zminimalizowałam tłuszcze , dużo warzyw ,
Dzięki za przywitanie ;) Od razu powiem, że jestem pełna podziwu, że od połowy lutego jedziesz na 1000 kcal. Nie potrafiłabym, to jest mój szkopuł :( Na dzień dzisiejszy idzie mi dobrze, chociaż teraz tak strasznie chce mi się jeść.. Piję właśnie herbatkę i próbuję o jedzeniu nie myśleć. Zobaczymy jak to tam będzie. Na razie chcę po prostu parę dni jeść jak najmniej a potem przejść na jakąś konkretną dietę, teraz taki wstęp robię. I myślę, że będzie dobrze :)
Od 14:30 nic nie jadłam. Nie wiem czy to dobrze, chyba to trochę bez sensu.. Najgorsze jest to, że męczę się, a jak patrzę na mój brzuch, to mam wrażenie, że po co, skoro to i tak nie pomoże. Doskonale wiem, że na to trzeba czasu, to logiczne, ale to kwestia mojej psychiki. Dlategoż mi ciężko :(
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 09 Lut 2007 Posty: 1457
Wysłany: Nie 06 Maj, 2007 22:11
shannonka napisał/a:
Od 14:30 nic nie jadłam. Nie wiem czy to dobrze, chyba to trochę bez sensu.. Najgorsze jest to, że męczę się, a jak patrzę na mój brzuch, to mam wrażenie, że po co, skoro to i tak nie pomoże. Doskonale wiem, że na to trzeba czasu, to logiczne, ale to kwestia mojej psychiki. Dlategoż mi ciężko :(
Witaj
Niestety, musze potwierdzic Twoje obawy, to co robisz jest zupelnie bez sensu. Nie jedzenie sniadania spowoduje jedynie
- spadek przemiany materii
- brak energii w ciagu dnia
- organizm nie rozbuja przemiany i nastepna rzecz ktora zjesz zmagazynuje na kolejny taki niedobor kcal (czyt. odlozy w uda i brzuszek)
Niestety.
Kochana, na sniadanie mozesz zjesc przyslowiowego konia z kopytami, obiadu jedz pol a kolacji wcale i to chyba najlepsza taktyka
Wiek: 32 Dołączyła: 10 Maj 2007 Posty: 2 Skąd: kalisz
Wysłany: Czw 10 Maj, 2007 13:08
jasmine, witam wlasciwie to jestem tutaj od dzis tzw nowa ale zauwazylam ze jestes osoba zaangazowana bardzo wiec moze pomozesz z gory wielkie dzieki. pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum