Witam, wczoraj nie miałam jakoś siły zajrzeć i wogóle nie siedziałam wieczorkiem na necie, tylko tak przejrzałam co słychać. mała śpi a ja się biorę za ćwiczenia, bo wczoraj sobie odupsciłam jakoś nie miałam natchnienia i czułam zmęczenie.
Anusiak napisał/a:
zaglądaj do nas częściej
postaram się zaglądac tak często jak tylko będę mogła
laski, a co myślicie o wspomagaczach takich jak tabletki przy odchudzaniu? warto w nie zainwestować? nie ma po nich efektu jojo? kurcze bo myślałam troche o tym i nie wiem czy się nie skusić na to żeby szybciej schudnąć.
wypowiedzcie się coś na ten temat, pilss
Pomogła: 3 razy Wiek: 32 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 1710 Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto 05 Sie, 2008 11:08
candynka napisał/a:
co myślicie o wspomagaczach takich jak tabletki przy odchudzaniu
Myślę, że tutaj raczej dziewczyny są sceptycznie nastawione do takich eksperymentów i każda ci powie że to niezdrowe a jojo faktycznie może wystąpić i stado skutków ubocznych. Wg mnie te tabletki działają jak placebo, chyba, że takie przepisane przez lekarza w celu zmniejszenia apetytu ale to dla osób naprawdę bardzo otyłych żeby skurczyły sobie żołądek. A pijesz herbatkę zieloną i czerwoną? To jest świetne ponoć choć mi jest trudno A tak poza tym kochana Ty masz 4 kg przed sobą więc nie przesadzaj, co poniektóre tu mają 40!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Chyba jadę na parę dni nad morze tylko nie wiem gdzie i kiepsko z miejscami Marzy mi się Darłówko, tam jest rodzinka moja teraz, ale chciałam do Świnoujścia, może Międzyzdroje??? Ach...morze.....
A tak poza tym kochana Ty masz 4 kg przed sobą więc nie przesadzaj, co poniektóre tu mają 40!
zgadza się to nie wiele w prównaniu z innymi kg ale mi jest mimo to i tak to cięzko zgubić a na dodatek stracilam motywację i już nie ćwiczę drugi dzień jak to zwalczyć?
a czy wy stosujecie jakieś diety, bo np, ty gufinka straciłaś już 10 kg od maja, tak?
jak ty to robisz? i reszta was, kobietki? bo ja nie wiem jak mam schudnąc, chyba jednak będę musiała przejść na jakąś dietkę
Pomogła: 3 razy Wiek: 32 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 1710 Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią 08 Sie, 2008 21:37
No u mnie tylko Montignac działa. Teraz trochę oszukany bo nie do każdego posiłku dodaję warzywa a trzeba i czasem za dużo owoców ale sezon i jakoś idzie. Na mnie działa tylko i wyłącznie dieta niskowęlowodanowa, tylko wtedy nie mam ochoty na słodycze i mniej jem Ale dieta, ćwiczenia...to nie jest takie proste, trzeba czasem przełomu generalnego, jakiegoś boźca giganta i całkowitej zmiany myślenia i podejścia do diety - żeby to zostało stylem życia na długie lata tylko bez takiego ograniczania jak w fazie odchudzania. Ja stanę na głowie żeby nie wrócić do starych koszmarnych nawyków Może to jeszcze nie ten czas u Ciebie ale 4 kg to wystarczy zmienić niektóre przyzwyczajenia i wystarczy!!!
ale 4 kg to wystarczy zmienić niektóre przyzwyczajenia i wystarczy!!!
może i tak, ale chyba jednak wrócę do ćwiczeń, ale to już po weselu, bo chyba jednak one dają efekty, może rzeczywiście dopiero po tych 4 tyg. będzie widać rezulataty. a i poczytałam jeszcze na necie, jak laski piszą że po ćwiczeniach brzuh spada i trochę na nowo nabrałam motywacji tylko ciekawe na jak długo
gufinka napisał/a:
Ale dieta, ćwiczenia...to nie jest takie proste, trzeba czasem przełomu generalnego, jakiegoś boźca giganta i całkowitej zmiany myślenia i podejścia do diety - żeby to zostało stylem życia na długie lata
własnie, ja bym bardzo chciała żeby te ćwiczenia wykonywac później po odchudzaniu, chociaż 2 razy w tyg. ale nie wiem czy dam radę
Pomogła: 3 razy Wiek: 32 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 1710 Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob 09 Sie, 2008 12:13
candynka, ja chodzę na fitness 2x tyg. i nawet to mi się nudziło po jakimś czasie a teraz czuję że nie będę już mogla bez nich żyć - mówię Ci jak już coś zaskoczy na wszystkich frontach to na amen Poza tym mam tam instruktorkę którą ubóstwiam aż dziewczyny sobie pewnie myślą nie wiadomo co ale co mi tam. Ona jest boska, kocha to co robi i jest w tym genialna. Najlepsza we Wrocku. Teraz tylko do Niej chodzę i nawet jak mdleję to ćwiczę dalej I tak kombinuję żeby od września chodzić 3x tyg.
ja niestety mieszkam w małej miejscowości i nie ma aż tak za bardzo tyle możliwości co ty,ale może od września skuszę się na aerobik, jak znajdę czas, bo to jednak będzie praca, dom i dzieci
ja juz się pożegnam bo na 16 ślub w kosciele no i weselicho
pa
Hej, już po weselu, ale się wybawiłam, na maxa, już dawno na takiej imprezce nie byliśmy tak się wyskakałam, wytańczyłam, że dzisiaj chyba mam zakwasy bo nie mogę chodzić szok, non stpo tańce, a do tego nie jadłam mimo tych wszystkich pyszność a to dlatego że mi się nie chciało jesć, nie czułam jakiejś takiej potrzeby. w sumie to zjdałam obiadek o 17:30, a potem dopiero ok 1 zgłodniałam i zjadłam malusienkiego goląbka bez kapusty i pałeczke i przyzanm że skusiłam się na 2 kawałki ciacha ale to jest wszystko co zjadłam na weselu i dzisiaj się ważyłam, waga taka sama
Poźniej idziemy na poprawiny ale już z naszymi pociechami teraz mała śpi, więc jak się obudzi to pojdziemy.
aaaaaaa nie wiem czy dam rade jutro wrócić do ćwiczeń bo tak mnie strasznie nogi bolą
pa
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum