Wysłany: Nie 08 Lis, 2009 21:26 strach przed jo-jo...
zaraz minie 2 tygodnie jak przestalam brac srodki na odchudzanie.,..(nie chce za bardzo wymieniac co bralam bo wydaje mi sie czasem ,ze poszalam na skroty i boje sie tego efektów.....mam na mysli ten diabelny efekt jo-jo,o ktorym czesto sie mowi.Jak narazie idzie mi chyba calkiem nie zle jezeli chodzi o pilnowanie sie z jedzeniem..nie stosuje i nie stosowalam jakis drastycznych diet ,chodzilo mi glownie o to aby zmienic swoje zle nawyki zywieniowe..A wczesniej probowalam roznych swoich sposobow i nic,a moze organizm po ciazy i porodzie sie rozregulowal i dlatego nie wychodzilo mi schudniecie..?hm.Ale teraz ciagle sie pilnuje i kontroluje i mam czasem wrazenie jakbym zeschizowalam ze strachu przed tym zeby nie przytyc .Mam nadzieje,ze tutaj zagladajac uda mi sie nie zwariowac...
120208dzidzie.jpg Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po niemożliwe.
dziekuje za wsparcie..dlatego ,ze wiem iz jest duzo osob ktore maja podobne obawy jak ja wiec postanowilam dolaczyc tutaj...Dziś znow weszlam na wage po to aby sie upewnic ,ze napewno nic mi nie przybylo...Czasem to mi sie wydaje,ze wchodzac na wage chce zaspokoic swoje sumienie jakbym miala jakies wyrzuty bo cos podjadlam np.dzis w przeciagu pol godziny zjadlam pol banana,kostke czekolady i mezowi zrobilam do obiadu salatke (pomidor,salata itp w w śmietanie )no a do tego zjadlam plasterek miesa pieczonego(schab,zrobilam sobie w piekarniku)wiec to nie byla jakas bomba kaloryczna..hm zwariuje,a w sobote ide do przyjaciolki na trzydziestke i dopiero w niedziele bede miala moraliniaka..
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 13 Sie 2009 Posty: 597 Skąd: łódzkie
Wysłany: Wto 10 Lis, 2009 11:07
ja postanowiłam zmienic swoje nawyki zywieniowe-to jest wazne-coz tego ze chudłam na dietach jak wracalam do dawnych nawykow i nadrabiałam znowu z nawiązką
teraz walcze o zdrowie
a jakie tabletki brałas ze takie super efekty?
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 13 Sie 2009 Posty: 597 Skąd: łódzkie
Wysłany: Sro 11 Lis, 2009 07:37
dokładnie-moja koleżanka bierze teraz lindaxe i faktycznir chudnie ale ja się boje tych tabletek-np po meridii juz śa udokumentowane przypadki samobójstw/bo z załozenia to miały byc tab. na depresje ale nie wyszło a zauwazyli ze sie po nich chudnie/ moja ciocia bierze meridie-schudła 30 kg ale efekty uboczne -duszności złe samopoczucie itp
Witaj Renata witamy w gronie dietowiczek najlepiej abyś wklejała rozpiski co zjadłaś, wtedy sama zaczniesz się kontrolować, a my będziemy pokazywać co jest ok , lub co jest złe pozdrawiam i życzę wytrwałości
no coz przyznam sie bralam od konca sierpnia przez miesiac meridie..czulam sie swietnie nic mi nie dolegalo o czym pisza inni na forch,ze maja lub mieli nie zle jazdy i w ogole no mnie na cale szczescie nic nie bylo...Kolezanka powiedziala zebym przy nastepnym wykupywaniu poprosila o odpowiednik meridii Zelixe,i tak zrobilam.>Gdy przeszlam na tą zelixe zauwazylam po kilku dniach ,ze jest slabsza po tym wzgledem bo nie pocilam sie przy niej i moglam pic kawe..Powiem szczerze iz bylam z niej zadowolona ale caly czas nie czulam sie najlepiej z tym ,ze sie faszeruje jakims gównem i stwierdzilam iz moja waga wcale nie spada tak jak mialo to byc postanowilam zaczac powoli odstawiac ,,cudowny środek,,..Jedyne co mi to wszystko pomoglo to zmienic swoje zle nawyki zywieniowe i udalo mi sie zmniejszyc porcie jedzenia,oczywiscie cwicze na rowerku.Po odstawieniu jak narazie jest wszystko ok i nawet waga mi spadla w pierwszym tygodniu 1kg i w drugim 1kg,no a teraz od tygodnia ciasza ale wazne ze nie rośnie,bo czytalam o takich przypadkach iz waga sama rosła ....No nic zobacze jak to dalej bedzie napewno zamierzam nadal sie pilnowac..
jako farmaceytka moge powiedziec ze wszystkie maja ten sam skladnik czynny ale rozne srodki pomocnicze i dlatego tak rozne dzialanie na organizm.... oczywiscie tez kazdy organizm jest inny i inaczej reaguje
wywalilam to wszystko narazie do szuflady ale cos mi sie po weekendzie porzestawialo bo bylam na 30 stce u przyjaciolki i nie podjadlam czegos za duzo i nie siedzialam przy stole aby najesc sie bo jest okazja lub cos w tym rodzaju,ojej jestem tak zdenerwowana ze nie potrafie sie wyslowic..pppp ale mam jakies dziwne zachowanie od wczoraj bo nie ciagnie mnie jakos specjalnie do zarcia ale zaczelam podjadac,cos mi sie wydaje ze alkohol tak dzial juz kilka razy tak to zaobserwowalam ze gdy gdzies w weekend wyszlam i wypilam drinka lup jakis inny alkohol to na drugi dzien wlanczalo sie u mnie podjadanie...a do tego jakis dziwny moralniak...wiem ,ze wszystko to jest zwiazane z podlozem psychicznym...no nie musze sobie zaczac cos tlumaczyc bo zwariuje juz moralniak dzisiejszy doprowadzil mnie 3 razy na wage...a wracajac do tych tabletem to sklad mpoze maja taki sam ale dzialanie tylko podobne ale nie takie same,doswiadczylam to na sobie
Untitled-14.jpg Świat jest mały, ale należy do wielkich!
renata2705, chciał bym się przywitać i powiedzieć swoje trzy grosze. Ciesze się ze tu jesteś , bo jeśli znalazłaś się tutaj , to oznacza odrzucenie prochów i chęć zmiany siebie przez normalne jedzenie. Poczytaj u innych każdy ma swoje metody, diety, sposoby. To indywidualna sprawa, ale jednak warto obrać sobie wzorcową dietę. Ja na przykład stosuję diete proteinową. Jesli chodzi o porady, wsparcie i tym podobne- lepiej nie mogłaś trafić. Tu są wyjątkowi ludzie. Przekonasz się niebawem. W każdym razie życzę Ci powodzenia i trzymam kciuki.
renata2705, miłego dnia i sukcesów w walce kurcze zupełnie jak na linii frontu ... Wiesz , jak by co , to razem z jednej menażki będziemy szamać , zeby było mniej na osobę ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum