Dziendobry mamuska jak dzionek moija czy wszystko jest wporzadku
Pozdrawiam i zycze milego dnia i spokojnego .Mam zapytanie nie wybierasz sie spowrotem do kraju mieszkac mam nadzieje ze sie nie pogniewasz za te pytanie
O ile zdrowie pozwoli, to tak, wybieramy sie do Polski, ale to dopiero pozniej. Jezeli znikne, to znaczy ze jestem w Pl, bo tam nie mam poki co internetu, kompy tez ciezkie wiec nie dam rady ich dzwigac. Na gieldzie komputerowej w Wawie cos sie kupi, to znaczy kupi moj slubny, bo ja oczywiscie sie na tym nie znam
Chociaz on tez kombinuje, ze stad przewiezie dwa kompy, w pozniejszym terminie. No nie wiem, zobaczymy, slubny bez kompa zyc nie moze, a na ukochanego laptopa wylal kawe i laptop padl, nie wytrzymal potopu
Dzieki dziewczyny
Dobrze sie czuje, ta ciaza nie daje mi za bardzo w kosc, przynajmniej jak do tej pory. Zrobilam pranie, wszystko slicznie rozwiesilam w ogrodzie, po czym zerwal sie slynny, polnocny wiatr, i frrrruuuuuuuuu, polecialy ciuchy, trzeba bylo je ganiac Ale to nic, wole takie niz suszone w suszarce, bo zapach swiezszy
po czym zerwal sie slynny, polnocny wiatr, i frrrruuuuuuuuu, polecialy ciuchy, trzeba bylo je ganiac Ale to nic, wole takie niz suszone w suszarce, bo zapach swiezszy
oj ponto to sporcik juz masz z glowy-pobiegalas sobie.Nie masz spinaczy?Moze nastepnym razem je uzyj,bo biegac czesiej bedziesz musiala.
Ciesze sie ze u ciebie wszystko w porzadku i ciaza przebiega dobrze.
Na wieszakach bluzki powiesilam, wiatr mi je zerwal z tych wieszakow, wieszaki zostaly, bo je przypielam do sznura spinaczami, a bluzki fruwaly Wyplukalam je tylko, na szczescie dzisiaj sucho, bo nie chcialoby mi sie ich prac po raz drugi, pewnie poczekalabym z tym do jutra
Piore sporo rzeczy recznie, bo niektore z moich ciuchow nie nadaja sie do prania w pralce, ale to lubie nawet, zawsze to jakis sporcik
Wiatr polnocny nawet niezle suszy, ale czasami przesadza. Tu sie juz powoli zaczynaja slynne polnocne wiatry jesienne. Fionia to taka mala wyspa otoczona Morzem Polnocnym, plaska jak deska do prasowania. Jak czasem zbyt mocno wieje, zamykaja mosty.
Znam to mieszkalam w Gdansku,3 kilometry od morze.Jesienne sztormy byly czasem porzadne.wiatr mi towarzyszyl przez cale zycie,a zima-to juz czasem bylo 90km na godz.Czesto z domu nie mozna bylo wyjsc,tak wialo.
Podziwiam ze pierzesz recznie,mi sie nie chce mam specjalny program w pralce i piore wszystko.
Wlasnie ogladam wiadomosci i w Madrycie rozbil sie samolot,ponad 150nosob zginelo,tragedia
Tak, rowniez widzialam Te linie lotnicze naleza bezposrednio do Skandynawskich Linii Lotniczych SAS, cale kierownictwo oddzialu SAS z Kopenhagi polecialo wczoraj do Madrytu badac sprawe.
Smutna sprawa, zycia ludziom juz nic nie zwroci
Mysmy dzis hiszpanskie wiadomosci ogladali i podali180 osub zginelo 26 przezylo reszta zaginiona a bylo prawdopodobnie na pokladzie 270-do 300 osub tragedia wielka i szkoda bardzo tych rodzin ktorzy mieli bliskich w tym samolocie -a jest i jeszcze jedno przepuszczeniev ze byl to zamach ale jest to do konca nie potwierdzone
Pomogła: 11 razy Wiek: 30 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 9210 Skąd: Jarocin
Wysłany: Czw 21 Sie, 2008 09:14
ponto, jak dziś się czujesz po tych biegach przełojowych za prankiem
A o samolocie też słyszałam-jejciu dla mnie to tragedia na maxa...jak pomyślę o tych ludziach....ich rodzinach.... to aż serducho ściska
Super sie czuje, tylko malo sie ruszam
Wlasnie dostalam od slubnego komplement, ze sie troche ``powiekszylam`` optycznie. Wiec zapytalam, czy o brzuch mu chodzi, a on na to, ze na gorze tez jestem wieksza. No ale ze jestem dzieki temu bardziej sexy itd. No nie wiem, jak tak dalej pojdzie, to nie wiem...
Na szczescie od poniedzialku 18 tydzien, do polowy ciazy juz niewiele zostalo
A jeszcze dzisiaj na herbatke mrozona mnie wzielo, nie da rady, wypilam caly litr, tylko mrozona mogla byc, to znaczy nie prosto z lodowki, ale ze sklepu, w wersji tak zwanej ``ice tea``. Po samej wodzie robi mi sie , zwlaszcza rano, jak witaminy i zelazo nia popije
No normalnie jak baba w ciazy - raz same warzywka, kiedy indziej najlepiej tylko sery i mleko, jeszcze kiedy indziej samo mieso, albo herbata mrozona Ale to dobrze, znaczy, ze dzidzius sie rozwija i wola o to, co mu akurat przyjdzie do glowy
Acha, wczoraj upieklam ``odchudzone`` ciasto drozdzowe, mialo byc dla pingwinkow gufinki, ale sama je zjadlam wczoraj i dzis. Dla mojego slubnego bylo za malo slodkie, bo dodalam bardzo malo cukru, i zamiast sugerowanego oleju, wode. O dziwo, pieknie wyroslo, tylko jakby takie bardziej gumowe, ale i tak bylo wedlug mnie pycha
Wlasnie dostalam od slubnego komplement, ze sie troche ``powiekszylam`` optycznie. Wiec zapytalam, czy o brzuch mu chodzi, a on na to, ze na gorze tez jestem wieksza. No ale ze jestem dzieki temu bardziej sexy itd. No nie wiem, jak tak dalej pojdzie, to nie wiem...
oj to sie bedzie dzisiaj dzialo
ponto napisał/a:
A jeszcze dzisiaj na herbatke mrozona mnie wzielo
ponto napisał/a:
No normalnie jak baba w ciazy - raz same warzywka, kiedy indziej najlepiej tylko sery i mleko, jeszcze kiedy indziej samo mieso, albo herbata mrozona Ale to dobrze, znaczy, ze dzidzius sie rozwija i wola o to, co mu akurat przyjdzie do glowy
malenstwo zaczyna szalenstwo zywieniowe-potrzebuje to jedz.Jak sobie zachcianki mojej siostry przypomne-ogorek kiszony zagryzany wafelkami w czekoladzie
No przeciez jestes w ciazy!!!!!!!!!!!
O fajne ciastko zrobilas,zjadliwe bylo?No tak juz zjadlds to na pewno pychotka maz nie wie co stracil
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum