Gdybym byla w Polsce, juz dawno bym sie sprobowala z ktoras z Was spotkac ``na zywca``. Pewnie sa tutaj i warszawianki, bo to akurat moje miasto. Od razu fajniej by sie biegalo, jezdzilo na rowerze, chodzilo na spacery. A tak samej to troche smutno
W ubieglym tygodniu spotkalam kolezanke z Ekwadoru, ona jest dosyc okragla, i bardzo, bardzo ladna. Nic a nic jej te kraglosci nie przeszkadzaja, wyglada bombowo, ma piekna cere, oczy i usmiech. Od razu zauwazyla, ze cos duzo kilogramow zrzucilam, wiec jej powiedzialam o cwiczeniach, rowerze itd. Ale nie proponowalam wspolnego cwiczenia ze mna, bo gdyby chciala, to by mi o tym powiedziala.
No i tak jakos sama tu i tam smigam, waga powoli przesuwa sie w dol, ale ponizej 50 kilo na pewno nie chce wazyc.
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11832
Wysłany: Wto 08 Sty, 2008 17:19
ponto-strasznie sie cieszę,że jesteś i jak zwykle twój post jest dla mnie szalenie ciekawy i "egzotyczny"
faktycznie masz sporo na głowie,ale wierzę,że dasz radę!
a kaczka na wigilie,czy inne podobne potrawy Anja,to w wielu krajach normalne,bo każdy ma swoje tradycje i kulturę
gdzies czytałam że na swieta w Danii przygotowują taki krem migdałowy ,i wkladają do niego jeden cały migdał,kto go znajdzie w swojej porcji-zostaje "migdałowm krolem" i dostaje prezenty
fajna tradycja,ale czy prawdziwa?
Pomogła: 13 razy Wiek: 33 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 15365 Skąd: rodem z piekła;)
Wysłany: Sro 09 Sty, 2008 09:24
ponto, no ale nie jesteś tam taka sama bo w końcu masz nas shashua, fajna ta tradycja z migdałem-już widze jaka u mnie w domu była by zadyma o tego migdała hahahahahaha
Pisz nam wiecej o Dani i jej tradycjach . A co Cię tak zszkokowało pierwszy raz, czego w polsce nie było. Bo mnie będąc pierwszy raz w skandynawi -latem - pani gdzieś tak koło 80kg jakieś 23 lat ,jadąca w skromnym bikini na rowerze i w takim wielkim kasku na głowie
_________________ Teraz utrwalanie !!!!
Pomyłka -znowu odchudzanie !!!
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11832
Wysłany: Sro 09 Sty, 2008 13:00
słyszałam też ,że duńskie staruszki mają nieprawdopodobnie dużo wigoru i kondycji , dożywają pięknych latek ,co nie jest niczym dziwnym ,bo nigdy nie robiły prania w bali na przykład...
O wlasnie...Dania. Przed chwila skonczylam piec brunsvigera dla mojego meza, ktory podobno wzial sie za odchudzanie .
Na czym polega fenomen zwany brunsvigerem? Otoz...mnostwo masla, jeszcze wiecej brazowego cukru, to sie topi razem w rondelku i wylewa na wczesniej przygotowana podstawe, moze to byc na przyklad ciasto takie jak na chleb, tylko ze mniej soli a wiecej cukru rzecz jasna.
Dunczycy jedza to zazwyczaj na sniadanie, bo to booooooooomba kaloryczna, z reguly po godz. 12 w poludnie trudno brunsvigera znalezc w piekarniach. No ale moj malzonek zje to na pozna kolacje, bo wlasnie jest na diecie i z tej okazji poprosil mnie o upieczenie brunsvigera .
A ja? A ja oczywiscie musialam sprobowac, czy dobre wyszlo . Bo cos mi te proporcje miedzy maslem a cukrem nie pasowaly, jak slowo daje, nastepnym razem dam mniej masla, bo straaaaaaaaaaasznie tluste wyszlo. Ale tak poza tym, niezle . No i w ten oto sposob dzien dzisiejszy moge wyrzucic do kosza, bo na pewno juz o tej porze nie spale brunsvigerovych kalorii .
Shas - Tak, jest tutaj taki zwyczaj, calego migdala dodaje sie miedzy innymi do ris a l`amande, ale ja nie dodalam kiedy tu szykowalam potrawy .
A co do kondycji, to jest mniej wiecej tak jak w Polsce - zalezy od osoby . Jako przyklad moge podac pewne malzenstwo, oboje juz dobrze po siedemdziesiatce, ale codziennie chodza na kilkugodzinne spacery, raz w tygodniu basen itd . Swietnie sie trzymaja. Moj tesc choruje na cukrzyce, ale dzielnie z nia walczy. Codziennie chodzi na dlugie spacery, jest aktywny. Natomiast tesciowa niestety, starzeje sie w tempie zastraszajacym. Ale to pewnie dlatego, ze duzo pali i malo je, bo podobno dzieki papierosom mija jej apetyt. Do sklepu, ktory jest jakies 300 metrow od jej domu, jezdzi samochodem. I nie, nie krytykuje jej, poniewaz jezeli wybrala sobie taki styl zycia i tak czuje sie dobrze, to ok. Najwazniejsze jest to, zeby byc zadowolonym z zycia, a nie zmuszac sie do rzeczy na ktore tak naprawde nie ma sie najmniejszej ochoty. Probowala chodzic razem z tesciem na basen raz w tygodniu, ale zrezygnowala, wiec tesc chodzi teraz sam.
Plusem sa trasy rowerowe. Dunczycy jezdza na rowerze przez okragly rok. Bardzo wielu Dunczykow uprawia jogging, ja tez probuje, ale wiecej niz trzy kilometry nie dam rady przebiec, bo dawno nie biegalam, chociaz miesnie nog mam silne, no ale jakos nie miesnie ``joggingowe`` Trzeba bedzie je wycwiczyc
Co mnie tu zaskoczylo? Pewnego dnia poszlismy z malzonkiem wykapac sie w Morzu Polnocnym. Na plazy wiele kobiet siedzialo topless, albo zupelnie nago. I nie byla to wcale plaza dla nudystow. Tutaj panuje wolnosc obyczajow.
Zaskoczylo mnie rowniez to, ze napoj typu Red Bull ( moj ukochany ), jest tu nieosiagalny, bo ponoc moze zaszkodzic zdrowiu, ale papierosy, alkohol czy nawet lekkie narkotyki sa dostepne bez problemu. Red Bull ma natomiast zakaz wstepu do Danii
Przepraszam, ze pisze tak z doskoku, ale dopiero teraz zasiadlam na dobre przed komputerem. I jak juz sie przyznalam, dzisiejszy dzien moge uznac za stracony. Brunsviger wygral z moja silna wola . Nie przejmuje sie, bo utrzymanie wagi albo odchudzanie to jak jazda na nartach. Jezeli czlowiek nie wywroci sie odpowiedniej ilosci razy, to sie nie nauczy. Tak samo z dieta. Jezeli czasami nie damy sie skusic na to i owo, nie zawalimy dnia, to juz nie bedzie ta sama dieta Ale jutro zadnych brunsvigerow czy innych wynalazkow !!!!!!!
I dzieki za wszystko dziewczyny. Potraficie podtrzymac czlowieka na duchu
Dwa kawalki brunsvigera, ale na sniadanie !!! Pozniej juz tylko jabluszko i salata zielona. No i dwadziescia minut skakania w takt muzyki typu disco, czyli dosc szybkiego skakania, az tchu brakowalo.
A..i brzuszki nadal robie, ale lepiej mi sie je robi w takt muzyki, szybkiej najlepiej, wiec przestalam liczyc, zeby z rytmu nie wypasc. Chyba sporo ich robie, bo miesnie bola.
I jeszcze schody wymyslilam, czyli wchodzenie po schodach na gore i w dol. Mamy dom jednopietrowy, wiec piec minut wchodze i schodze po schodach rano, piec minut wieczorem. Staram sie robic po dwa stopnie na raz, to ponoc dobrze na miesnie posladkow wplywa.
Moze sie wydawac, ze sporo czasu poswiecam na rozne cwiczenia, rower itd. Ale w rzeczywistosci tak nie jest. Porownalam sobie kiedys - ile czasu schodzilo mi na tak zwane przerwy papierosowe w ciagu dnia, i ile czasu poswiecam teraz na ruch. Wyszlo mi, ze jednak wiecej czasu wychodzilo na palenie papierosow.
Dobra wiadomosc to taka, ze brunsviger zostal zjedzony do ostatniego okruszka, moj malzonek tego dokonal. Dzisiaj juz nic nie bede piekla, wiec pokusy nie ma .
Jeszcze jedna dobra wiadomosc to taka, ze mieszcze sie juz od biedy w rozmiar 36, to znaczy 38 zaczal byc troche luznawy, natomiast 36 jest nieco przyciasny, wiec jakos pomiedzy nimi teraz wisze. Musze sie zdecydowac - czy dazyc do perfekcyjnego 36 czy wrocic do 38. Ale jakos to 36 bardziej mnie ciagnie :-D . Pol roku temu nosilam rozmiar pomiedzy 42 a 44, dlatego teraz taka radosc i niedowierzanie. Wydaje mi sie, ze sporo czasu jeszcze uplynie zanim przyzwyczaje sie do nowych rozmiarow. Trudno jest mi uwierzyc w to, ze ot tak..wchodze do sklepu i wszystko na mnie pasuje, ze juz sie nie musze martwic o to, ze nie bedzie rozmiaru XL czy XXL.
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11832
Wysłany: Czw 10 Sty, 2008 20:44
gratulje rozmiaru 36 ,to np.dla mnie niedoścignione marzenie( tu sobie rzewnie wzdycham ) ,i całkowicie rozumiem Twoje uczucia-wchodzisz do sklepu,nie martwisz sie że nie będzie rozmiaru,i pójde krok dalej,kupisz to ,co sie podoba,a nie to,co jest
to wprost oszałamiające,i pamietam jak się jakos tak w lecie popłakalam,jak sprzedawczyni podała mi spodnie,ktore były za duze
takich chwil się nie zapomina...
ponto,a twoj mąz jest Duńczykiem? skoro teściowie są ,to chyba niepotrzebnie pytam ,ciekawi mnie,czy nie macie problemow z dogadaniem sie bo pewnie duński język prosty nie jest ,związek z cudzoziemcem mysle ,że jest cokolwiek skomplikowany,inna kultura,tradycje,kuchnia,język ,praktycznie mnóstwo spraw w codziennym życiu....
ale pewna jestem,że sobie swietnie radzisz...
a jeszcze mi się przypomniało-
pewnie widziałas Danmarks Akvarum? czytalam,ze tam można zobaczyc niesamowite okazy
Duńczycy chyba lubia tez wyscigi np .kłusaków ,Amager czy Charlottenlaund to ich ulubione tory ,bywacie na wyscigach?
ja moze zbyt dociekliwa jestem z ta Danią, ale to inny swiat,taki jakby egzotyczny,a Ty tam jestes i to dla Ciebie wszystko bliskie
wybacz kochana,jak troszke przesadzam-daj mi po uszach
Shas - Tak, moj maz jest Dunczykiem. Ja z nim rozmawiam po angielsku, i tak zostanie, bo od kiedy sie znamy ten jezyk sluzyl do wyrazania naszych mysli i uczuc, w tym jezyku sie sprzeczalismy albo szeptalismy sobie do ucha czule slowka .
Po dunsku rozmawiam z tesciami, i tez tak zostanie, bo od poczatku bylam zmuszona cos tam do nich w tym jezyku dukac. Pozniej bylo coraz wiecej i wiecej, coraz latwiej sie rozmawialo, az weszlo nam to w krew
Danmarks Akvarum widzialam tutaj, gdzie mieszkam, czyli w Odense. Jest rzeczywiscie przepiekne, mozna stac i wpatrywac sie godzinami
Na wyscigach niestety, nie bylam. Tak, masz racje, bardzo lubia wyscigi, to sie zreszta do pewnego stopnia wiaze z pozycja towarzyska. Na wyscigach czesto bowiem bywa rodzina krolewska, a tam, gdzie bywa rodzina krolewska, bywa rowniez smietanka towarzyska. To cos w stylu naszych polowan za dawnych czasow.
Musze kiedys wyciagnac swojego malzonka na jakis wyscig, jak tylko pogoda sie poprawi
Pytaj shas, o co tylko chcesz. Jezeli bede znac odpowiedz, odpowiem na pewno . Nie mieszkam w Kopenhadze, wiec pewne rzeczy sa poza moim zasiegiem, ale Odense, czyli miasteczko Andersena, znam dosc dobrze
Wiem, ze jeszcze nie ma godz. 5 rano, ale nie moglam dzisiaj spac. To zasluga wieczornej kawy. Nie cierpie kawy ( z wyjatkiem likieru kawowego Kahlua ), jej smak przyprawia mnie o mdlosci, i pewnie dlatego ja wypilam, bo mnie glod wieczorem dopadl, a po kawie przeszlo jak reka odjal. Tak mnie zemdlilo ze na nic innego nie mialam juz ochoty
Co do rozmiaru 36 - jezeli kilogram czy gora dwa wystarcza, aby byl na mnie troche luzniejszy, bede go nosic. 36 mnie ekscytuje, bo nie pamietam, kiedy ostatni raz bylam w stanie w niego wejsc, to bylo chyba w podstawowce
Super sie czyta Toje posty, tyle mozna sie w nich dowiedzieć o Danii.
Ale co najwazniejsze to gratujuję rozm. 36, ja nawet o nim nie myslę - ale w marzeniach mam rozm.38 na sobie
Daleka droga przede mną
Pomogła: 13 razy Wiek: 33 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 15365 Skąd: rodem z piekła;)
Wysłany: Pią 11 Sty, 2008 10:51
ponto, no to ja Ci powiem,że jedziemy na tym samym wózku-ja już jak jest takie troszke większe 36 to kupuję ubrania w tym rozmiarze ale nadal w większości mam 38-chociaż troszkę luźne
atena - W zyciu nie marzylam nawet o rozmiarze 38, bo tak naprawde, nie bylo mi zle z moim ``nadmiarem ukochanego cialka``. Bylam tak do niego przyzwyczajona, ze sie nie przejmowalam. Czasem podejmowalam proby schudniecia, bo ciuchy w sklepie trudno bylo dopasowac, ale sporadycznie i bylo to na zasadzie slomianego zapalu, nie mialam wyrzutow sumienia po przerwaniu diety
Dopiero jak schudlam nieoczekiwanie, zaczelam zwracac wieksza uwage na pewne sprawy. To wszystko jest dla mnie w dalszym ciagu troche egzotyczne szczerze powiem. Ja i takie rozmiary, bo z dolem z kolei jest problem. Ja jestem typ jablko, czyli na gorze wieksza, na dole mniejsza. Nie mam ladnych, kobiecych bioder, raczej takie chlopiece. No i wisze na dole pomiedzy rozmiarem 36 a 34 .
Dlatego zawsze podziwiam kobietki, ktore maja pieknie zaokraglone biodra. To dla mnie nieosiagalne, nie da sie zmienic ukladu i rozmiaru kosci biodrowych.
Anja - no to faktycznie, mamy tak samo. Tyle, ze jak juz napisalam, ja jestem nieproporcjonalna - na dole wieksza, na dole od zawsze mniejsza
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum