Maziulka , popełniłem gafę , rozmawialiśmy sobie, a ja zapomniałem podziekować w imieniu swoim i Oli za piękne pozdrowienia i kartkę . Nawet nie wiesz jakie to było przyjemne i miłe dziekujemy więc teraz.
Mam nadzieje że wypoczęliście , i z nowym duchem przytapicie do codziennych obowiązków... chciałem dodać jeszcze ze , jak by co to adres znacie , czekam cały czas w pogotowiu
Pomogła: 3 razy Wiek: 34 Dołączyła: 03 Lis 2007 Posty: 5320 Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Pon 30 Sie, 2010 20:43
witam wieczornie
od dziś dietka - piewszy dzionek zaparłam sie więc aby nie zapomnieć to podaje co zjadłam serek wiejski z pomidorem
warzywa got na parze + pierś z kurczaka 1/2 mała
mały jogurt nat z ziarnami
szklanka maślanki
do ostatniego mojego wakacyjno - urlopowego jedzonka to dzis naprawde mało
Jutro niestety poza domkiem cały dzionek , jade rano do Wrocławia do lekarza i prosto do pracy polece więc gdzieś jakas sałatke bede musiała zjeść.
W pazdzierniku mamy imprezke na sali z tańcami i musze wyglądać deczko lepiej
zmachana jestem bo babeczki chcą byc piękne chyba na początek roku i wróciłam prawie tyle co do domku.
Jutro wszystkim przyjemnego dzioneczka
Maziu Kochana piekna rozpiska!!!!
Mocno będę kciukać za to, żebyś osiagnęła swój wymarzony wagowy cel.
Ta wizyta u lekarza mam nadzieje, ze to tylko tak .... ze nić poważnego się nie dzieje. Zdrówka tak w razie W życzę:)
Pomogła: 3 razy Wiek: 34 Dołączyła: 03 Lis 2007 Posty: 5320 Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Wto 31 Sie, 2010 21:08
godzine temu dopiero wróciłam rany jaka padnięta i pogoda taka że cały dzień leje ....
Załatwilam wszystko jak sobie zaplanowałam , wizyta taka kontrolna i nic sie nie dzieje.....
Rozpiska :
ziarnisty mały
sałatka w KFC cezar - nawet dobra
jogutr mały brzoskwiniowy
serek biały chudy - 2 łyżki
dzis ide spać , wywiało mnie niemiłosiernie , ale jutro poodwiedzam wasze salony.
Jutro Amelka nasza ( siostry dokładnie ) idzie do przedszkola a ja ciotka sie denerwuje czy sobie poradzi
U mnie poza tym ok i zapał jest i nawet żadne pokusy mnie sie nie czepiaja o dziwo .
do jutra
Załatwilam wszystko jak sobie zaplanowałam , wizyta taka kontrolna i nic sie nie dzieje.....
to i dobrze wszystko ma swój czas - prawda
Mazia napisał/a:
Rozpiska :
ziarnisty mały
sałatka w KFC cezar - nawet dobra
jogutr mały brzoskwiniowy
serek biały chudy - 2 łyżki
pięknie, pięknie, tylko, jak to przeżyjesz? przyznaje że trudno mi fizycznie wyobrazić sobie jak się najadłaś dwoma łyżkami sera
Buziaczki Maziulka i dla kolegi mężydła również.
Pomogła: 3 razy Wiek: 34 Dołączyła: 03 Lis 2007 Posty: 5320 Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Czw 02 Wrz, 2010 19:33
hej kochani
może zaczne od wczorajszej rozpiski
dwa pomidory + ogórek kiszony + serek kremowy ( troche )
małe udko gotowane + warzywa ( kalafior + brokuł ) na parze wszystko
w pracy troche musli + mały jogurt naturalny
w domku szklanka kefiru
ogólnie fajnie sie czuje , staram sie jesc powoli i całkowicie zrezygnowałam z chleba , mysle że bedzie dobrze , nie chce szybko zjechac z wagi ale tak powoli i zdrowo.
Amelka zadowolona z przedszkola , chodzi chętnie i bardzo lubi dzieci i niepotrzebnie chyba wszyscy sie stresowaliśmy. Oby tak dalej .....
Nie wiem dlaczego ale ciagle mam mało czasu , ciągle coś
sabina napisał/a:
malutko ostatnio na forum
no własnie nie wiem kiedy nadrobić wszystko
teściów mam w sanatorium i mieszkanko mi przypadło a tam rybki codziennie dokarmiam , działka do tego doszła , remont z kolei u moich rodziców i tak przed pracka lub po pomagamy.
Dzis wpadło :
ziarnisty
znów udko + sałatka ( kukurydza + groszek + sałata + jog naturalny )
jogurt kawowy w pracy
małą got kukurydza
no tak , Maziulka dietkujesz, i jak widzę całkiem fajnie Ci idzie, ale... dalej nie wiem jak się czujesz ?
Co u was , kupiliście autko przed wakacjami? ciekaw jestem serio...
Oczywiście cały czas czekam na waszą wizytę, przy okazji, kiedyś...
Tęskno mi tak jakoś za wszystkimi, trzeba coś robić w tym temacie...
Witaj Maziu.
Zapał do dietki jest, rozpiski piekne, chociaz chyba nieco za male. Glodna nie chodzisz?
A powiedz lubisz w ogole poieczywko?
Moja dietetyczka mi kazała jesc , tyle, że tylko na sniadanie.
Juz sie przyzwyczailam do braku go na kolacje itd. a chlebowa do tej pory bylam okrutnie. dzien bez kanapki dniem straconym
Pozdrawiam cieplutko.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum