ooooo widzę, że pingwiny się znalazły. Ksenia nic się nie martw już niedługo sobie pójdą. Lodówę już Ci z jadła wyczyściły, teraz ze dwa dni posiedzą w basenie i znów ruszą w trasę. Widzę, że Polska jak narazie im się znudziła i ruszyły a zagraniczne wojaże więc następna chyba poto jest na pingwiniej liście
Bardzo prosze, zapraszam. Tyle, ze u mnie lodowka niezbyt pelna, bo sama z niej wyjadlam co sie da
Ale pieke wlasnie ``odchudzone`` ciasto drozdzowe ( bez tluszczu i z polowa cukru, ktora byla podana w przepisie ). Na pewno go nie zjem sama, zostawie dla nich, bo zglodnieja podczas podrozy. Jezeli lodowata woda im nie przeszkadza, Morze Polnocne czeka.
Kseniu kochana - jak Ci idzie hiszpanski? Piekny jest, i latwy. Mozemy razem flamenco odstawiac, bo w ubieglym roku kupilam sobie spodnice i chuste do flamenco, od pewnego goscia z Barcelony Jeszcze mi tylko bucikow brakuje, ale ten gosc ma i to w swoim sklepiku na ebayu. Trudno, dziecko bedzie miec matke - wariatke, bo normalnie sie ubrac to ja nie potrafie
Halo Narazie lapie pojedyncze slowka latwe kture wchodza ardziej do glowy-pomalu sie jako tako naucze jak wszystko pouklada sie na swe tory
ponto napisał/a:
Mozemy razem flamenco odstawiac,
napewno ale najpierw musimy chycic jakis hiszpancow do tego flamengo a i struj tez by trza se sprawic i by poszlismy w tany
A pingwiny teraz daja dalej popalic i w lodowce i w basenie
A tak na powarznie to chyba wybieramy sie na zakup mebli dzisiaj nie wiem napewno bo to nie jest jeszcze na sto procent pewne a i roboty mi dzis troche doszlo wiec nie posiedze dlugo
ide zobaczyc co u was i u ciekam do pracy Pozdrowienia dla wszystkich
Czy ten pan moze byc? Potrafil zawrocic w glowie kolezance, zamiast zajmowac sie anglistyka nagle codziennie na hiszpanski zaczela w te pedy biegac Glos ma po prostu nieziemski. No i ta goraca, hiszpanska krew
Ksenia jezyka szybko sie nauczysz-jestes tam wiec sluchasz na co dzien.Zawsze jest lepiej byc w kraju ktorego jezyka sie uczysz.Ja niemieckiego przez rok sie nauczylam.
Widze ze urzadzanie domku pelna para idzie-baw sie dobrze na zakupach,na pewno cos fajnego znajdziesz,a wiecej pieniedzy bedzie to cos lepszego kupisz.
My z mezem tez powoli mieszkanie urzadzamy w ciagu tych 3 lat malzenstwa zrobilismy sobie duzy pokoj z jadalnia i kuchnie pomalowalam.Teraz balkon robimy,kafelki.
Kseniu zycze ci milego i przyjemnego dnia.
Czekam na zdjecia-wiecej czasu bedziesz miala to wstaw prosze.no i domek oczywiscie bo ciekawa jestem jak wyglada.
Od dzis biore sie za ``odkurzanie`` hiszpanskiego. Dobrze, ze mam tu slowniki i podreczniki Oskara Perlina. Rozumiec rozumiem, z gadaniem natomiast coraz gorzej, bo mi dunski zaczyna w tym przeszkadzac . Po dunsku to ja sie dogadam tylko w Danii, ewentualnie w Norwegii, w Szwecji juz mnie nie zrozumieja, a hiszpanski - hehe, pol swiata
Do Ciebie bede biegac z ewentualnymi pytaniami. Obudzilas wspomnienia, to masz za swoje . Wiesz, jacy ludzie z Ameryki Lacinskiej sa cudowni? Przez cala wycieczke potrafili spiewac, klaskac i sie czulam jak nie w pracy, a na pikniku Nawet im moj niezbyt doskonaly, czyli taki typowo orbisowsko - pilocki hiszpanski nie przeszkadzal. Jak mialam na wycieczce ludzi z Polnocy, to nigdy nie wiedzialam, czy im sie podoba czy nie, bo byli zazwyczaj cichutcy, tylko potakiwali glowami. A jedni panowie z Islandii tak mi sie spili podczas wycieczki do Gdanska, ze w Gdansku nawet z busika nie wysiedli, musielismy wracac z powrotem do Wawy
Ksenia - buziaki dla Ciebie, i dzieki Fajnie masz w ogole, swiat sie przed Toba otwiera, bo niemiecki to jednak tylko raczej w Europie, a i to nie zawsze.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum