Dieta, diety, odchudzanie :: Forum DIETY.PL Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

*


Poprzedni temat «» Następny temat
Kluseczki lepiej być twardym niż miętkim
Autor Wiadomość
Agnieszka71 
Przyjaciel Forum



Wiek: 37
Dołączyła: 10 Cze 2008
Posty: 3127
Wysłany: Pon 18 Sie, 2008 18:21   

Kluseczko-halo halo-gdzie jestes?
_________________
 
     
Kluseczka 
Pogromca fałdek



Pomogła: 2 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 09 Lip 2008
Posty: 382
Wysłany: Sro 20 Sie, 2008 08:31   

Cześć dziewczynki, wreszcie wróciłam. Znaczy się wróciłam w poniedziałek, ale nie dało rady sie odezwać, bo oczywiście nie obyło się bez komplikacji. Wyjazd był super. Piesy były strasznie grzeczne, pogoda nawet dopisała. Dietkowo byłam nawet grzeczna. W sobotę zjadłam dwie kanapy nie pamiętam z czym, rybkę panierowaną z surówkami, wypiłam jedno piwko. W niedzielę niestety juz była pizza, ale za to 3 godzinny spacer z psami (bo nie mogłam z mokrymi wrócić na kwaterę) i 30km rowerkiem (zajefajną maja tam trasę rowerową) i jedno piwko znowu. W poniedziałek bardzo niedobrze. Na śniadanko trzy kawałki zimnej pizzy, która została z niedzieli. Kolacja była przy ognisku, więc kiełbaska, piwko, cola, chipsy i delicje. Wiem, niegrzecznie, ale okazja była. Bukiet ślubny została spalony, wraz z ostatnią (mam nadzieję) fajką. Wczoraj 2 kanapy z serem i polędwiczką, ogromny banan, kurak z pieczarkami, cola (dla zdrowotności, ale nie pomogła), karmi kawowe, herbaty czarne z cukrem :-( .
Oczywiście jak wracaliśmy samochód odmówił współpracy i miałam strasznego stresa. Ale z mała pomocą okolicznych mieszkańców jakoś udało się go uruchomić i powolutku, bez świateł, żeby go nie przeciążać dojechaliśmy. Nie mielismy już jak odwieźć mojej siostrzyczki, więc niestety nie mieliśmy wolnej chaty i rocznica odbyła się dziwnie bez kizianka (bo nie za bardzo mamy drzwi w domu). Nasze autko odebralismy wczoraj, śmiga jak rakieta, aż strach jeździć. Coś tylko temperatura jest za duża, ale TZ ma pogadać z mechanikiem. Tak więc skończyły się moje codzienne spacerki na przystanki i muszę coś wymyśleć. Tylko, że akurat ma wpaść parę groszy, tylko trzeba wieczorkiem przy kompie posiedzieć. Ale postaram się chociaż piesy na spacer zabierać.
Naprodukowałyście tyle postów, że nie dam rady wszystkiego przeczytać, tym bardziej, że muszę nadgonić z pracą, bo mnie terminy gonią. Tak więc się nie obraźcie. Może tak na raty będę zerkać. Jeszcze dodam, że waga na szczęście nie podkoczyła do góry, mimo tych moich grzeszków. Oczywiście spaść też nie spadła. Muszę się zaopatrzyć w jakąś normalną wagę. Macie pomysł, gdzie można coś takiego kupić, tylko żeby nie kosztowała majątku i najlepiej nie szklana?
_________________
 
     
Ksenia 
Dietowa szycha



Wiek: 36
Dołączyła: 21 Maj 2008
Posty: 1443
Wysłany: Sro 20 Sie, 2008 08:49   

:wave: Haj Kluseczko
Moje gratulacje za zrzucenie kilogramkow :clap2: :clap: :clap2: :clap: :clap2: :clap: :clap2:
I zyczenia rocznicowe :clap2: :clap2: -jesli moge spytac ktura to rocznica :hmmm: .
_________________
 
     
Kluseczka 
Pogromca fałdek



Pomogła: 2 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 09 Lip 2008
Posty: 382
Wysłany: Sro 20 Sie, 2008 09:49   

Cytat:
I zyczenia rocznicowe -jesli moge spytac ktura to rocznica .

Rocznica pierwsza, dlatego bukiet spłonął.
_________________
 
     
Agnieszka71 
Przyjaciel Forum



Wiek: 37
Dołączyła: 10 Cze 2008
Posty: 3127
Wysłany: Sro 20 Sie, 2008 10:03   

Kluseczko dobrze ze juz jestes,my troche takie nerwowe bylysmy jak tam u ciebie po tym weekendzie koszmarnym-tyle domow poniszczylo i ludzi kilku zginelo.
ale juz jestes,wyjazd sie udal,troche nagrzeszylas ale to rocznica byla wiec inni moze tez ci daruja.Witamy z powrotem,dietkuj dalej grzecznie i milego dnia ci zycze :thumbsup:
_________________
 
     
Anja 
Przyjaciel Forum



Pomogła: 11 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 15 Mar 2007
Posty: 9210
Skąd: Jarocin
Wysłany: Sro 20 Sie, 2008 10:17   

Kluseczka, no to wszystkiego naj naj z okazji Waszego Roczka
kwiatek dla Ciebie
_________________

 
 
     
Kluseczka 
Pogromca fałdek



Pomogła: 2 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 09 Lip 2008
Posty: 382
Wysłany: Sro 20 Sie, 2008 10:17   

Agnieszka71 napisał/a:
Kluseczko dobrze ze juz jestes,my troche takie nerwowe bylysmy jak tam u ciebie po tym weekendzie koszmarnym-tyle domow poniszczylo i ludzi kilku zginelo.

U nas zawsze jakoś bokiem przechodzi (tfu tfu). Chociaż nie powiem, czasem się boję, bo wokół tyle drzew
_________________
 
     
Ksenia 
Dietowa szycha



Wiek: 36
Dołączyła: 21 Maj 2008
Posty: 1443
Wysłany: Sro 20 Sie, 2008 10:33   

:grin: NO TO JEszcze raz wszystkiego najleprzego zeby takich rocznic bylo jak najwiecej :clap2: :clap2: :clap2: :clap2: :clap2: :clap2: :clap2: :clap2: :clap2:
_________________
 
     
Bas 
Początkujący odchudzacz


Dołączyła: 12 Lip 2008
Posty: 22
Wysłany: Sro 20 Sie, 2008 11:21   

Regularnie zagladalam do Ciebie,a taraz nie mam czasu:-( Jednak troche poczytalam. Zycze wszystkiego najlepszego i najpiekniejszego z okazji Waszej rocznicy no i w przyszlosci jeszcze wielu, wielu takich. Gratuluje tez Tobie spadku wagi, widze ze idzie dobrze, do przodu i to najwazniejsze:))
_________________
 
     
Kluseczka 
Pogromca fałdek



Pomogła: 2 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 09 Lip 2008
Posty: 382
Wysłany: Czw 21 Sie, 2008 10:13   

Dzisiaj sie ostro zabieram do pracy (wreszcie) więc spowiedź i rozpiska:
Wczoraj:
    śniadanko: ciemna bułeczka, trzy tycie paróweczki drobiowe, czerwona herbatka (350kcal)
    drugie śniadanko: banan (150kcal)
    podwieczorek: 1 delicja (55kcal)
    obiad, a raczej kolacja: chiński makaron z różnościami (też ciężko policzyć, ale pewnie więcej niż 500kcal nie będzie), czerwona herbatka
    Więc pewnie się zmieściłam nawet w 1000kcal (po raz pierwszy)

Dzisiaj:
    9.00 śniadanko: dwie grahamki z polędwicą sopocką z puszki i musztardą, herbatka czerwona (500kcal)
    12.00 drugie śniadanko: banan (150kcal)
    15.00 podwieczorek: borowikowa gorący kubek (70kcal)
    19.00 obiadokolacja: chyba fasolka szparagowa z tyćką masełka, herbatka czerwona (pewnie jakieś 300kcal)
    suma wychodzi: 1020kcal, więc spoko, obym tylko nic nie dodała.

Jako że samochód juz sprawny i dużo mniej chodzę (dzisiaj zrobiłam sobie spacerek do sklepu tylko), to trzeba sie jeszcze bardziej ograniczyć. Od teraz zmieniamy limit dzienny na 1000-1300kcal. Tylko musze być twarda, bo fajeczki poszły w odstawkę, a wiadomo, że człowiek lubi wtedy podgryzać.
_________________
 
     
Agnieszka71 
Przyjaciel Forum



Wiek: 37
Dołączyła: 10 Cze 2008
Posty: 3127
Wysłany: Czw 21 Sie, 2008 10:42   

Kluseczka napisał/a:
Jako że samochód juz sprawny i dużo mniej chodzę (dzisiaj zrobiłam sobie spacerek do sklepu tylko), to trzeba sie jeszcze bardziej ograniczyć. Od teraz zmieniamy limit dzienny na 1000-1300kcal. Tylko musze być twarda, bo fajeczki poszły w odstawkę, a wiadomo, że człowiek lubi wtedy podgryzać.
musisz sie terazwiecej ruszac,bo fajki poszly i przemiana materii dopalacza nie ma.Ja juz 19lat pale ,3 razy rzucalam i cholercia ciagle wracam jak nerwy mam.Fajnie ze autko juz sprawne,a dietkowo super.Tak trzymaj. :thumbsup:
_________________
 
     
Anja 
Przyjaciel Forum



Pomogła: 11 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 15 Mar 2007
Posty: 9210
Skąd: Jarocin
Wysłany: Czw 21 Sie, 2008 11:49   

Kluseczka, trzymam kciuki za dietkę i przede wszystkim za to,żebyś do nałogu nie wróciłą bo to dziadostwo jedno kusi jak chol....... wiem co piszę bo sama kopciłam jak lokomotywa i na całe moje szczęście dałam sobie radę z tymi fajami :mrgreen:
_________________

 
 
     
Kluseczka 
Pogromca fałdek



Pomogła: 2 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 09 Lip 2008
Posty: 382
Wysłany: Czw 21 Sie, 2008 16:44   

Oj dziewczyny, ja też już rzucam nie wiadomo po raz który. Najdłużej się pół roku udało i człowiek głupi był, że wrócił. Najgorsze są nerwy. Zachowujemy się czasem z moim, jakby nas ktoś przez całe życie do walk psów trenował i po raz pierwszy spuścił ze smyczy. Ale damy radę, pewnie wspomożecie duchowo. Dodatkową motywacja jest skarboneczka, do której codziennie trafia dycha, która normalnie idzie na fajki i tym sposobem mamy zamiar uzbierać wreszcie na naszą spóźnioną podróż poślubną (pewnie znowu pójdzie na remont).
Dzisiaj po raz pierwszy dostałam komplementa że schudłam. Dziwne to trochę, bo poszły mi tylko dwa kilogramy. Ale rzeczywiście czuję się lepiej. Brzuch nie boli, bo spodnie tak nie uciskają, nawet powoli zaczynają spadać :mrgreen: Głodna nie chodzę, wręcz przeciwnie, jem więcej niż normalnie, tylko po prostu inaczej. Żeby jeszcze ruszać się więcej. A luby właśnie dzwonił, że jeszcze mu zejdzie i pewnie znowu będziemy w domu na 20, więc ze spaceru nici. Ale za to szparagowa kupiona, więc obiadokolacja w miarę dietkowa :). Zobaczę, może się przejdę teraz na mały spacerek, skoro i tak mam na niego czekać. I muszę wreszcie kupić tą wagę, bo się pilnować strasznie musze przez te fajeczki. Na szczęście na dopalaczach idę, więc strasznie mnie do przegryzek nie ciągnie, a jak ciągnie to piję herbatkę. Oczywiście czerwoną. Ściskam mocno i dzięki że zaglądacie. To na prawdę motywuje.
_________________
 
     
anetaz3 
Dietowa szycha



Wiek: 30
Dołączyła: 19 Lip 2008
Posty: 1555
Wysłany: Czw 21 Sie, 2008 19:23   

Kluseczka napisał/a:
Dzisiaj po raz pierwszy dostałam komplementa że schudłam. Dziwne to trochę, bo poszły mi tylko dwa kilogramy. Ale rzeczywiście czuję się lepiej

No to gratuluję komplementu.Wiesz co ja też schudłam dopiero 2 kg ale czuję się fantastycznie ,mam więcej siły.
_________________
Aneta
 
     
Kluseczka 
Pogromca fałdek



Pomogła: 2 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 09 Lip 2008
Posty: 382
Wysłany: Pią 22 Sie, 2008 09:39   

Jakiś dzisiaj dziwny dzionek. Pewnie dlatego, że Mana nie było w trójce :-( Siedzę przed kompem i zerkam na mojego nagiego Clooneya (w zasadzie to nie jest całkiem nagi, ma jakąś ściereczkę na biodrach). Cały czas myślę o . To już czwarty dzionek, jakos się trzymam, ale łatwo nie jest. Faszeruję się tabletami, bo pewnie bym zwariowała. Na lubego się denerwuję, ale na razie jeszcze po cichu, ciekawe co to w weekend będzie. I przez brak tych fajek oczywiście strasznie mi się chce jeść. Ale nie dam się, twarda będę. Dzisiaj mam zaplanowane:
    śniadanko: 2 parówki drobiowe, grahamka, musztarda, herbatka czerwona
    2 śniadanko: banan
    przegryzka: żurek
    obiad: jak zwykle nie mam pojęcia :-|

sniadanka pół juz wszamane, żeby nie było że późno jadam. Znowu przewaliłam cały tydzień, z pracą nie posunęłam się nic a nic, nawet nie zajrzałam, a tu czas goni. Mus się jakoś zmobilizować. Ale to od poniedziałku. Może dzisiaj się zmuszę żeby cokolwiek lekkiego zrobić, bo przecież nie można tak całe życie. Mam ochotę poprawić sobie humor jakimiś zakupami. Ciuchów na razie nie kupuję, bo czekam na schudnięcie, a i siostrzyczka cos mówiła o jakichś "zrzutach". Do domu też za bardzo nic nie kupię, bo pokój w zasadzie urządzony na tyle na ile było można, a reszta to wiadomo totalna rozpier...Może wreszcie sobie kupię tę nieszczęśną wagę, tylko gdzie, żebym nie wydała majątku.
Pomysłów na weekend zero, pewnie jutro jakieś koszenie trawnika i sprzątanie :-( Ale może przynajmniej luby przyczepi mi półeczkę w kuchni, to będę mogła trochę poustawiać, od razu zrobi się ładniej. W niedzielę pewnie uskutecznimy rowerki, chociaż juz nie mamy za bardzo gdzie jeździć, bo okolica zwiedzona wzdłuż i wszerz :-|
Dobra, koniec smutasków, zabieramy sie do roboty. Życie jest piękne :mrgreen: Trzeba się bawić i czerpać z niego pełnymi garściami
_________________
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


*

 

Wyszukiwarka Google:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - Mapa Forum
Copyright Forum DIETY.PL 2007-2008

WSPIERAMY AKCJĘ
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl


żywność ekologiczna

WARTO PRZECZYTAĆ


REKLAMA GOOGLE

www.zengo.net.pl mapa www.kzagliwice.pl mapa Teksty piosenek Teksty piosenek Teksty piosenekGry praca Starogard Gdański strony internetowe kraków przeprowadzki Będzin uroda