Kluseczka,no nie to trzeba opic .Dwa kiloski gratuluje .Oby tak dalej.Bawcie sie dobrze i zycze wam bardzo romantycznej rocznicy
dlaczego pali sie bukiet slubny?Po ktorej rocznicy?
Spaghetti to może niekoniecznie, bo lubię swoje niektóre krągłości, ale jakąś taką wstążką czy coś.
Zła jestem straszliwie i mam doła. Wypadły jeszcze pewne sprawy z samochodem i nie wiadomo, czy będzie na sobotę. Więc z wyjazdu pewnie nici, chyba że pożyczymy auto od moich rodziców albo jakimś cudem się na tą sobotę zrobi. Jakby jutro nie było święto to pewnie by się dało, a tak to nawet nie ma jak kupić części, o ile wogóle da się ją dostać. Kocham mój samochód, ale coraz częściej mam wątpliwości, czy dobrze robimy pakując w niego taką kasę. Wszyscy nam się dziwią, bo wsadziliśmy w zasadzie więcej niż on jest wart.
Dzisiaj byłam grzeczna i zjadłam:
2 bułeczki ciemne i dwa bakusie na śniadanko i drugie śniadanko
1 banana
1 batonika zbożowego, którego miałam w plecaku od poniedziałku, a zjadłam po telefonie do mechanika
fasolkę szparagową z niewielką ilością masełka i bułki tartej
Nie wiem, czy się zmieściłam w moim limicie, nie mam ochoty nawet liczyć. Padnięta jestem i się zdrzemnę przed telewizorkiem, bo luby pojechał na rowerku pogadać z mechanikiem. Na dodatek jeszcze oboje złapaliśmy gumy w rowerach, więc mus kupić dętki i wymienić na sobotę jakbyśmy jednak pojechali. Tylko kiedy, jak jutro sklepy zamknięte. Na jutrzejszy dzień zaplanowałam i pewnie się nie zmieni, bo nic innego nie mam:
4 kanapeczki z ciemnymi bułeczkami, masełkiem i rzodkieweczką
kalarepkę
dwie kukurydze gotowane
w razie głodu mam jeszcze borowikową z torebki i bakusia, więc umrzyć nie powinnam.
Agnieszka71 z tym bukietem to zabobon. A ja się przy ślubie trzymałam wszystkich przesądów, oprócz podwiązki, bo jakoś w ferworze walki zapomniałyśmy ze starszą. No i luby mnie nie przeniósł przez próg, bo na kawalerskim sobie coś tam nadwyrężył. Ale resztę się starałam, więc bukiet też muszę spalić w pierwszą rocznicę.
Na koniec dziękuję wam dziewczynki za gratulacje, wiedziałam że można na was liczyć. Przepraszam, że do was nie zajrzę, przyszłam tylko się wyżalić i idę kimać. Egoistka ze mnie, ale tylko dzisiaj. Trzymajcie się.
ponto tak trzymaj. Piesom też się coś od życia należy. Moje dzisiaj miały obiecane, ale nie mam siły.
No więc samochód wstępnie pożyczony Oby tylko nie było tak jak ostatnim razem, kiedy udało mi się tylko z parkingu wyjechać. Ale najważniejsze że pojedziemy. Co prawda, trochę musieliśmy zmienić plany i podejrzewam, że dopiero zajedziemy koło wieczora, więc zostanie nam tylko napić się piwka, na rowerki już nie zdążymy, tym bardziej, że trzeba jeszcze dętki zmienić. Ale nie ważne to, trzeba się cieszyć. Chociaż nadal mam nadzieję, że pojedziemy jednak swoim wozem.
Aga on sobie nadwyrężył plecy, bo podobno w ferworze walki tak się ściskali po pijaku, że się nawzajem nosili na plecach. Głupki. Dziewczyny żadnej nie było, tego jestem pewna, bo to wieś i nie tak łatwo kogoś skombinować, tym bardziej, że trzebaby ją odwieźć, a do tego mus być trzeźwym.
Humorek mi się już poprawił, dzisiaj spacer z piesami, małe pranko i pakowanko, wieczorem pewnie jakiś filmik. Pozdrawiam i życzę miłego weekendu.
Kluseczka dzielna dietowiczko,wielkie gratulacjony i
Dobrze że czarne chmury odeszły i że nie musicie odwołać planów tak że w drogę i cieszyć sie ile sie da!
_________________
Odrobina motywacji..wyrzeczeń i ambicji a efekt będzie widoczny!!Pozytywne myślenie i uśmiech przyda sie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum