Kochane witajcie.
Jestem na półmetku drugiego semestru,jeszcze został mi jeden egzamin z anatomii i kilka zaliczeń w tym najstraszniejsza biochemia ale będzie dobrze..musi być!! Ostatnio jestem strasznie zakręcona i z utęsknieniem czekam do środy bo mój ukochany przyjeżdża i jestem taka szczęśliwa że ostatnio tylko tym żyję. Poza tym mówiłam wam że troszkę popuściłam pasa ale ostatnio dwie osoby które dawno mnie nie widziały stwierdziły że schudłam i ślicznie wyglądam więc źle chyba nie jest. Skoro widać efekty no i że się nie zapuściłam aż tak strasznie. Tęsknię za Wami...buziaki kochane i do usłyszonka.
Będę zdawała Wam w miarę często relacje.
_________________
Odrobina motywacji..wyrzeczeń i ambicji a efekt będzie widoczny!!Pozytywne myślenie i uśmiech przyda sie.
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11832
Wysłany: Wto 07 Lip, 2009 18:42
Iskierka nasza z lowersikiem czy jak że o nas zapomniała?????? tak sobie po forumku latam i kto tu nas rażąco zaniedbuje napisała by przynajmnie jak egzaminy
Kochane nie bijcie.... Wiem przydało by mi się porządne lanko!! W ramach pokuty już się zgadzam...Ostatnio jakiś zły czas mam ale pomalutku wszystko wraca do normy..Egzaminy zaliczone!!!Było pod górkę nie powiem ale dałam radę i oficjalnie jestem studentką 2 roku. Mój ukochany nie przyjechał w końcu, bo troszkę świat zawalił mu się na głowę..nawet się pokłóciliśmy ostro i widać było metę naszego związku ale już się wszystko poukładało. Zaraz po zakończonej sesji a mianowicie po egzaminie z anatomii pojechałam na kilka dni do Krynicy Morskiej z koleżankami,mają tam mieszkanko po dziadkach więc wypad godny studenta. :) Niestety pogoda nie bardzo osładzała nam czas ale nie zrażałyśmy się..Moi rodzice nawet nie wiedzą że byłam.. To moja słodka tajemnica,bo oni nie rozumieją że ja też potrzebuję odreagować wszystko i odświeżyć umysł..Wróciłam do domku i dzień w dzień było grabienie tak że chodziłam skonana jak pies... :( Już wszystko porobione i dlatego też moi szanowni rodzice zgodzili się żebym na urlopik pojechała..ufff a nie było łatwo!Moja love kupiła mi bilet i odlatuje sobie we wtorek do Holandii na 3 tygodnie... Cieszę się ogromnie,w końcu cały rok się nie widzieliśmy a przy okazji poodwiedzam stare kąty i znajomych holenderskich. ;) Jakieś mam złe przeczucia nie wiem czemu i jestem jakaś niespokojna..w sumie nie wiem jaki jest tego powód... Wagowo utkwiłam w miejscu tak że nie jestem ani na plusie ani na minusie...Jutro rano zmykam do Krakowa tak że już nie będzie nawet jak wejść na neta bo lapi zostaje z rodzicami w domku. Kochane życzę Wam wszystkim bardzo milutkich wakacji i pełnych wrażeń...Przepraszam że jestem a tak jakby mnie nie było...Czasem następuje taki okres w życiu że człowieka nic nie obchodzi i potrzebuje samotności...Myślę że każda kiedyś tak miewa..Tęsknię za Wami,żeby nie było żadnych wątpliwości co do tego! Może nie ma mnie tutaj ale całym serduszkiem jestem z Wami.
Miłego wieczorku i do usłyszenia.
_________________
Odrobina motywacji..wyrzeczeń i ambicji a efekt będzie widoczny!!Pozytywne myślenie i uśmiech przyda sie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum