Kochane jestem..Wczorajszy dzień można spokojnie wyciąc z mojego zyciorysu, byłam cieniem człowieka i tak ot przez palce mi uciekł a wszystko jak przez mgłe pamiętam..
Przed wczoraj w nocy już spać nie mogłam bo tak mnie brzuch bolał,rano wstałam i gorzej było,moja rodzinka nakosiła i szykowała sie pracka w polu ale chyba stwierdzili że to tylko moje wymysły i musiałam iść grabić..Myslałam że zemdleje,ledwo chodziłam a grabie wydawały mi sie takie ciężkie że to był nei lada wyczyn nimi machać..Okazało sie że dostałam zatrucia pokarmowego,wróciliśmy do domku a ja hop do łóżeczka i resztę dnia przespałam przy czym nie kontaktując praktycznie..to był jak sen na jawie..praktycznie mało pamiętam ze wczorajszego dnia..Mama chciała karetke wzywać ale prosiłam ją żeby wzięła głeboki oddech i do rana zaczekała..Już lepiej sie czuję,właśnie z grabienia wróciłam..co prawda miałam byc w pracy ale zamieniłam sie z młodą.Osłabiona jestem,wczora nic nie jadłam i dopiero teraz skusiłam sie na razowca z serem..Nie chce mi sie nawet jeść..Kolejne trzy dni w pracy spędzę..Mama była u lekarza i jakieś tabletki mi przywiozła więc mam nadzieję że pomogą...Przepraszam że tak cicho siedzę ale nic mnie wczoraj nie obchodziło..
buziaki jak sie poczuje lepiej to się odezwę..
Ksenia no jasne że mnie interesuje ten temat,tak że czekam na wiadomość na privie w związku z tym.Wielkie dzięki z góry!
_________________
Odrobina motywacji..wyrzeczeń i ambicji a efekt będzie widoczny!!Pozytywne myślenie i uśmiech przyda sie.
Bidulka. Ale przynajmniej się wyspałaś, wyleniuchowałaś, chociaż to średnia pryjemność jak się nic nie kontaktuje. Może zjedz coś smacznego, jak nic innego ci nie wchodzi. Myslę, że jakiś słodycz to byłoby dobre lekarstwo. . Chociaż może niekoniecznie, jak to pokarmowe było. Ale jakby twój organizm miał na coś ochotę, to nie krępuj sie i śmiało wsuwaj nawet najbardziej niezdrowe i tuczące jedzenie. I daj znac jak się lepiej poczujesz, bo tu dziewczyny pewnie się zamartwią.
Swoja drogą to twoja rodzinka chyba serca nie ma.
Iskiereczko moja,sciskam cie mocno.Tak zle sie czulas wcczoraj,dobrze ze juz lepiej.
PIj duzo,nie jedz nic ciezkostrawnego-zrob sobie kleik ryzowy najlepiej,mozesz troche marchewki wetrzec na tarce i jablka tez na tarce zetrzec,ale nie duzo.Jak mam problemy z zoladkiem to zawsze sobie ten kleik robie.
Kochana moja,mam nadzieje ze jutro juz lepiej bedzie,odpoczywaj i pij duzo.Trzymam kciuki zeby przeszlo,a jutro do pracy idziesz-moze zwolnienie wez?
Aga ma rację,przydało by ci się.Ciekawe co by szefostwo na to powiedziało.Jeden zrozumie,a drugi będzie wściekły.Ale musisz myśleć przede wszystkim o sobie.
Pomogła: 11 razy Wiek: 30 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 9210 Skąd: Jarocin
Wysłany: Pią 22 Sie, 2008 08:39
Siostrunia jak mi przykro,że tak cierpisz...mam nadzieję,że dzisiaj już lepiej będzie i nie będzie brzusio bolał...Skąd to zatrucie się wzięło?Ściskam Cię z całego serducha...jakby coś się działo to chociaż eskę wyślij odpoczywaj kochana teraz jak najwięcej
Witajcie kochane!
Już się trochę lepiej czuje..wczoraj jeszcze była masakra,ale pomalutku dochodzę do siebie..dobrze że mam silny organizm tak że szpital nie był konieczny,krew przytruła sie z lekka i stąd jakieś plamy i zmiany na skórze wyskoczyły ale to od walki. Dzisiaj jestem już w pracy..To zatrucie pokarmowe to nie wiadomo od czego,mogłam sie grzybami przytruć albo jakieś wirusowe po prostu..grunt że już lepiej. Już dzisiaj głodna sie robie tak że pewnie wracam do zdrowia,bo wczoraj też prawie nic nie jadłam..
Kluseczka napisał/a:
Swoja drogą to twoja rodzinka chyba serca nie ma.
Pierwszego dnia myśleli że ich wkręcam ale jak było gorzej to zorientowali sie że to już nie są żarty.. Tak to z nimi czasem jest..
Wczoraj miałam pracowity dzionek..to grabienie,rozkopali nam podwórko bo zmieniali rury kanalizacyjne i znowu robota żeby to wyrównać znowu itd..Namachałam sie nieźle, jeszcze słoneczko mnie tak spiekło że już w ogóle mało zabawnie było.aaaaaa!!!
Spać nie mogłam bo wszystko boli,ani sie przewrócić z boku na bok ani co bo ból jak nie wiem...
_________________
Odrobina motywacji..wyrzeczeń i ambicji a efekt będzie widoczny!!Pozytywne myślenie i uśmiech przyda sie.
Iskierka odezwalas sie.nareszcie.
Ciesze sie ze juz lepiej,ale ze do lekarza nie poszlas to powinnas bure dostac i to porzadna.Z zatruciem nie ma zartow No,ale juz lepiej.Kuruj sie i odpoczywaj.Narobilas sie juz dosyc.Posmaruj sie moze jakims kremem nawilzajacym zeby babli nie bylo po opalaniu.
Milego weekendu ci zycze,pa
hehe po przymusowym opalaniu do tego. Mamuśka mnie codziennie smaruje bo plecków nie dostane posmarować..już sie goje więc jest ok,nawet już od biustonosza mnie przestało piec.. Rano bolało. Weekend w pracy ale dzisiaj miło dzionek mi zleciał byle tak dalej. Ja z byle czym nie lubię latać po lekarzach a jakby juz było całkiem źle to bym sie zaczołgała jakoś. Jeszcze chwilka i koniec pracki.
Rozpiska:
bułeczka ziarenkowa z serem,
wafle ryżowe,
kotlet z kurczaka z surówką,
pepsi bo lekarz kazał pić..ale słodka że masakra!
_________________
Odrobina motywacji..wyrzeczeń i ambicji a efekt będzie widoczny!!Pozytywne myślenie i uśmiech przyda sie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum