Wiek: 35 Dołączyła: 07 Sie 2008 Posty: 331 Skąd: Londyn
Wysłany: Pią 22 Sie, 2008 16:39 Chudne, schudne i nie przytyję - Bo trzeba twardym być
Cześć Wszystkim. Podglądam sobie to forum od jakiegoś czasu i strasznie mi się tu podoba Od 3 tygodni jestem sobie na dietce i nawet było super, ale z czasem coraz więcej pokus się pojawia. No ale wytrwam Wytrwam? Na pewno, z waszą pomocą.
Aby się bardziej zmobilizować do działania, postanowiłam naskrobać swojego bloga i codziennie się "spowiadać" szczerze ze wszystkich grzeszków.
Ale najpierw coś o sobie: Mam na imie Anka, lat 31, wzrost 172, waga obecna 74 (mam nadzieję że z tendencją spadkową) i cieszę się, że mogę być tu z wami.
Wieczorkiem zajrzę i napiszę co tam dzisiaj przekąszałam.
Pozdrawiam serdecznie
Wieczorkiem zajrzę i napiszę co tam dzisiaj przekąszałam.
Pisz koniecznie,razem raźniej.Ale uważaj bo to forum uzależnia .Ja w każdej wolnej chwili(i nie tylko) tu zaglądam.I czuję się tak jakbym dziewczyny znała od lat.
Wiek: 35 Dołączyła: 07 Sie 2008 Posty: 331 Skąd: Londyn
Wysłany: Pią 22 Sie, 2008 17:57
Dzięki za powitanie
anetaz3 napisał/a:
Ale uważaj bo to forum uzależnia
Oj chyba już jestem uzależniona W każdej wolnej chwili buszuje po forumku. Jest świetną mobilizacją oraz źródlem ciekawych porad. Na pewno będzie mnie tu duzo i często
Wiek: 35 Dołączyła: 07 Sie 2008 Posty: 331 Skąd: Londyn
Wysłany: Pią 22 Sie, 2008 19:45
Loriette napisał/a:
isztar3, tutaj nie ma osoby NIE uzależnionej.! ;))
Zauważyłam, ale to takie przyjemne uzależnienie.
No ale obiecana rozpiska (oj wstydze się bo dzisiaj było tragicznie ):
Śniadanie: tościk z chlebka ciemnego, dietetycznego z szyneczką
II Śniadanie: 2 jabuszka + kawka czarna bez cukru
Obiad: Rybka pieczona w sosie pomidorkowym i łyżka ryżu ciemnego
Podwieczorek: 2 pomarańcze
Kolacja: Mała pierś z kurczaczka grilownana z pomidorkiem
No i niestety zgarnełam 5 małych mac
Możecie mnie ochrzanić porządnie, należy mi się
Od jutra się poprawię.
Prawde mówiąc mój największy problem to brak czasu na jakąś aktywność fizyczną. Przez pewien czas biegałam (o 6 rano ) ale że mój luby zmienił godziny pracy i nie mam z kim córci zostawić rano, to same wiecie....
Wiek: 35 Dołączyła: 07 Sie 2008 Posty: 331 Skąd: Londyn
Wysłany: Pią 22 Sie, 2008 22:22
Agnieszka71, mace to takie placuszki niesodkie. Nie wiem czy jadaś kiedyś podpomyki - no to troszke podobne.
A co do ćwiczeń w domu - przyznam bez bicia, że jak już wrócę do domu (ok.18) to chcę jak najwięcej czasu spędzić z córcią - ale może uda mi sie wymyśleć jakiś wspólny program ćwiczeń Powinna być niezla zabawa.
Uciekam pobuszować po waszych blogaskach. Mam tyle do przeczytania
Wiek: 35 Dołączyła: 07 Sie 2008 Posty: 331 Skąd: Londyn
Wysłany: Nie 24 Sie, 2008 01:09
Szalona sobota za mną. Prawde mówiąc to ostatnio nawet polubiłam soboty (u mnie tradycyjnie dzień sprzątania). Tak sobie można sprzątać i sprzątać, bez stresu, a i o jedzeniu nie ma czasu myśleć. Tylko jeszcze, żeby ta moja rodzinka przeżuciła się ze mną na dietę - ale nie, sumienia nie mają - czekoladki, ciasteczka, spagetti i inne BARDZO kaloryczne rzeczy. Ach, nie ma sprawiedliwości...
Ale jutro będzie zdrowy obiadek dla wszystkich
Pora na moją dzisiejszą (wczorajszą) rozpiseczkę:
Śniadanie: Płatki z chudziutkim mlekiem (0.1%)
II śniadanie: nektarynka i pomarańcza
Obiad: mała porcja spaggetti,ale z pomidorków, a nie z torebki - ach ta moja ukochana włoska kuchnia
Podwieczorek: banan
Kolacja: Bajdel z serkiem Filadelfią (extra light)
Jutro dzień zakupów - córcia zaczyna szkołe od września, więc końcowe kompletowanie mundurka itp. Wszystkim życzę udanej niedzieli
Jutro dzień zakupów - córcia zaczyna szkołe od września, więc końcowe kompletowanie mundurka itp.
No na szczęście ja zakupy mam już za sobą,przynajmniej te mniej przyjemne.Teraz muszę z Julką jechać i uzupełnić jej garderobę o ciuszki bardziej jesienne-ale to już całkiem miłe zajęcie.
isztar3 napisał/a:
Wszystkim życzę udanej niedzieli
Tobie i Twojej rodzince też życzę fajnej niedzieli
Pomogła: 4 razy Wiek: 29 Dołączyła: 13 Mar 2007 Posty: 3992
Wysłany: Nie 24 Sie, 2008 14:42
Agnieszka71 napisał/a:
macie w niedziele sklepy otwarte???????
Pewnie chodzi o hipermarkety. W niedzielę przecież otwarte. Mój brat z bratową dzis robią zakupy dla młodego do szkoły, bo w tygodniu są tak zabiegani i zapracowani, że nie mieliby kiedy. Jadą też na jakiś wspólny obiad, albo coś takiego i w sumie przy okazji spędzają razem czas.
Tak więc plusy i minusy niedzielnych zakupów.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum