Czesc
Wrazeniami moge sie podzielic. Biegalam ok. pol godziny kilka razy w tygodniu, na cmentarzu za ogrodem . Na poczatku strasznie bolaly mnie miesnie, bo pomimo tego, ze jezdzilam rowniez na rowerze, to jednak podczas joggingu pracuja inne miesnie. Po jakims czasie bole przeszly, miesnie sie przyzwyczaily. Czulam sie niezle, po pewnym czasie lepiej sie oddychalo, bo pluca stopniowo powiekszaly objetosc.
Ostatnio sie przebieglam jakies dwa miesiace temu, ale mialam lekkie plamienia i przestalam.
Wroce do tego na pewno jak juz urodze dziecko, mozna kupic specjalny amortyzowany trzykolowy wozek dla dziecka, ktory umozliwia bezpieczne uprawianie joggingu z wozkiem. W Danii jest to bardzo popularne, mamusie biegaja z wozkami . W Polsce moze bede wygladac glupio, ale bede miec pewnie sporo kilogramow do zrzucenia, wiec co tam
mozna kupic specjalny amortyzowany trzykolowy wozek dla dziecka, ktory umozliwia bezpieczne uprawianie joggingu z wozkiem. W Danii jest to bardzo popularne, mamusie biegaja z wozkami
a w Niemczech jezdza na wrotkach (te co maja kolka w jednej linii) i popychaja wozek
Pomogła: 6 razy Wiek: 36 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 2738 Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 18 Sie, 2008 20:41
Po pierwsze sorry Aguś ale wyobraziłam sobie Ciebie biegającą w sytuacji obecnej Wiem że kanalia ze mnie ale nie mogęęęęęęęęęęę Po drugie wyobrażam sobie te matki na rolkach, wrotkach, deskach na naszych nawierzchniach polskich To chyba tylko na niemieckiej (niestety) autostradzie
Po pierwsze sorry Aguś ale wyobraziłam sobie Ciebie biegającą w sytuacji obecnej Wiem że kanalia ze mnie ale nie mogęęęęęęęęęęę
no przestan,posikalam sie prawie,ja tez mam poczucie humoru i wyobrazilam to sobie
gufinka napisał/a:
Po drugie wyobrażam sobie te matki na rolkach, wrotkach, deskach na naszych nawierzchniach polskich To chyba tylko na niemieckiej (niestety) autostradzie
tutaj drogi tez maja niezbyt dobre,ale patrz cholery jezdza jednak.
Gufinka musze skoczyc po nocnik i postawic przy lozku bo cholera nastepnym razem do kibla nie dojde.Nie na darmo postawili pomnik MATKI POLKI-to moze przez te nawierzchnie drogi i te wszystkie rolki i wrotki.
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 24 Wrz 2007 Posty: 112 Skąd: Żywiec/ Kraków
Wysłany: Pon 18 Sie, 2008 21:42
w Krakowie też widziałam coś takiego, czasem babka biegnąca z wózkiem a czasem nawet młody tatuś, więc dziewczyny nie jest źle, trzeba znaleźć kawałek dobrego asfaltu i jazda
Właśnie wróciłam z 50-minutowego biegu i czuję się wyśmienicie
_________________
.
.
.
Siedzę i zastanawiam się...co robi pozostałe 6 cudów świata :)
.
.
.
gufinka, Agnieszka71, jesteście obie niemożliwe. Często jak czytam Wasze posty to śmieję się jak wariatka a rodzina patrzy na mnie spode łba.
no co ty my takie cichutkie i spokojne .Ciesze sie ze mozemy cie rozbawic,usmiechnij sie ,tak ladnie wygladasz jak sie smiejesz,a co do rodzinki to moj maz juz dawno zwatpil,czesto smieje sie i prycham jak forumek czytam
To ja się może przyłącze do libelle. Ale żeby za szybko sie nie zniechęcić, to zacznę od marszu. Tak z pól do godzinki marszu 2-3 razy w tygodniu, ze słuchawkami na uszach, może wtrące z 10min biegu. No to chyba od dzisiaj. Przy bieganiu strasznie sie zniechęcam i wymyslam byle pretekst, żeby tego nie robić. Bardzo często boli mnie wtedy głowa albo coś
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 24 Wrz 2007 Posty: 112 Skąd: Żywiec/ Kraków
Wysłany: Sro 20 Sie, 2008 17:57
Kluseczka napisał/a:
To ja się może przyłącze do libelle.
Świetnie :D
Racja, zaczynaj spokojnie, nie chcemy żebyś sie zraziła prawda?
A na zniechęcenia jedna świetna rada- kup sobie pulsometr, żeby kontrolować puls (najefektywniejsze spalanie tłuszczu jest przy tętnie 65-75% maksymalnego czyli w okolicach 130-160) i zobaczysz ze za szybko biegasz co jest równoznaczne z zadyszką, czerwoną twarzą, zniechęceniem i takie tam
A truchtanie jest naprawdę przyjemne
Też zamierzam zrobić dziś trening...muszę odpocząć od 2 małych potworów czyli dzieci mojego brata które robią w domu armagedon
Daj znać jak poszło :)
_________________
.
.
.
Siedzę i zastanawiam się...co robi pozostałe 6 cudów świata :)
.
.
.
Dziewczyny, a probowala ktoras z Was tak zwane ``nordic walking``? To jest to z kijkami. Podobno stawy odciaza, ale ja tymi kijkami nie umiem machac, podgladalam tylko kilka razy instruktora z grupa, ktory pokazywal, jak nimi trzeba wymachiwac i jak trzeba chodzic. Strasznie skomplikowanie to wygladalo
A do biegania odpowiednie obuwie koniecznie, do dlugiego chodzenia zreszta tez. Jak sobie w tamtym roku ``dogodzilam``, to tydzien mialam z glowy, lekarz jakies leki mi przepisal i przeszlo na szczescie. Dostalam od niego niezla bure, za brak odpowiedniego obuwia wlasnie
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 24 Wrz 2007 Posty: 112 Skąd: Żywiec/ Kraków
Wysłany: Sro 20 Sie, 2008 21:10
Jak na razie mam jakieś lekkie "buty do biegania" z Lidla, naprawdę wygodne, aczkolwiek pewnie niezbyt profesjonalne . Planuję zakup butów jakiejś dobrej firmy, lub chociaż wkładki amortyzujące do tych butów.
Nordic walking....też słyszałam że to skuteczne i przyjemne, ale jak na razie bieganie mnie satysfakcjonuje
Właśnie zaliczyłam 50 minut biegu- równe 6 kilometrów Czuję się świetnie.
Amo la vita meravigliosa
_________________
.
.
.
Siedzę i zastanawiam się...co robi pozostałe 6 cudów świata :)
.
.
.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum