Wysłany: Nie 15 Cze, 2008 14:02 AGA I JEJ WALKA Z NAŁOGIEM
Czesc dziewczyny juz jestem z wami.Przypominajka,cos o mnie:
mam 37 lat,od 15 lat walcze z nadwaga.Widac z jakim skutkiem-podwojne jojo.Nie bede sie rozpisywac ile razy robilam rozne diety-mialam wzloty i upadki-doslownie anielica ze mnie.Kazda z was przez to przeszla.Jestem z wami juz od kilku dni,troche poczytalam,czasem dodalam moje 3 grosze.O dietach naczytalam sie tyle,ze w teorii powinnam juz byc szkielecik-gorzej w praktyce-nie mam silnej woli,szybko sie zniechecam i rzucam w pierony,po jakims czasie stwierdzam,ze nie ma sensu nie widac efektow i asta la vista dietka.Jestem typowym dojadaczem kanapowym-nie ma ogladania filmu bez chipsow,czekolady,ciasteczek.OJOJOJ.Widze,ze ze mna ciezko.Ciesze sie ze was znalazlam,na pewno damy rade.Patrzac na ubytek wagi niektorych z was az mi dech zaparlo z wrazenia.Oby tak dalej,trzymam kciuki i zapraszam do dietkowania rowniez ze mna.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Agnieszka71 Nie 15 Cze, 2008 14:05, w całości zmieniany 1 raz
Dietkowanie zaczelaw czoraj od zakopow.Przy okazji pocwiczylam kilka dyscyplin sportowych:
przy slodyczach przebieglam truchtem
przepychanie ciezarow-walka z wozkiem na zakupy
Rozciaganie miesni-sieganie na wyyzsze polki po towar,co przy moim wzroscie normalne,dodam jeszcze szukanie meza miedzy polkami(znalazlam go w dziale elektronicznym),wyladowanie kosza na tasme,wladowanie z powrotem do kosza,wpakowanie do auta.Zabawa byla na 102-jak sie na to z innej strony patrzy
Masz racje nie pomyslalam.Rozpiska na WCZORAJ
2 kromki razowca z serem zoltym light,pol pomodorka
pol jablucha
fafiorek z wody+maly ziemniaczek
koktajl truskawkowy na chudym jogurcie
1 kroma razowca z rzodkiewka,pol pomidorka,3 plasterki swiezego ogorka
dodaje 4 kubki kawy i za malo wody-cholera-okolo 1 litra
DZISIAJ
parowka-kromka razowca z twarozkiem light
6 plasterkow ogorka swiezego
nektarynka
mala nozka kurcaka +fafiorek z wczoraj
jogurcik z otrebami
na kolacje planuje salatke i chlebek wasa
Dietkowanie zaczelaw czoraj od zakopow.Przy okazji pocwiczylam kilka dyscyplin sportowych:
przy slodyczach przebieglam truchtem
przepychanie ciezarow-walka z wozkiem na zakupy
Rozciaganie miesni-sieganie na wyyzsze polki po towar,co przy moim wzroscie normalne,dodam jeszcze szukanie meza miedzy polkami(znalazlam go w dziale elektronicznym),wyladowanie kosza na tasme,wladowanie z powrotem do kosza,wpakowanie do auta.Zabawa byla na 102-jak sie na to z innej strony patrzy
Sporcik całkiem dobry. hahaha uśmiałam się jakie wiem. Ja dzisiaj niestety nie zaliczyłam żadnego sporciku. U mnie w chałupce właśnie sobie urządzili maraton jedzonkowy. Ja strajkuję
Pomogła: 16 razy Wiek: 38 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 7205
Wysłany: Nie 15 Cze, 2008 17:15
Anusiak napisał/a:
U mnie w chałupce właśnie sobie urządzili maraton jedzonkowy. Ja strajkuję
oflagowałaś się? mam tylko nadzieję-że nie okupacyjny bierz jakiego uczestnika (nawet na siłę od talerza oderwij,ostatecznie z widelcem może iść ,jak się nie da go wyrwać) i na jaki spacerek
oflagowałaś się? mam tylko nadzieję-że nie okupacyjny bierz jakiego uczestnika (nawet na siłę od talerza oderwij,ostatecznie z widelcem może iść ,jak się nie da go wyrwać) i na jaki spacerek
Wychodzić shas mi się niechce, teraz to tylko wyć mi się chce
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum