Juz jestem w domu
Najpierw pojechaliśmy młodego zawieźć(syn mojej siostry tez był w Gdańsku-17 lat,2 metry wzrostu )siorka mały obiadek dla nas zrobiła szaszłyki
teraz walczę z praniem i sprzątaniem zostaw faceta na 10 dni
Moj kanapowiec zadowolony ze już w domku jestem,tęskniło mu się pewno trochę.wprawdzie codziennie gadaliśmy,ale to nie to samo.
samolot ładnie leciał ,ale turbulencje były porządne,myślałam ze młodemu torebka papierowa potrzebna będzie
Musze do końca tygodnia chałupkę trochę ogarnąć bo do pracy w poniedziałek
Anja napisał/a:
ja wiem do której Ty śpisz,bo miałam przyjemność Cię raz z łóżka wywalić
ja na urlopie odsypianie miałam,wiem ze to aż nieprzyzwoite tak długo spać,ale ja potrafię jak jestem zmęczona.
shashua napisał/a:
ale tak 18/30-19 powinnam
Shaska kochana ja dziś do teściów muszę iść,zaraz lecimy.
może w czwartek?co?w czwartek kanapowiec w pracy będzie,nikt nam nie będzie przeszkadzał?sorry
milego wieczorka kochani
I tak Was dorwię jak będę mogła o tej godzinie na necie być
konferencja będzie
shashua napisał/a:
czwartek ok nie ma sprawy kotek
witajcie
pranie już zrobione i góra prasowania jest.
nie wiem kiedy to wszystko zrobię
w poniedziałek już do pracy i zaczynam być nerwowa
w dodatku przed @
waga trochę poszła do góry,ale nie jest strasznie wiec na pewno po @ będzie suwaczek aktualny
pogoda u mnie nieciekawa,przeplatane deszcz i czasem słońce.
miłego dnia życzę wszystkim
Witam piątkowo!!!!
To mój ostatni weekend laby
od poniedziałku znowu ruszam do boju.
szybko ten urlop zleciał....
dzisiaj planuje mycie okien i zakupy muszę zrobić.
waga na razie nie spada bo @ się w ten weekend ma zacząć
pogoda dzisiaj nawet fajna,chmurki,ale duszno trochę.
Dzisiaj miałam robiony następny test alergiczny na grzyby pleśniowe i wyszło 45%
pod koniec sierpnia będzie ostatni grzybek i rozmowa końcowa z lekarka.dowiem się co dalej-jakie leki...
przynajmniej wiem dlaczego jesienią ciągle choruje,za dużo pleśniowych grzybów i system immunologiczny siada.mam nadzieje ze lekarka mi pomoże i lepiej w tym roku będzie.
życzę wszystkim fajnego piątku i miłego i spokojnego weekendu
Och szkoda, ze urlop sie juz konczy. Ale spedzilas go milo i to sie liczy:)
Mam nadzieje, ze lekarka znajdzie na Ciebie sposob i sobie swietnie poiradzicie z alergiami. Buziaki.
Pomogła: 12 razy Dołączyła: 04 Mar 2007 Posty: 8848
Wysłany: Pią 13 Sie, 2010 20:05
Agnieszka71 napisał/a:
dzisiaj planuje mycie okien
no i jak agus okna pomyte ja też dzisiaj pucowałam
Agnieszka71 napisał/a:
przynajmniej wiem dlaczego jesienią ciągle choruje,za dużo pleśniowych grzybów i system immunologiczny siada.mam nadzieje ze lekarka mi pomoże i lepiej w tym roku będzie.
oj tak ty dużo chorujesz kochana, ale może teraz bedzie lepiej
no i jak agus okna pomyte ja też dzisiaj pucowałam
chyba telepatycznie sie połączyłyśmy
okna umyte,firany poprane i powieszone,zakupy zrobione,chałupka ogarnięta-na jutro mi tylko łazienka i podłogi zostały.obiad na jutro właśnie się piecze a teraz padłam
głowa mi dzisiaj koncert młotkowy robi,to przez @ bo ma się jutro albo w niedziele pojawić
tabsy wzięłam ,ale nie pomagają
zaraz i do łóżeczka ze świeżo zmieniona pościelą idę
może w tele coś ciekawego dają
przyjemnego weekendu wszystkim życzę
Hej Agusia!
Trzymam kciuki za Twój jutrzejszy powrót do pracy. Oby wszystko poszło gładko
Jak Twoja@? dojechała? bo u mnie ani widu ani słychu. Boję się, żeby nie powtórzyło się to co miałam po poprzednim odchudzaniu, przed ciążą. Zanik @ i leczenie.
bo u mnie ani widu ani słychu. Boję się, żeby nie powtórzyło się to co miałam po poprzednim odchudzaniu, przed ciążą. Zanik @ i leczenie.
z migrena idź ty lepiej do lekarza,co..... musisz bo inaczej
badania tez by ci sie przydały.
Ja dziś
głowa dalej boli ,ale w grupie wszystkie stoły pomyłam i krzesła,pomieszczenie z pralka wyszorowane...8 godzin zasuwania
my teraz mamy tydzień sprzątania i planowania nowego roku przedszkolnego.dzieci będą dopiero od poniedziałku.jutro mamy rade pedagogiczna,pewno tez cały dzień.rozplanowanie obowiązków,omówienie całego roku...dyra dziś już szalała na całego aż się boje co na ten rok wymyśli nowego
wczoraj nie mogłam zasnąć i nietomna już jestem,najchętniej bym się do wyra bachnęła i trochę przespała,ale boje się ze potem znowu nie zasnę.
w sobotę zaczęłam czytać "Byczki w pomidorach "Chmielewskiej i tak mnie ta książka wciągnęła ze się oderwać od niej nie mogę.dawno się tak przy jej książce nie uśmiałam.nareszcie na wesoło.
idę kochani bo mam trochę prania do poskładania i kuchnie ogarnąć muszę.
buziolam
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11828
Wysłany: Pon 16 Sie, 2010 20:42
hej Guśka wlazłam zobaczyć jak Ty po tym "wyczekanym " poniedziałku...ostra jazda widze sie zaczeła.... a byczki fajne-kłania się Chmielewska -jaka ludzi zawojowała ,z humorem i jajem
Pomogła: 13 razy Wiek: 33 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 15364 Skąd: rodem z piekła;)
Wysłany: Wto 17 Sie, 2010 08:31
Agnieszka71, ranyyyyy jak u Ciebie ten urlop szybko minoł......normalnie szok-w głowie się nie mieści.........teraz trzeba czekać do przyszłego lata,żebyśmy się w końcu spotkały ale co tam-mi to szybko przeleci i z Twoją pracą pewnie się ani nie obejrzysz a już będziesz spowrotemw Polsce
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum