Co nie tez tak myslalam.Wyobrazasz sobie stadion olimpijski,full ludzi,a na biezni postawione polki z towarem i kilka koszykow z numerami,ale wypas by byl jakby ci biegacze miedzy tymi polkami z tymi koszami by zasuwali-to jedna dyscyplina..
A druga przepychanie sie przez tlum z koszem-to juz bardziej dla atletow,bo sile trzeba miec.
Anja to teraz nie ma mocnych,musimy to opatentowac bo nam ktos pomysl zwinie
Ja juz po sniadanku,kawka zaliczona-chyba skocze druga zrobie.Nie mam pomyslu na obiad,w lodowce pustki-zastanawiam sie czy mi Ksenia pingwiny na noc przyslala.
Lece dalej czytac co u was
Ja dla siebie i meza tylko gotuje,wiec nie mam takiego stresu.powiem ze mi sie nie chcialo i juz.Najgorsze ze w domu 1 jajko zostalo,tak bym mu jajecznice zrobila.pustki mamy w lodowce .Moj mezulek ma przerwe obiadowa to o 13.30 w domku bedzie,a potem o 14.45 do roboty jedzie.A teraz jak jestem w domu to mu gotowac chcialam,normalnie to on sobie w pracy cos zjada,a obiad wieczorkiem dopiero.
Widzę że na naszym forumku dzieję się tyle rzeczy ze az strach
no co ty taki spokojny dzien dzisiaj na forumku byl.Wczoraj to sie dzialo.............
Dzien minal juz prawie,remont balkonika juz sie zaczal-wczoraj maz zagruntowal,dzis tesc wyrownal cementem.W sobote kafelki klada.Nareszcie bedzie balkonik porzadnie wygladal.
Dietkowo jakos leci,waga twardo 73,5 pokazuje.Na spadek wagi nie mam co liczyc,przy moim nieruchawym trybie zycia.Pojde do pracy to na pewno spadnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum