Wysłany: Sro 12 Sie, 2009 18:34 przygnebienie a brak zelaza
Ostatnio fatalnie sie czuję...non stop jestem zmeczona, nic mi sie nie chce, juz nawet podejrzewalam depresję, ale lekarka polecila mi zażywac Floradix- preparat witaminowy z zelazem i in. witaminami. prawde mowiac myslalam, ze przepisze mi cos na depresję... ale ona zapewniala, ze ten floradix mi pomoze. Myslicie, ze brak zelaza moze powodowac obnizenie nastroju? Dodam, ze jest to preparat dla ciężarnych, odchudzajacych się, karmiących, z wahanimi hormonow i seniorow. Do zadnej z tyc grup sie nie zaliczam, a mimo to lekarka podkreslala, ze widocznie nie wchlaniam zelaza, albo, ze spozywam posilki , ktore wyplukuja zelazo z organizmu. Co miala na mysli, przeciez raczej zdrowo sie odzywiam.. jakie to produkty?? slyzalam, ze mleko m.in. czy to znaczy, ze nie moge juz tych produktow spozywac? lekarka nie miala czasu porozmawiac..nas NFZ moze wy cos wiecie?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum