Pomogła: 3 razy Wiek: 32 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 1710 Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 03 Lip, 2008 12:00
nadzwyczajna napisał/a:
Słyszałam, że jak się nie je w ogóle cukru przez 21 dni to organizm sam już się odzwyczaja i nie potrzebuje.
Tak jak z każdym uzależnieniem od czegoś co nie jest potrzebne a wręcz szkodzi! Ja nie używam cukru w ogóle, 12 lipca miną 2 miesiące i jestem verrrrry happppppyyyyyyy!!! W końcu!!! I wszystko inaczej smakuje jakoś, tak intensywniej, mniej też solę
Coś w tym jest. Też nie jadłam cukru parę tygodni. A wczoraj? zgrzeszyło mi się na podwieczorek (orzechy w karmelu i daktyle) to około kolacji tak mnie do żarcia ciągnęło jak nigdy. Bez cukru mi lepiej.
_________________
wzrost: 157 cm, typ budowy: gruszka
a ja słodkiego nie jem już ponad tydzień i wiecie co? miałabym wyrzuty gdybym teraz zjadła jakiegoś wafelka, przecież nie po to się męczymy i odchudzamy, żeby później się poddawać! Trochę wiary Dziewczynki
Dziewczny dobrze mowia
ja jeszcze staram sie robic duzo rzeczy, miec jakies zajecie to wtedy tak bardzo sie nie mysli o podjadaniu i wogole o jedzeniu
To masz dobrze, bo ja mam tak, ze jak sie narobie, to potrzebuje czegos w rodzaju ``nagrody``, najlepiej oczywiscie czegos do jedzenia
Ale podejrzewam, ze ma to zwiazek z paleniem. Kiedys w przerwach palilam sobie papieroska, no i niestety to przyzwyczajenie zostalo. Nie pale juz od dosc dawna, ale chyba cos tam jednak w psychice zostalo. Nie ma juz papieroskow, wiec...no wlasnie.
Rzodkiewki, marchewka, salata, ogorki i inne niskokaloryczne rzeczy
niezle sie sprawdzaja w takich sytuacjach, dziewczyny maja racje.
Pomogła: 11 razy Wiek: 34 Dołączyła: 04 Mar 2007 Posty: 6112
Wysłany: Sob 19 Lip, 2008 15:47
ChceBycSzczupla napisał/a:
a ja słodkiego nie jem już ponad tydzień i wiecie co? miałabym wyrzuty gdybym teraz zjadła jakiegoś wafelka, przecież nie po to się męczymy i odchudzamy, żeby później się poddawać!
nie jadłam słodkiego przez pół roku i tez miałam wrażenie,że będę miała wyrzuty,ale przychodzi taki momęt,że człowiek nie potrafi się oprzeć i czaem na cos się skusi, a pozatym nie mam zamiaru sie katować
nie jadłam słodkiego przez pół roku i tez miałam wrażenie,że będę miała wyrzuty,ale przychodzi taki momęt,że człowiek nie potrafi się oprzeć i czaem na cos się skusi, a pozatym nie mam zamiaru sie katować
Beciu masz racje,ale ja juz mialam nawet sny o czekoladzie tak mi sie slodkiego chcialo.Teraz troche lepiej,juz nie mam takiego glodu na slodkie. kawy i herbaty nigdy nie slodzilam ,no czasem herbatke z cytryna miodem.Ale slodkie czasem musze-po poradzie Gufinki kupilam ciemna czekolade 70% kakao .
Hej dziewczyny,
Równiez wystrzegam sie cukru, ale bez przesady raz w tygodniu jak zjem ciacho - to mi nie zaszkodzi. Jestem strasznym łakomczuchem jesli chodzi o słodkości. Wczoraj miałam gości i leżała czekolada w kostkach, małe ciasteczka kruche z marmoladą.....
i zjadłam 2 ciasteczka....
Pomogła: 3 razy Wiek: 32 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 1710 Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto 12 Sie, 2008 11:11
ChceBycSzczupla napisał/a:
Wg mnie dieta ogólnie polega na katowaniu
Też tak myślałam ale to nieprawda. Jak się właściwie skomponuje dietę (jak ja w końcu po 10 latach ) to nawet jest to frajda Jak byłam ciągle głodna i liczyłam kalorie, myślałam o słodyczach to byłam wściekła i przestawałam się odchudzać a potem dół gigant Teraz jak jestem głodna to jem a czasem chce mi się słodyczy to taka dumna jestem że w końcu mam silną wolę i nawet mnie dużo nie kosztuje powstrzymanie się. A z czasem raz w tygodniu będę jadła czekoladę czy coś tam. Na razie nie kuszę losu bo po co jak mi dobrze. Nie pamiętam żebym kiedykolwiek 3 m-ce nie jadła słodyczy. Nikt w to nie wierzy
tak z tymi gumami bym nie doradzała, a przynajmniej nie za każdym razem, bo o pierwsze one pobudzaja głód po drugie jak za dużo jesz je mają efekt przeczyszczający...
kiedy cos chcesz skubnąć idz i umyj zęby, zawsze to cos pomoże
Potwierdzam, super patent! A poza tym tak sobie trzeba komponować posiłki żeby nie być głodnym. Ja nie mieszam węglowodanów z tłuszczami dzięki temu nie muszę liczyć kalorii mogę jeść ich dużo a takie rozłączenie powoduje że nie jestem głodna, szybciej spalam i szybciej chudnę mimo, że więcej jem
Super ;) a mogłabyś napisać np co jesz?
swój dzienny jadłospis? to troche ściągne od Ciebie ;d
Cześć dziewczynki ;)
Wiecie co jest dobre na chcice na słodkości...chrom :) ja sobie kupiłam za 14 złotych opakowanie chromu ale jest tysiące firm. I naprawde apetyt na słodycze po 3 tygodniach spadł niesamowicie..czsem jakąś śliwke zjem albo jednego landrynka i już moja potrzeba na słodycze jest zaspokojona a wcześniej musiałam zjeść z dwie czekolady ;)
Powodzenia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum