Wiek: 16 Dołączyła: 04 Lip 2008 Posty: 39 Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 04 Lip, 2008 15:21 Odchudzanie- brak skutków
Cześć.
Jestem na diecie..... świetnie mi szło bo z 64 spadłam już na 58 ale.... Za nic w świecie nie mogę ruszyć dalej! Najmniej miałam 57.3 (elektroniczna waga) ale na drugi dzień już było 57,8 i tak mi się waha w okolicach 58.... a cały czas jem skromnie, rezygnuje z kolacji (ostatni posiłek o 17) Bazuje przede wszystkim na napojach. Jak chce mi się jeść wypijam herbatkę posłodzoną słodzikiem, albo kawę zbożową z mlekiem.... czasem też sok pomarańczowy....
Praktycznie całkowicie zrezygnowałam z cukru... Nie jem chleba (max 1 kromka dziennie i to nie zawsze) Czasem mam chwilę słabości (np dzisiaj) to podjadam sobie musli owocowe...
Powiedzcie mi co robie nie tak?? i dajcie mi kopa żebym się nie poddała bo brakuje mi jeszce tylko 4 kg.... błagam pomocy!!!
_________________ Inteligencja kobiety jest w jej urodzie, uroda mężczyzny jest w jego inteligencji.
Pomogła: 3 razy Wiek: 32 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 1710 Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią 04 Lip, 2008 15:40
MadamTemptation napisał/a:
słodzikiem,
odstaw całkiem
MadamTemptation napisał/a:
ostatni posiłek o 17)
pisałam już na ten temat w innym temacie
MadamTemptation napisał/a:
sok pomarańczowy
tylko wyciskany w domku bo to sam cukier więc nie jest tak że w ogóle go nie używasz! On jest prawie we wszystkim, przede wszystkim konserwy, pasztety, parówki itd...nawet wędliny, mięsa, wszystko co przetworzone. Czytaj etykiety ze składem, unikaj konserwantów i pomyśl czy nie jesz za mało i organizm nie oszczędza na maksa wszystkiego co może
Witam, Tez miałem z tym problem tylko ze ja schudłem 0,5 kg przez 2 miechy nie jedząc kolacji..
Uważam ze kolacje powinnaś jeść tylko ze coś bardzo lekkiego np pieczywo kruche(polecam Garham, , jest słodka i ma najmniej kalorii)na to dac cieniutki plasterek szynki i i małe ilości ogórka.Gwarantuje ze to ci nie zaszkodzi .Jadłem takie kolacje przez tydzień i właśnie dzisiaj się ważyłem okazało się ze schudłem 1 KG.Wracając do innych posiłków Unikaj SERA ŻÓŁTEGO to prawdziwa bomba kaloryczna !!! może ci podam mój jadłospis jaki stosuję
Śniadanie :
Zielona harata (bez cukru)
Chleb kruchy z cieniutkim kawałkiem mięsa lub z dżemem (bez cukru) około 70- 80 kcal
lub mleko z chrupkami około 175 kcal
Obiad:
Raczej wszytki zupy oprócz rosołu (z małą ilością Ziemniaków lub wcale)
Drugie Danie Ryba lub mięso z warzywami na parze (max 1 mały ziemniak)
Kolacja
Już pisałem :)
Najważniejsze tez jest dużo ruchu dla kobiety radze Fitness a dla mężczyzny siłownię
Wiek: 16 Dołączyła: 04 Lip 2008 Posty: 39 Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 04 Lip, 2008 16:05
Dzięki, co do ruchu to dużo spaceruje z psem i ćwiczę/tańczę w domu. Miałam też zamiar zapisać się na basen, ale ten najbliżej mnie jest czynny dopiero od 1 września... mam nadzieję, że do tego czasu zostaną mi już tylko lekkie kosmetyczne zabiegi :) Co do kolacji, to lepiej mi się nawet śpi z pustym żołądkiem, a wieczorami nie jestem już głodna. Natomiast najgorzej mam po południu (14-17) mam wtedy straszne chcice na jedzenie.... na duuuużo jedzenia....
_________________ Inteligencja kobiety jest w jej urodzie, uroda mężczyzny jest w jego inteligencji.
Jak wolisz ale ja ci kolacje doradzam.....
A do godzin około 14-17 to radze ci kupić chrupki kukurydziane one nie powinny mieć dużo kalorii, a zabijesz nimi głód
Witam, Tez miałem z tym problem tylko ze ja schudłem 0,5 kg przez 2 miechy nie jedząc kolacji..
Uważam ze kolacje powinnaś jeść tylko ze coś bardzo lekkiego np pieczywo kruche(polecam Garham, , jest słodka i ma najmniej kalorii)na to dac cieniutki plasterek szynki i i małe ilości ogórka.Gwarantuje ze to ci nie zaszkodzi .Jadłem takie kolacje przez tydzień i właśnie dzisiaj się ważyłem okazało się ze schudłem 1 KG.Wracając do innych posiłków Unikaj SERA ŻÓŁTEGO to prawdziwa bomba kaloryczna !!! może ci podam mój jadłospis jaki stosuję
Śniadanie :
Zielona harata (bez cukru)
Chleb kruchy z cieniutkim kawałkiem mięsa lub z dżemem (bez cukru) około 70- 80 kcal
lub mleko z chrupkami około 175 kcal
Obiad:
Raczej wszytki zupy oprócz rosołu (z małą ilością Ziemniaków lub wcale)
Drugie Danie Ryba lub mięso z warzywami na parze (max 1 mały ziemniak)
Kolacja
Już pisałem :)
Najważniejsze tez jest dużo ruchu dla kobiety radze Fitness a dla mężczyzny siłownię
Powodzenia!
nie jadles kolacji a teraz masz cukrzyce hmm.. jaki z tego wniosek? od dawna wiadomo ze zbyt dluga przerwa miedzy posilkami powoduje nasilenie opornosci komorek na insuline na dodatek jesz tylko 3 posilki dziennie genialne posuniecie radzilabym poradzic sie w sprawie diety specjalisty a nie samemu dumac co jest najlepsze bo akurat tak sie sklada ze robisz bardzo duzo bledow zywieniowcy jak na osobę z rozwijajaca sie cukrzyca i szczegolnie groznych dla takiego stanu.
Witam
Jesli faktycznie sie przykładacie a waga nie rusza z miejsca to warto wykonac badanie TSH.
Niedoczynna tarczyca znaczne utrudnia odchudzanie .
Pozdrawiam
Mam podobnie chudłam 1 kg tygodniowo, spadło mi 3 kg a w tym tygodnu pomimo pilnowania się z jedzonkiem i ćwiczeń spadło max 0,5 kg- czy teraz będzie juz tak powoli i opornie? Nie pije wogóle soków, napoi gazowanych - za to woda mineralna niegaz i herbatki , rano kawa obowiązkowo+ 1 łyżeczka cukru. Pieczywa wogóle tylko te deski (jak to mówicie) wcianm płatki na mleku, zupy, mięsko-chude, pomidory, ogórki, owoce.
Na skakance wczoraj zrobiłam 200 podskoków do tego brzuszki Weidera i biegam 2x w tygodniu ok. 45 minut. I coś marnie mi spada ta moja waga, może jakiś błąd robie? Jesli z Wami dojde do 69,90 kg będzie to MEGA sukces nigdy nie mogłam zejść poniżej 70 kg.
Magdziołek, nie ma się czym przejmować. Takie zastoje się zdarzają. Organizm dostaje sygnał `hallo! coś nie tak!`, ale później wszystko wraca do normy. Ja stanęłam na 65 kg i stałam tak 2 tyg. Później zaczęło lecieć z górki! ;D
Hm ja zaczynam pomalutku, na razie jem normalnie ale nie jem po 17, pije czerwoną herbatkę biore chrom i ograniczam słodycze. Już ponad dwa tygodnie i też zastój. nawet mi sie wydaje że waga skoczyła ale do góry nie w dół :( przytyłam pracując sezonowo 7 kg, i powinnam to szybko zrzucić wracając do starych nawyków żywieniowych ale niestety tak nie jest :) ale noszenie aparaciku nauczyło mnie cierpliwości :) więc życze również i Tobie byś była cierpliwa....i nie głodziła się bo to największa szkoda jaką możemy wyrządzić dla naszego organizmu.pozdrawiam i życze powodzenia.
Pomogła: 1 raz Wiek: 15 Dołączyła: 01 Sie 2008 Posty: 156
Wysłany: Sob 13 Wrz, 2008 16:41
MadamTemptation, nie masz co się przejmować! Ja na początku swojej diety schudłam 4 kg w niecałe dwa tygodnie, a potem waga stała w miejscu przez trzy tygodnie. ;( najlepszym rozwiązaniem jest ważenie się co miesiąc lub co trzy tygodnie, jeśli już się nie możesz powstrzymać... ja tak robiłam i nie martwiłam się jakimiś gramami, które doszły po jakieś imprezie czy uroczystości, bo po prostu o nich nie miałam pojęcia. 1 września stanęłam na wadze i teraz mam zamiar zrobić kolejne ważenie dopiero 1 października.
buziaki. ;*
trzymam kciuki za Ciebie.
Loriette, racja. na początku chudniemy najszybciej, bo schodzi z nas woda i te wszystkie ponadprogramowe produkty, których wcześniej organizm nie nadążał trawić.
ja też od trzech tygodni stoję w miejscu. Waga zatrzymała się na 78 kg i nie chce spadać dalej. Jem regularnie 5 posiłków niskotłuszczowe i niskowęglowodanowe. Srednio ok. 1200 kalorii dziennie. Do tego raz w tygodniu chodze na basen, raz w tygodniu gram w siatkówke i ok. 3 razy w tygodniu biegam po pół godziny na orbitreku. Macie jakis pomysł jak ruszyć znowu do przodu, a raczej w dół Mam 174 wzrostu i 78 kg nie jest jeszcze zdrowa dla mnie wagą...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum