owoce zawierają węglowodany a wieczorem organizm ma mniejszą aktywność insuliny więc nie powinno się jeść owoców ale coś białkowego np. serek wiejski a najepiej jajko na twardo które jest w całości z białka. To słowa mojej koleżanki-dietetyczki
Z mojej praktyki łasucha wynika, że najlepszą metodą na zaspokojenie pokusy na coś słodkiego jest zjedzenia paru suszonych owocków. Najlepiej byłoby się chyba od nich uzależnić zamiast czekolady, choć podejrzewam, że to mało możliwe. Szczególnie polecam rodzynki i suszoną żurawinę (jest też zdrowa na nerki, filtruje drogi moczowe), która ma bardzo ciekawy słodkawo-kwaskowy smak.
Mnie jak najdzie ochota na czekolade co często się zdarza, otwieram sobie twarożek najlepiej z grubo krojonymi warzywami. a Jesli jego nie mam pod ręką to jakis jogurt. I powiem, że u mnie działa rewelacyjnie.
Mnie kiedyś lekarz powiedział, że nie ma nic złego w tym, aby sobie codziennie zjeść kostkę czekolady pod warunkiem, że ta kostka nie ma 100 gram.
Poleciłbym też owoce, ale np. banan czy gruszka jest tucząca.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum