ja aktualnie jestem w trakcie diety kopenhaskiej dzis zaczynam 5 dzień.
Czy mogłabyś mi opisac tak w skrócie, twój przebieg diety, czy miałas kryzysy, jak sobie z nimi radziłaś, i czy ewentualnie coś wiecej jadłaś (i co jak nie mogłaś wytrzymac z głodu)?
Ja jakos sobie narazie radze, jest dobrze, ale dzisiaj mam dzien bez kawy (niewiem czy dam rade) i przedemną 7 dzień bez obiadu. Jak zniosłaś tę diete i czy warto sie tak katować.
Te twoje 9 kg uważam za super wynik, a co z ciałem, skóra, biust itp. Czemu 4 kg Ci przybyło, czy nie miałaś potem żadnej diety i w jakim czasie doszły te 4 kg?
mniej więcej dwa lata temu byłam na diecie kopenhaskiej. zaczęłam wspólnie z koleżanka i czułam sie świetnie - ona fatalnie. ja trzymałam sie diety rygorystycznie - ona nie do końca .
ja schudlam 8 kg - ona 4. ja utrzymałam wagę przez ok 1 rok - ona chyba jeszcze bardziej przytyła. koleżanka stwierdziła, ze nigdy więcej, ja byłam wniebowzięta w końcu schudłam 8 kg. po roku 5 kg wróciło. teraz z perspektywy czasu uważam, ze to nie jest dobra dieta aczkolwiek 3 kg zrzucone zostały, ale tak sobie myślę, ze gdyby nie całkowita zmiana mojej diety wróciłyby pozostałe kg i to z nawiązka. nie żałuje, ze ja zastosowałam ale jestem pewna ze już nigdy jej nie zastosuje.
Pomogła: 3 razy Wiek: 26 Dołączyła: 13 Mar 2007 Posty: 3390 Skąd: łódzkie
Wysłany: Nie 10 Sie, 2008 14:19
blonniczek, ja trzymając sie rygorystycznie schudłam za pierwszym razem 7 kg ( jak miałam jakieś 18 lat ), a potem oczywiscie wróciło. Ze 2 lata temu robiłam też i schudłam 5 i też oczywiście wróciło.
Nie, to nie jest dobra dieta.
_________________
Kolejny początek długiej drogi... ważne, by dojść do celu!!
Tak jak napisałam wcześniej dietę kopenhaską stosowałam min trzy razy do końca .
Myśle , że przebieg diety zalezy od nastawienia psychicznego .Ja mniej wiecej tydz , dwa wczesniej podejmuje decyzje ze przejdę na jakas dietę i sie nakręcam:)Zegnam się z winem i rożnymi zakazanymi podczas diety potrawami.Nie oznacza to jednak , że zaczynam sie tym wszystkim obżerać ...
Ostatnich 2 tygodni diety nawet nie odczułam .Byłam ta na nią nastawiona , że poszło bez problemu .czułam się dobrze , wręcz rewelacyjnie.Skrzydeł dodawały mi lecące kilogramy:)
Jeśli chodzi o posiłki to jadłam wg wskazań .Głód zapijałam wodą .Chyba jako najgorsze doświadczenie dla mnie to wypijanie 2 l dziennie...Po takiej diecie mam wstet do niegazowanej wody ( i może stąd problem z wagą)
Co do skóry....hmmmm... moja chyba przeszła już wszystkie fazy chudnięcia i tycia...mam rozstępy ale nie jakoś koszmarnie widoczne...Piersi również nie mam pod sama brodą ale jakoś z tym żyję :)
Wyjaśnię jeszcze skąd te 4 kg po diecie .No cóż... przestałam pić w dużych ilościach no i zaszalałam z chlebem a to zawsze mnie gubi....Musze jednak dodać , że w moim przypadku wahania wagi w ciągu dnia są spore (nawet do 4 kg)..
Reasumując
-jestem zadowolona z kopenhaskiej i zapewne ja jeszcze zastosuje
-uważam że nastawienie psych to polowa sukcesu
Pozdrawiam i życzę wytrwałości tym , którzy dopiero zaczynają
Baska
Wiek: 31 Dołączyła: 07 Sie 2008 Posty: 386 Skąd: Londyn
Wysłany: Pon 11 Sie, 2008 15:33
Ja przyłączę się jednak do osób potępiających tą dietę. Faktycznie efekty są szybkie, ale dieta jest tak rygorystyczna, że odpycha od dłuższej pracy nad sobą. Owszem schudłam 8kg, ale wróciły bardzo szybko i to z nawiązką. A po dwóch tygodniach żywienia się za przeproszeniem "niczym" i wodą, rzuciłam się na normalne jedzenie (ot i tajemnica efektu jojo). Chyba jest to dieta dla osób z silnym charakterem! Ja niestety do nich nie należę
Ja jak narazie nie żałuję jestem zadowlona bo nie mam poczucia głodu. Jedynym mankamentem jest to, że ta dieta jest monotematyczna i juz rzygam tymi befsztykami (wczoraj np. wogóle sobie go nie zrobiłam), a marza mi sie inne smaki, tylko tyle.
Zobaczymy jak ja sie zachowam po diecie, ale napewno bede sie pilnowała i nie rzuce sie na jedzenie. Mój żołądek sie juz skurczył, nie nie mam zamiaru znowu z niego worka zrobić. Teraz pora na diete 1000 kcal. (za trzy dni)
Wiek: 18 Dołączyła: 18 Sie 2008 Posty: 4 Skąd: kielce
Wysłany: Pon 18 Sie, 2008 11:54
skończyłam jakieś 2 tyg temu, schudłam 8kg, fizycznie wróciło mi ok. 2kg, mentalnie z 10 - kwestia nastawienia psychicznego, czułam się bardzo dobrze kiedy chudłam, obecnie przeżywam każdy zgarnięty gram, czuję się fatalnie przez co zaczyna się podjadanie i złe samopoczucie.
rozmawiałam z zaprzyjaznioną panią dietetyk, doradziła mi, żebym zrobiła kontynuację diety - mianowicie na śniadanie kawa i np grzanka, czy coś niskokalorycznego, na obiad wybrany posiłek z diety, w razie uczucia głodu- zjeść owoc, a nie katować się jedynie wodą, na kolację - również coś z menu.
doradziła mi, żebym jadła tak przez jakieś 2 tyg i stopniowo wprowadzała inne produkty do mojego jadłospisu.
ma sens - odżywianie do którego jest przyzywczajony organizm, bez katuszy i głodzenia się.
zaczynam od jutra:)
_________________ we are such stuff as our dreams are made on.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum