wiem dlatego po tej na ktoej jestem teraz, diety cud dla mnie w ogole moga nie istniec ^^
ale widzisz Beciu, to ze jestem na tej decie dalo mi wiele do zozumienia z czego sie badzo ciesze, zawsze bylam za zdrowa diete ale dieta kopenhaska mnie jeszcze w tym umocnila i dala motywacji do cwiczen.. wlasciwie to doprowadzial mniie do wielu wnioskow i pzynajmniej ten plus :))
ChceBycSzczupla, kawa ma Ci dostaczyc sily do piewszego posilku i przyspieszyc trawienie. Ale jezeli nie pijasz kawy mysle, ze hebata w diecie Ci nie namiesza :) takze spokojnie
Wiek: 21 Dołączył: 21 Maj 2008 Posty: 85 Skąd: Boat City
Wysłany: Wto 29 Lip, 2008 19:38
Witam!
Ja jestem po kopenhaskiej juz troche czasu, jak narazie zero jojowców itp gdyz odrazu po tej diecie przeszedlem na south beach, ograniczyłem weglowodany na rzecz białek i dobrych tłuszczów. Chudne dalej ale w stopniu bardzo powolnym. od czasu do czasu wypije jakieś piwo czy innego drinka i nic mi nie jest :D no moze jedynie szybciej efekt widać :P Jeśli chcesz chudnąć na diecie kopenhaskiej samo przestrzeganie jadłospisu nie da Ci wielkich efektów. Radze wykonywać ćwiczenia ogolno rozwojowe w celu przyspieszenia spalania tkanki tłuszczowej i przy okazji rozwoju miesni. jakies bieganie, pajacyki, skłony, przysiady, jazda rowerem tez jest w sumie dobra. Jesli chcesz miec ładny brzuch to 6 weidera. Pamietaj jednak ze jedzenie jest ubogie i przy wysilkach mozesz sie zle poczuc w takim przypadku warto przerwac nadmierny wysiłek.
Pozdrawiam i zycze wytrwałości :D
wookash : I tutaj troszeczke sie mylisz dlatego ze sama dieta bez cwiczen tez przynosi efekty , byc moze mniejsze ale w moim przypadku bylo tak ze nie potrafilam polaczyc tej diety z wysilkiem fizycznym poniiewaz poprostu nie mialam na to sil , samo chodzenie sprawialo ze czulam sie zmeczona , kiedy chcialam pobiegac robilo mi sie ciemno przed oczami po 10 minutach , dlatego odpuscilam z cwiczeniami , schudlam z 56 na 51 kg , co dla mnie nie jest zlym wynikiem .
Jesli chodzi o przestrzeganie jadlospisu to zalezy tez ktorym jadlospisem dysponujesz;p . Mam tu na mysli to ,ze jak czytalam niektore strony to az smiac mi sie chcialo , gdzie np pisalo ze trzeba zjesc calego kurczaka albo 3 szklanki jogurtu narturalnego , a nie jak powinno byc prawidlowo czyli 2/3 szklanki jogurtu i 150g piersi z kurczaka . Poza tym na efekt sklada sie takze ilosc tkanki tluszczowej ktora sie posiada , bo jak wiadomo osoby bardziej przy kosci spalaja tego tluszczyku troche wiecej
Powiem szczerze, iż ta dieta jest, jak na mój gust, całkiem efektywna. Podczas jej stosowania waga spadła mi ze 72 na 64/3. Jedyny mankament - stosowałam ją ponad 2 miesiące... Byłam strasznie wyczerpana po jej stosowaniu, dlatego musiałam troche urozmaicić jadłospis. Mianowicie, stosowałam dalej dietę tylko dodałam więcej węglowodanów. Nie przytyłam, waga stała w miejscu przez około miesiąc, kiedy stosowałam urozmaicenie. Teraz odzyskałam siły i na nowo stosuję tę dietkę, ale z jednym urozmaiceniem-jem porządne śniadanie ;E.
A co do ćwiczeń - nie stosowałam żadnych.
_________________
"Szaleństwo jest już tak blisko
już wyciąga po mnie ręce..."
Anonymus, kopenhaską ponad dwa miesiące stosowałaś . Wcale się nie dziwię, że byłaś po niej strasznie wyczerpana skoro ona dostarcza ok 500 kalorii dziennie. Jeśli chce się scudnąć wystarczy ograniczyć spożywanie kalorii do 1000 - 1200 dołożyć ćwiczenia i efekty będą.
ja też zaczęłam kopenhaską i więcej już jej nie będę nigdy robiła. Po trzech dniach rozłożyło mnie przeziębienie a wszystkie leki wymiotowałam, więc siłą rzeczy musiałam przestać. Poza tym robiłam tą ze szpinakiem (bo później widziałam też z brokułami) to od niego (ogólnie jest zdrowy, ale nie powinien być spożywany samodzielnie) popękały mi naczynka na nogach. Więc miłych wspomnień nie mam
Półroczna dieta nie jest na moja psychikę. Ciągłe wyrzeczenia, to nie ma moje nerwy (;.
Przecież dieta może być czymś przyjemnym! Przynajmniej ja mam takie doświadczenie. Do prawda brak czekolady może zaboleć, ale fakt o lepszej figurze poprawia mi humor!
Uzytkowniczke powyzej popieram w 100% :-D .
Po kopenhaskiej kazdy normalny posilek jest czyms doskonalym . No ale trwalo to tylko 13 dni i na chwile obecna nie zaluje ze ja zastosowalam
A jesli chodzi o slodycze to jak pomysle ile maja kalorii i ze odlozy mi sie to wszystko w organizmie to odechciewa mi sie ich jesc
Problemowa,
Ja byłam na tej diecie dwa razy i nie ma siły tyje się.... po skończonym dietkowaniu. A dieta jest trudna, ja pracowałam i ledwie łaziłam po niej. Przygotowanie tylko dla mnie (a mam rodzinkę) odpowiednich produktów - było problemowe i drogie... Nie ma sęsu wierz mi lepiej jeść w miarę normalnie... tylko mniej i więcej się ruszać, sama dieta to za mało.
[b]Mała miseczka, mała łyżeczka-a będziesz laseczka :!:[/b]
A jeśli chcesz koniecznie wytzrmać 13 dni, to ja nawet gumy nie żułam, kawa bez mleka,,, i co z tego? Kiloski wracają, szybka utrata wagi (w 2 tyg schudłam 5 kg) ale i szybki efekt jojo.
Pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum