No to wklejam przepis na sernik a la ptasie mleczko. Nie jest wyszukany, ale na pewno dobry.
1 puszka mleka skondensowanego niesłodzonego
1/2 szklanki cukru (można dać mniej, będzie mniej słodki)
2 śmietany śnieżki (takie w torebce)
dowolna galaretka (wg gustu)
owoce wg gustu np. truskawki
Rozpuścić galaretkę w niecałej szklance gorącej wody z cukrem. Ostudzić. Śnieżki ubić wg przepisu na opakowaniu, dolać mleko skondensowane i zmiksować połączyć z galaretką. Wlać to wszystko do lekko nasmarowanej masłem średniej tortownicy (łatwiej się wyjmuje). Trzeba się spieszyć bo galaretka szybko tężeje. Jak już sernik stężeje układamy owoce i zalewamy drugą galaretką (tak jak w serniku na zimno). Wzbogacona wersja to położone na spód herbatniki. Jeśli nie chcemy sernika smakowego, używamy żelatyny. Ja jednak zawsze robię z galaretką, np. truskawkową. Pycha.
Pomogła: 3 razy Wiek: 26 Dołączyła: 13 Mar 2007 Posty: 3390 Skąd: łódzkie
Wysłany: Nie 13 Lip, 2008 14:21
Ciasto wyszło rewelacyjnie Naprawdę
Absolutnie świetnie wygląda i smakuje boooooskoooooo ( no musiałam spróbować, skoro mam jutro w pracy je podać )
Kruche ciasto z truskawkami
Składniki:
250 g mąki
2/3 kostki masła
4 jajka
2/3 szklanki cukru pudru
3 łyżki śmietany
2/3 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
cukier waniliowy
1/2 kg truskawek
szczypta soli
Przygotowanie:
Masło posiekać, zagnieść widelcem z mąką, dodać żółtka, śmietanę, 1/4 szklanki cukru pudru, proszek do pieczenia, krótko wyrobić ciasto, zagnieść je w kulę, zawinąć w folię spożywczą i włożyć na pół godziny do lodówki. Rozgrzać piekarnik do 180ºC. Wykleić ciastem średnią prostokątną blaszkę ( ja robiłam w takiej dużej blaszce do tarty ) pozakłuwać ciasto widelcem i piec przez ok. 15 min na złoty kolor.
W tym czasie ubić białka na sztywną pianę ze szczyptą soli, resztą cukru pudru i cukrem waniliowym. Wymieszać z pianą pokrojone na połówki lub ćwiartki truskawki. Wyłożyć masę na nieco ostudzone ciasto i zapiekać w temperaturze 150ºC jeszcze przez około pół godziny.
SMACZNEGO
_________________
Kolejny początek długiej drogi... ważne, by dojść do celu!!
duńskie precle kminkowe czyli moje placuszki żytnie
1/3 kostki margaryny
20dag maki pszennej
20 dag maki żytniej razowej
5 dag drożdży
1 łyżeczka soli
torebka kminku
1 szkl mleka
siemię lniane lub pestki słonecznika do posypania
1 jajko do posmarowania
rozetrzeć w misce mąki z miękką margaryna,
dodać roztarte drożdże, sol i kminek następnie wlać podgrzane mleko. wyrobić ciasto, przełożyć na stolnice posypana maka. ciasto podzielić na 16 części. formować precle lub placuszki. ułożyć na blachę do wyrośnięcia. po wyrośnięciu posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać siemieniem lub słonecznikiem.
bardzo je lubię.
czasem daje mniej maki żytniej a uzupełniam otrębami, słonecznikiem, siemieniem, kminkiem - tak żeby łącznie było 20 dag.
a latem lubię robić takie ciastko, które sobie wymyśliłam sama:
w tortownicy układam biszkopty.
następnie ubijam 2 śmietany np śnieżki i miksuje z 2 galaretkami (2 galaretki rozpuszczam w 2 szkl gorącej wody, muszą lekko sie ściąć zanim zmiksuje)
wylewam to na biszkopty, jak sie już lepiej stężeje układam owoce (wedle uznania) i zalewam galaretka rozrobiona w normalnej proporcji.
i to by było na tyle. taki lekki.
tak sobie zerknęłam do góry i tam w sumie jest prawie identyczny sernik. ale nie szkodzi
Oj nie, nie znam, bo ja raczej dunskich ciast i przysmakow nie pieke Oprocz ris a l`amande na Boze Narodzenie, ale to Dunczycy zaczerpneli od Francuzow.
Wstawiam przepis na murzynka z alkoholem. Kalorii mnostwo, ale pyszne i dla rodziny pewnie bedzie uciecha:
Skladniki:
2 szklanki maki
4 jaja
25 dag masla lub margaryny
2 szklanki cukru
4-5 lyzek kakao
50 ml wytrawnego alkoholu
pol szklanki wody
lyzeczka proszku do pieczenia
dowolne bakalie
Przygotowanie:
Zagotowac maslo lub margaryne z cukrem ( uwazac, zeby nie wykipialo ), dodac kakao oraz wode i ponownie zagotowac. Odlac pol szklanki masy, a pozostala oziebic i przelozyc do miski, wsypac przesiana make zmieszana z proszkiem, dodac zoltka oraz bakalie. Wszystkie skladniki polaczyc, wlac alkohol, dodac piane ubita z bialek i ostroznie wymieszac. Piec w dobrze nagrzanym piekarniku okolo 45 minut. Ostudzic w blaszkach.
Pomogła: 3 razy Wiek: 32 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 1710 Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 28 Sie, 2008 11:47
No dobra w jakiej to temperaturze? Bo ja mam elektryczną francę i nigdy nie wiem...i kiedy wychodzi zakalec? Jak mało mieszane? Od owoców może być? Cholercia nie umiem piec ale to chyba lepiej...Mam swój tort capuccino-amaretto i wystarczy...biszkopty nasączone kawą z amaretto i masa...mascarpone,kogel-mogel,kremówka....posypane kawą....zmrożone...
Pieke to w temp. 175, przez ok. 45 minut. To ciasto wychodzi dosc ``wilgotne``, nie suche jak wior.
Ubijam mase przez ok. 5 minut, pozniej dodaje ubita piane z bialek, i ostroznie mieszam. Jezeli chce byc pewna, ze nie wyjdzie zakalec, nie wyciagam blaszki z pieca od razu po uplywie 45 min, tylko wylaczam pieczenie i czekam jeszcze przez ok. 15 minut.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum