Pomogła: 7 razy Dołączyła: 14 Kwi 2008 Posty: 2101
Wysłany: Czw 19 Lut, 2009 11:45
Szanowny Panie Michałku vel Szpinak gdzie zdjęcia przecudnego Pana oblicza,
czekamy z niecierpliwością i z należytym szacunkiem dla Pana osoby obecuję oddać jak najbardziej obiektywną ocenę
hm, jakby tu powiedzieć, mój ślubny to pizdołapem nazywa, ja natomiast to marze o jakiejś Bawarii, bo żegluję troche, i taki domek na wodzie zawsze był dla mnie marzeniem.
a co byś chciał wiedzieć Szpinaczku?
Byłam kilka razy w morzu, mam jakis mały patencik i pojecie. Odrózniam bajdewind od fordewindu, a kilwatera nie staram sie nigdy prostować.
Co prawda tylko Bałtyk, bo na dłużej i dalej ani czasu nie mogę skołować, ani kasiorki, ale może kiedyś..... , a i jeszcze musze sie pochwalić miałam przyjemność pływać "Darem Młodzieży". Po rejach tez łaziłam, wachty za sterem też miałam KOCHAM ZAGLE. Jak chodziłam do liceum to z ostatnich lekcji zwiewałam co by na przysteń zimową pora lecieć do hangaru, jachty szlifować i prace bosmańskie zaliczac. To były czasy.
Teraz mam męża i dzieci..... więc coraz trudniej mi odbic od kei.
No to może teraz co Ty zapodaj na ten temacik?
iwonka co do mej przygody z zaglami to trwa nadal zaczela sie jako dziecko zaczalem jezdzic z rodzicami na mazury tata zeglarz robil lodki jedna mu zostala i ja wozilismy przez cala polske polonezkiem hhiihihi trwalo tak to dlugi czas ale lodka sie sprzedala synek zaczal jezdzic sam bez rodzicow bo urosl troszeczke zrobilem patent i tera sam jezdze i na miejsu wypozyczam lajbe a moi moj tatko i mamcia sami we 2 dalej jezdza i to jest super aha siostra tez lubi ten dziwk jak woda obija sie o rufe bajka
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum