Dziewczyny nie wiecie moze jak stłumić lub oszukać głód? Bo ja mam tak ze jak nie jem to nie mam zachcianek....ale jak pojawi sie silny ssący głód to jak cos zjem nachodzi mnie zaraz ochota na mnostwo innych rzeczy i nie moge sie opanować;( Znacie moze jakies sposoby??
Hej.
podstawą na diecie jest białko, jedz je to wtedy głód bedzie o wiele mniejszy lub zaniknie, pozatym jaka diete stosujesz ? ile kcal ? na dzień ? moze za mało jesz, zbyt mocno sie ograniczasz.
a głód na diecie jest zgubny bo przez niego szybko się poddajemy :)
Pozdrawiam Paulina
_________________ Schudnij tak, SPytaj mnie jak ! straciłam 34 kg w 5 miesiecy !
szczerze mowiac.... nie stosuje zadnej diety, nie umiem sie ich trzymać:( poprostu staram sie jesc jak najmniej. Wiem ze to jest zle ale jak zjem cokolwiek co mi smakuje to odrazu mam ochote na wiecej i na inne rzeczy. Poprostu trace panowanie nad soba. Nie wiem czemu tak jest:(
hmm mnie się wydaje, że nie powinnaś tak się katować.
Ja przede wszystkim staram się nie doprowadzić do ssącego głodu. Piję mnóstwo wody i wcinam mnóstwo warzyw i owoców. Mnie pomaga. O białku też słyszałam, ale jeszcze nie próbowałam. Słyszałam coś o koktajlu proteinowym, ale boję się próbować. W każdy razie zwiększenie ilości wody mogę jak najbardziej polecić.
Staraj się czerpać przyjemność z tego, że chudniesz i nie pozwól sobie na głodowanie - szybko się zniechęcisz a poza tym co to za życie, kiedy jest zdominowane przez drastyczne diety?
blonnik jest dobry ,faktycznie zatyka na troche ..ale moim sposobem na glod jest bialko -czyli jajko na twardo (bez majoneziku ) ,bialy ser ,bron boze weglowodany bo szybko sie spala i dalej jest sie glodnym ,moze byc mieso z kurczaka ,lub jakies chude .a jak jestem poza domem to guma mietowa bez cukru .
Dziewczyny nie wiecie moze jak stłumić lub oszukać głód? Bo ja mam tak ze jak nie jem to nie mam zachcianek....ale jak pojawi sie silny ssący głód to jak cos zjem nachodzi mnie zaraz ochota na mnostwo innych rzeczy i nie moge sie opanować;( Znacie moze jakies sposoby??
Niezłym pomysłem może być jedzenie posiłków w formie jak najmniej rozdrobnionej. Nasz organizm musi wtedy nieco "napracować" się nad ich strawieniem, co oczywiście zajmuje więcej czasu.
Wydaje mi się, że mimo wszystko z gwałtownymi napadami głodu nie ma co walczyć - czasem po prostu warto racjonalniej zaplanować rozkład swoich posiłków w ciągu dnia.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum