wow1 no no słodkości tu było że hej więc moge swoja ulubioną emotke machnąć po dupsku po dupsku po dupsku
kurcze a na marginesie te ustrojstwa maja tyle kalorii
no to ja dawniej pożerałam chyba z 5000 kalorii,cud że nie byłam grubsza
Pomogła: 4 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Sie 2008 Posty: 2619 Skąd: daleko od domu
Wysłany: Czw 30 Paź, 2008 13:06
Bernadetta, kazdy ma swoje wzloty i upadki- i tez nie mozna sobie wszystkiego odmawiac - ale słodyczki ogranicz- bo zmarnuja caly Twoj wysilek ktory wlozylas w to co osiagnelas, jestem z Ciebie dumna i mysle , ze wszystko sie unormuje i nie bedzie napadow na cukier u Ciebie
_________________
Przy uśmiechu tez spalamy kalorie :)
Pomogła: 1 raz Wiek: 19 Dołączyła: 01 Sie 2008 Posty: 144
Wysłany: Wto 04 Lis, 2008 14:19
znowu opuściłam Was na dłuższy czas.
życie szkolne rozkręciło się na dobre i nie mam teraz zbyt wiele czasu na codzienne śledzenie wątków na tym forum. poza tym: dopadło mnie wielkie lenistwo.
dziś.
1)
- kromka żytnio-razowego z pomidorkiem. [150 kcal]
- sok marchewkowy Cymes. [75 kcal]
2)
- jabłko. [60 kcal]
- pół grahamki z serem. [120 kcal]
A na opakowaniu nie jest napisane? Przeważnie teraz już takie rzeczy piszą.
No nie powiem, jadłospisik dość sympatyczny. Mam nadzieję, że do wieczora wytrzymasz bez słodkiego. Powodzenia!
Pomogła: 1 raz Wiek: 19 Dołączyła: 01 Sie 2008 Posty: 144
Wysłany: Czw 27 Lis, 2008 22:24
Dziewczyny! Nie było mnie tu przez okrągłe 3 tygodnie!
Cóż to był za czas dla mnie i dla mojej diety...
Przeszłam gehennę, którą dziś ostatecznie postanawiam zakończyć.
Waga wahała się, jak szalona.
Raz pokazywała 54, czasami 55 (raz nawet 56!), a były i dni, kiedy to ku uciesze na wadze widniało 53,5kg. ;) Dziś zważyłam się rano i ważę 54,8.
Od tej wagi chcę zacząć na sam początek. Dieta rusza od jutra.
Przyznam się przed Wami, że bardzo rozepchałam żołądek przez te dni. (i wcale tego nie żałuję ;p) Gdyby nie sport, z pewnością wróciłabym do wagi początkowej (60kg)
Ale tego nie chcę... Szkoda zmarnować taki sukces. Przecież jeszcze nigdy nie udało mi się zgubić tyle kilogramów. ;)
Tym razem wyznaczam sobie całkiem inny cel: 52kg do końca grudnia. ;)
Trzymajcie za mnie kciuki, bo coś czuję, że to nie będzie łatwe wyzwanie.
Wiek: 29 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 92 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 28 Lis, 2008 11:13
Bernadetta, oczywiście życzę Ci powodzenia, ale masz świetną wagę przy tym wzroście, czy Ty masz jeszcze z czego chudnąć? Każdy ma inną budowę, ale jak ja przy 174 ważyłam 60 kg to kości mi sterczały.
Pomogła: 1 raz Wiek: 19 Dołączyła: 01 Sie 2008 Posty: 144
Wysłany: Pią 28 Lis, 2008 16:12
Dzięki za wsparcie. :)
AniaP, może i nie wyglądam najgorzej, ale po prostu nie czuję się dobrze ze swoją wagą.
śniadanko.
- grahamka z plasterkiem sera żółtego, dwa plasterki pomidorka. (250kcal)
II śniadanko.
- dwie suszone śliwki. (50kcal)
obiad.
- dwa talerze rosołu. (300kcal)
sumka ~ 600 kcal.
Tyle póki co... Zjem dziś ok. 1000 ;)
Co do ruchu, to troszkę gimnastyki rano,
a zaraz idę na pierwsza zajęcia z tańca.
Życzcie mi powodzenia, buziaczki.
Pomogła: 7 razy Wiek: 20 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Sob 29 Lis, 2008 20:00
bernadetta, no kochana ile cię tu nie było... hoho.... Ale fajnie że do nas wróciłaś i mam nadzieje że troszkę z nami pobedziesz a nie jak ostatnio miałaś być prowadzić dietke i znikłaś ...
do końca grudnia zgubisz te 2kg na mur beton
Fajnie że zapisałaś się na te zajęcia tańca A to nauka tańców stansardowych czy raczej nowoczesnych???
A rozpiseczki narazie fajniutkie
_________________
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum