Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 24 Wrz 2007 Posty: 112 Skąd: Żywiec/ Kraków
Wysłany: Sob 13 Wrz, 2008 17:52
No niestety nie udało się....zabrakło mi 1 punktu już w 3 etapie
Za to prowadzący zgodził się, żeby na 3 terminie Ci którzy zaliczyli dawki, mogli pisać tylko test. Tak więc, nie jest najgorzej.
Za to mój Skarb obronił dzisiaj licencjata, a recenzent powiedział że jego praca jest wybitna Jestem z niego dumna
Dietkowanie? Raczej w miejscu, przez ten cały stres zjadłam mnóstwo słodkości...no i żarcie w barach bo nie miałam czasu gotować w Krk. Od jutra biorę się porządnie za siebie, obiecuję
_________________
.
.
.
Siedzę i zastanawiam się...co robi pozostałe 6 cudów świata :)
.
.
.
Przykro mi, że nie udało się zdać tego egzaminu ale skoro teraz został Ci tylko test to już będzie prościej. Trzymam więc nadal kciuki, żeby teraz był pełen sukces.
A Twojemu chłopakowi gratuluję uzyskania licencjata
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 24 Wrz 2007 Posty: 112 Skąd: Żywiec/ Kraków
Wysłany: Pon 15 Wrz, 2008 12:04
Dziewczynki....
Nie mogę zejść poniżej 61 kg Za bardzo zaczęłam sobie folgować z świńskim jedzeniem (kebab, domowe hamburgery, pizza) i słodyczami (czekolada, lody, batonik kokosowy, jakieś gotowe desery typu ryz na mleku, domowa gorąca szarlotka z lodami.... schowałam ją do szafki bo dalej kusi)- zbijcie mnie....no i ruchu trochę brakło, zimno się zrobiło i ciężko mi się wybrać na bieganie. Dziś pójdę na 100%, do tego hula hop za chwilkę....będzie dobrze.
Za to ciuchy zrobiły sie o wiele luźniejsze, mówię wam przydało by się przesunąć guziczki tam i ówdzie :D
_________________
.
.
.
Siedzę i zastanawiam się...co robi pozostałe 6 cudów świata :)
.
.
.
Pomogła: 13 razy Wiek: 33 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 15365 Skąd: rodem z piekła;)
Wysłany: Pon 15 Wrz, 2008 12:16
libelle napisał/a:
Za bardzo zaczęłam sobie folgować z świńskim jedzeniem (kebab, domowe hamburgery, pizza) i słodyczami (czekolada, lody, batonik kokosowy, jakieś gotowe desery typu ryz na mleku, domowa gorąca szarlotka z lodami....
no to chyba sama sobie odpowiedziałąś na pytanko dlaczego nie możesz zejść poniżej 61
libelle, trzymaj się, trzymaj! Pomyśl o rezultatach jakie później osiągniesz, jeśli nie zjesz batonika. Weź sobie w zamian jakiś jogurcik, czy owocek. Też słodkie, a z pewnością zdrowsze.
Trzymam kciuki
A tak w ogóle, to jak minął dzień?
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 24 Wrz 2007 Posty: 112 Skąd: Żywiec/ Kraków
Wysłany: Pon 29 Wrz, 2008 12:01
Anja, mówisz-masz!
A więc...ponieważ ja zdałam już mój egzamin( aaaa bo nie pisałam- okazało się że gość jednak mi to zaliczył! dał mi 3.0 ) a mój M. obronił się i dostał na uzupełniające do Krk, to z tej okazji zabrał mnie na wypad do Torunia Pogoda nam cudownie dopisała, było słonecznie, zwiedziliśmy większość pięknych zabytków toruńskiej starówki Na koniec zaliczyliśmy jeszcze plażę w Gdańsku o zachodzie słońca....było bosko
Oczywiście pod względem dietetycznym ten wyjazd to była zbrodnia- jedliśmy wszystko, nieregularnie i w ogromnych porcjach- mi się przecież zmniejszył żołądek, a tu wszędzie takie ogromne porcje
Byłam pewna ze po czymś takim będę ważyła 1000 kg....ale z ciekawości wchodzę dziś na wagę i okazuje się....że schudłam! nie wiem jak to możliwe, ale musze zmienić suwaczek na 60 kg
No i wczoraj znów mogłam pobiegać, bo pogoda się u nas zrobiła wreszcie
I mała fotka
_________________
.
.
.
Siedzę i zastanawiam się...co robi pozostałe 6 cudów świata :)
.
.
.
libelle, świetnie, że jednak zaliczył! Gratuluję.
Fajowe zdjęcie. Ja z moim Michem mamy podobne
Wielkie gratulacje zmiany suwaczka!! Wiedziałam, że prędzej czy później jednak zjedzie suwaczek!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum