ja dwa razy w tygodniu jeżdżę na basen (ok 20-25 długości każdorazowo), do tego raz w tygodniu ćwiczę w domu (przy którejś z płytek shape'owo-vitowych)... jeśli mam natchnienie, to dwa razy w tygodniu
dziś póki co siedzę na szlachetnym tyłku...ale wieczorem...
Pomogła: 12 razy Dołączyła: 04 Mar 2007 Posty: 8849
Wysłany: Czw 17 Lip, 2008 17:08
Loriette, brawa za zapał
zimą pedałuje trochę na stacjonarnym ale teraz za gorąco , czasem jak mam czas to rowerkiem na spacerek z synkiem sie wybieram,chociaż uwielbiam jeżdzić ale młody jeszce za młody na ruchliwe trasy
Ja to mam stały zestaw ćwiczeń w wykonuje go codziennie. Zajmuje mi to trochę ponad godzinkę i przyznam że się sporo przy tym napocę...
Najpierw 40 minut jadę sobie na takim stojącym steperze a później 3x po 40 brzuszków zwykłych
10x30 sekund trzymam nogi w górze leżąc sobie.
4x10 brzuszków z hantlem 4 kilogramowym.
10 siadów płaskich z hantlem 4 kilogramowym a wszystko to kończę leżeniem na boku i podnoszeniem nogi do góry 3x po 15 na jedną nogę Co o tym myślicie? Moę macie jakiś zastrzeżenia które były by pomocne? :-D
Przekażę Ci to, co przekazał mi mój były trener. Zanim zaczniesz te 40 min na steperze zrób rozgrzewkę. Po prostu zrób najpierw brzuszki, potem nogi w górze i wprowadź steper.;)
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 14 Kwi 2008 Posty: 2101
Wysłany: Pią 18 Lip, 2008 15:54
Ze względu,że na ten temat weszłam dopiero dziś zapodaję ćwiczenia z ostatniego tygodnia:
Niedziela-30 min rower stacjonarny
Poniedziałek-30 min Body Space
Wtorek-1godzina step
Środa-30 min aerobic dance,30 min TBC,1godzina aerobic boks
Czwartek-30 min Body Space
Piątek-30 min Body Space
Jutro też idę na 30 min Body Space a w niedzielę pojeżdżę na stacjonarnym.
Cwiczeń co można nazwać ćwieczeniami narazie u mnie nie ma ale za to wczoraj strasznie dużo chodziłam po mieście i nogi do dziśczuję. Jednak od poniedziału pojawią się normalne ćwiczonka
Cwiczen poki co nie robie, zaprzestalam tymczasowo.
Chyba, ze cwiczeniem mozna nazwac mycie podlog i schodow, odkurzanie, mycie okna, scieranie kurzu, mycie naczyn itd.
Tak naprawde takie czynnosci uwazam rowniez za cwiczenia, bo sie niezle czlowiek przy nich zmacha. Mniej mnie meczy jazda na rowerze niz na przyklad mycie okna
ponto, a ile się przy takim sprzątaniu chudnie. ,MmMm. ;d
A ja właśnie wskakuję na matę na 2 minuty abs. ;)) Jak mi po nich cudnie kości miednicy zaczynają wychodzić *.* PO TYGODNIU ćWICZENIA!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum