hej dziewczyny :)
zaczynam kopenhagę od poniedziałku... bardzo uważnie przeczytałam każdy post i dopisałam kilka uwag do rozpisanej już w kalendarzu diety :D
witaminki, zamiana szpinaku na brokuł (super... uwielbiam brokuły, a szpinak no cóż, nie bardzo :P). Zaopatrzę się również w capivit hydro control :) no i jak napisał wookash - będę przy sobie nosić landrynki w razie gwałtownego zasłabnięcia... mam nadzieję, że się na nie nie skuszę :D to będzie dodatkowy kurs ćwiczenia siły woli (kurcze, pamiętam, że kiedyś jak byłam na diecie 1000 kalorii to zemdlałam w 5 dniu... co dopiero będzie na tej kopenhaskiej? )
i mam pytanie do Was, forumowiczki-dietetyczki :D - czym mogę zastąpić befsztyk? :)
Witam. chciałabym się dowiedziec w jaki sposób mogę stosowac dietę kopenhaską, jeśli jestem wegetarianką? czy jest sposób na zamienienie befsztyku na coś innego? :/czekam na odpowiedz. pozdrawiam!
Pomogła: 2 razy Wiek: 26 Dołączyła: 13 Mar 2007 Posty: 2834 Skąd: łódzkie
Wysłany: Sob 05 Lip, 2008 14:13
pasazerka, to jest bardzo rygorystyczna dieta. Stawia na wyeliminowanie węglowodanów na rzecz białka. Stąd np. jogurt naturalny, jajka i bewsztyk, szpinak. Trudno mi powiedzieć czym zastąpić mięsko. Chyba tylko soja jest tak wysokobiałkowa.
Tak sądzę.
_________________
Kolejny początek długiej drogi... ważne, by dojść do celu!!
Wysłany: Pią 18 Lip, 2008 12:44 Ja byłam 2-krotnie na Kopenhaskiej
Nie jest to łatwa dieta, jeżeli ma sie rodzinę, pracę, ale jak ktos się uprze to da radę. Byłam na tej diecie 2-krotnie w odstępie 2-3 lat (podobno częściej nie można).
Za pierwszym razem to w głowie mi się kręciło.... ledwo wytrzymałam, za drugim razem było mi łatwiej za każdym razem zrzucałam 5 kg, ale i przybywałao tak ok. pół roku od diety te 5 kg... Dieta jest uciążliwa bo trzeba przygotowywac sobie produkty nosic to do pracy, patrzyli się na mnie dziwnie jak wcinałam sałatę z miski.... (mieli racje)
i musi trwać 13 dni....
Ja osobiście nie polecam tej diety jest ciężka.
wiecie co, moja mama byla na tej dietce 5 miesiecy temu schudla, ialo jej sie ujedrnilo i do tego pozbyla sie ccalkowiscie cellulitu. Do tej pory nie przytyla chociaz po skonczeniu kopenhaskiej nie przechodzila na zadna diete tylko zywila sie tak jak zawsze. A nie cwiczyla nic a nic, na jej przykladzie moge powiedziec, ze dieta ta musi byc naprawde dobra wkoncu ma poprawic przemiane materii. Mam zamair sama ja sprawdzic od dzis zaczynam a pozniej dieta Hay'a juz na dluzej i zdrowiej :))
Wysłany: Pon 21 Lip, 2008 08:25 Z piciem czarnej kawy
Wszędzie piszą, że dietę tą opracował szpital w Kopenhadze ja czytałam, że żaden szpital do tej diety się nie przyznaje i mają RACJĘ Bo co to za dieta bez śniadania - kubek kawy kostka cukru??? Dzienne spożycie posiłków na tej diecie ma tak niską kaloryczność, że można paść. Fakt- działa, chudnie się, ale i tyje.
Byłam na tej dwiecie dwa razy i więcej nie będę.
Pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum