Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11832
Wysłany: Wto 17 Cze, 2008 15:13
gufinka napisał/a:
Gorzej jak ją jaki Faraon na żone weźmie
na mumię chyba bo sam też poowijany leży
ale tam chociaż w tej piramidzie nie zabłądź -gabarytowo odjazdowa i nałazić się trzeba nieźle ,tylko się z odkrywaniem nie wygłupiaj,bo jeszcze faktycznie jakas klątwa dopadnie,po co Ci to?
odjechanych ,cudownych wakacji życzę-bo Egipt to jedno z moich marzeń
Gorzej jak ja rodzina za wielblady wymieni.Welna wielbladzia ponoc droga.....
A Egipt jest naprawde cudowny,tylko piramid nie mozna zwiedzac,chyba tylko jedna jezeli dobrze pamietam
Gufinko moze do Meksyku tam tez duzo piramid.Tylko cholipka wielbladow nie ma ,nie bedzie na co wymieniac.Ale takie super sombrero mozna sobie przywiezc.Jako parasol dla calej rodziny mozna uzywac
Pomogła: 6 razy Wiek: 36 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 2738 Skąd: Wrocław
Wysłany: Sro 18 Cze, 2008 18:59
Agnieszka71 napisał/a:
Gufinko moze do Meksyku tam tez duzo piramid
To już nie jest śmieszne!!! Mi się Meksyk śni po nocach. Mieszkać bym wolała w mojej Italii ale Meksyk od dziecka marzy mi się zobaczyć a potem jazda do Ameryki Południowej i oprócz Brazylii to tam mnie wszystko kręci. Bo Wy nie wiecie ale ja w poprzednim życiu musiałam być indianką Zresztą nie znoszę amerykańców i uważam że recesja obecna i inne bushe to przez to że żyją na kradzionej ziemi. No i kocham się w programach Cejrowskiego, mogłabym mu towarzyszyć i walizki nosić (których nie ma ) albo mate parzyć...
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11832
Wysłany: Sro 18 Cze, 2008 23:45
gufinka napisał/a:
eeeeeee, to poco tam jechać? A już byłam spakowana a pingwiny mi transport po Shaskę załatwiły....gdzie indziej trza się wybrać
a wielbłądy to pies? na tym się fajowo jeździ,gorzej jak te cholery się podnoszą ,to można na pysk zlecieć a pustynia i takie przystojne ciacha ciemnoskóre
dawaj te pingwiny,Gufcia ,tylko nie wiem ,czy im tam za ciepło nie bedzie?
gufinka napisał/a:
kocham się w programach Cejrowskiego
ja też-wyczekuję na każdy kolejny w niedziele ,on tak fajnie opowiada-że to się łyka jak lody
Ksenia napisał/a:
TYLKO RATUJE MNIE TE ZWARJOWANE NA CALEGO FORUM
i kto tu zwariowany ja się zastanawiam- my ,czy kaczka na avatarku w TYCH czasach? aaaaaaaaaaaaaa,wiem Ksenia nie mieszka w Polsce-wszystko jasne -taaaaaak....
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11832
Wysłany: Czw 19 Cze, 2008 00:17
tak ,w Jerozolimie dosiadłam tego drania-najpierw zad podniósł,to mało przez łeb nie poszłam ale fajnie,a śmierdzi nieziemsko i specyficznie
w związku z wielbłądem w wolnej chwilce ma taką fajną anegdotkę,to opowiem-bo naocznym świadkiem byłam
ehhh tez mi sie marzy kuba jaki tam musi byc klimat tzn ludzie, ich kultura, zachowania, jedzenie
ale musialabym chyba najpierw wygrac w lotto zeby sie o tym przekonac
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11832
Wysłany: Czw 19 Cze, 2008 17:45
no dobra-obiecałam anegdotkę -więc do dziela:
w naszym miasteczku pojawił się cyrk-robili sobie reklamę prowadzając po ulicy zwierzęta-i w ten sposób zapewniając widownię na przedstawienie-i tak sobie chodzili...
siedzę sobie w pewnym barze
przy innym stoliku siedzi taki nieźle zawiany gościu i pije kolejne piwko
w pewnym momencie w okno patrzy i w ciężkim szoku mówi:
-"o żesz ,więcej NIE PIJę :!: myślałem że mnie tylko myszki białe prześladują ,a ja juz wielbłądy widzę "
ja tez juz wielblada zaliczylam.Wrazenia jak u Shas.Nigdy wiecej nie wsiade-zreszta jak pomyslalam ile kilogramow musial podniesc to mi sie go zal zrobilo.Cztery litery mi wytrzeslo jak po pustyni dawalam.
Ksenia napisał/a:
NIE NIE MIESZKA ALE JEST SERCEM W POLSCE OD != LAT
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum