gufinka, ja trzymam kciuki za twoje kilogrrrrammki...i sie nic nie martw bo zobaczysz, że niebawem sie bedziesz osiagnieciami chwalić nam tu:))))raz dwa trzy:))))
AgaKRK, no to od jutra trzymamy zaCiebie kciuki,żebyś na tej dietce wytrwała pisz jak Ci idzie
DZIĘKI DZIĘKI :)) Motywacje mam taką, zęby przetrwać bo zawsze ta dieta jakoś mi pomagała. Jednak przyda mi się wsparcie. Moje ciało buntuje się przeciwko mnie :((((. Jak na złość pierwszy dzień diety a ja jestem okropnie głodna= wściekła jak osa:P
Wogóle mam nienormalną wagę w ciagu 3 miesiecy "zdobyłam" 5 kg!!!!! Więc po podsumowaniu mam duuuuuużo kilogramów do stracenia ....:( Więc ta dieta jest początkiem. Jak zejde troche wagowo i zobacze efekty to chetniej przejde na mniej drastyczny sposób zywienia. Zastanawiam sie nad dietami w Nature..... ALe to chyba inne forum :). pozdrawiam
Jak zejde troche wagowo i zobacze efekty to chetniej przejde na mniej drastyczny sposób zywienia. Zastanawiam sie nad dietami w Nature..... ALe to chyba inne forum :). pozdrawiam
Na bank tak bedzie bo zawsze taki efekt dodaje checi do dalszego działania...
ja mam jeszce 5 dni do końca mojej kopenhaskiej, z 65,7 dzisiaj rano ważyłam 61,3:)))jupiiiiiiii:)))))
pozdro i też trzymam kciukasy i wszystkie inne palce za twoją kopenhaską ....niech ci kopenhaska lekką bedzie hihihi
Dzisiaj zapowiadało sie fajnie. Tylko odzwyczaiłam się w ostatnim czasie pić kawę i dzisiaj pusty żołądeczek się obraził i nie przyjął kawusi..... Dobry początek dnia .......
A ja tez kiedyś myślałam, ze nie da się tych 13 dni przejść. Pierwszy raz jak byłam na niej to wybrałam trochę głupi czas- ponieważ październik / listopad to juz chłodne miesiące i brak ciepłych napojów dawał się we znaki. Pamiętam, że po 3 dniu chodziłąm taka głodna , że śliniłam się w sklepie na widok bułki. Wtedy zrobiłam sobie liste co zjem jak skończę 13- kę Pisałam , że zjem sobie kawałeczek ciasta lub pizzy a potem poprostu chciałam kawałek świeżego chlebka z serem, szynką itd. Powiedzmy , że lista i te "plany "co zjem bardzo mi pomogły. A w 14 WOLNYM dniu nie miałam ochoty na żadną rzecz z listy (a lista była spora !!!!!!) Przeszła mi ochota na słodycze. I nawet waga utrzymywała sie jakiś czas. Tylko jestem obzartuchem świntuchem- chytrość idzie w d ..kę i brzuch.
Nawt jeżeli czytam na forum , ze pozbywamy się tylko wody to dla mnie ok. Ja jestem opuchnieta!!!!!Najgrsze jest to , że niewiadomo od czego. Wszystkie wyniki wychodzą ok.
Ale się rozpisałam!!!!!! Buziaki dla Was. I trzymam kciuki
AgaKRK, ja tez tą kopenhagę znam dobrze bo to jest moja dieta przedwakacyjna jak chce docisnąc konkretnie. a z tą woda to jest tak: wody pozbywamy sie głównie ale podczas dwóch tygodni mozemy stracić ok 2 kg prawdziwego smalczyku. dzieje się tak dlatego bo żeby stracić 1 kilogram tluszczyku powinno sie obniżyc tygodniowa porcję kalorii o 7000 kcal czyli dzienną porcje kalorii o 1000. Prawda o kopenhaskiej jest taka, że dziennie dostarcza ok 500 kcal lub nawet mniej ( masakra swoją drogą tak w ogóle ) więc sila rzeczy kazdy kto jadł nawet mniej niż normalnie czyli dostarczał sobie ok 1500 kcal dziennie spełnia ten ogranicznik kalorii i dlatego przez 2 tygodnie może sie pozbyc ok 2 kg sadełka:) i to jest budujace
Dzisiaj 4 dzień, a ja juz mam 3 kg mniej - tzn wiem ze to woda:)) juz po 2 dniu w biodrach spadło mi 4cm !!! Piję codzienni ok 2-3 litrów wody. Koszmar co godzine do WC.
Ale może wkoncu wcisne sie w ubranka z przed kilku miesiecy. A wam jak idzie. Dobrze ze jest goraco tro jesc sie nie chce :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum