Wysłany: Czw 17 Maj, 2007 15:19 Moj wielki sukcesik
Witam wszystkim
Jestem tu nowa dopiero dzisiaj znalazlam ta stronke I odrazu chcialabym sie pochwalic wam moim wielkim sukcesem. Otoz to.... 2 lata temu zaczelam swoja dietke. NIe byla to zadna dieta cud tylko po prostu ograniczylam sie w jedzeniu. Ale przez pierwsze 4 miesiace mysle ze jadlam za malo bo bylam caly zcas oslabiona. I przez 4 miesiace schudlam okolo 17kg. I pozniej zaczelam wiecej jesc i naszcescie nie przytylam i dalej utzrymywalam wage. Zapisalam sie na fitness to przez okolo 3 nastepnych miesiecy schudlam 5kg. To juz powolusku ale ja tak chcialam Nastepnie przez nastepny rok schudlam okolo 9kg.
Moja startowa waga byla az 91kg przy wzroscie 174cm. A dzis waze okolo 59kg♥ Schudlam az 31kg :shock: Poporstu kazdy z moich znajomych byl w szoku zreszta ja sama tez bylam. Ale ciesze sie ogromnie z tego bo zawsze to bylo moje marzenie by wazyc z 50 pare kg. Ciesze sie bardzo i chcialabym wam zyczyc przedewszytskim SILNEJ WOLI bo dzieki temu spelnily mi sie swoje marzenia ♥ :-D
Pomogła: 11 razy Wiek: 34 Dołączyła: 04 Mar 2007 Posty: 6329
Wysłany: Czw 17 Maj, 2007 19:26
witaj pink , gratuluje , odniosłaś na prawdę ogromny sukces a co robisz teraz aby utrzymac wagę ? , może dasz nam jakieś wskazówki? , będziemy wdzięczne , zaglądaj proszę do nas , pozdrawiam
Witam wszystkich tutaj bardzo serdecznie i ciesze sie dziewczynki ze zajrzalyscie tu do mnie :-D
Jasmine Wiesz o tym dobrze ze jak narprawde chcesz to bedziesz potrafila schudnac tylko silnej woli troszke i napewno Ci sie uda :-D Ja mam wzrostu 174 i na poczatku mojego odchudzania chcialam dojsc tylko do 65kg. Oczywiscie kobietom zawsze jest za malo wiec chcialam jescze dojsc do 55kg. Majac 65kg czulam sie jeszce przy tuszy ale tak naprawde mysle ze zle nie bylo bo wiadomo jestes psychicznie caly zcas teraz nastawiona ze wciaz jestes przytuszy chodz wcale tak nie jest. Nio ale przeszkadzaly mi walki na brzuchu i grube uda bo ja niestety mam problem z udami
A cio do zdjecie to mam niestety tylko terazniejsze bo oczywiscie z tego wsyztskiego podarlam swoje fotki na ktorych wygladalam jak slon. Ale moze jeszce bede mogla zalatwic jakies chociaz jedno zdjecie od mojej cioci :-D Wiec kiedy zalatwie to na bank wam wszytskim tutaj pokaze :-D
A ta fotka o ktorej mowilam z marca jesli sie nie myle tego roku:
becia Kochana ja nadal musze uwazac bardzo co jem. Wcale nie tykam slodyczy zadnych ciast i innego tego typu rodzaju smakolyk. Juz sie odzwyczailam od tego bo juz nie jem ponad 2 lata. TEraz tak sobie zrobilam ze mam ustalone godzinki o ktorej mam jesc. Takze o 7, 12,15,18 <== moj ostatni posilek. Rano przewaznie jem 1 kanapke z formeki. Pozniej o 12 jakiegos owocka np banana, o 15 jem obiad kiedy przyjde ze szkoly np. 2 kotlety mielone czy jednego schabowego z jakas salatka, o 16 sobie przewaznie pije kawe cappucino bo bez niej nie moge zyc hehe noi o 18 zjem sobie jablko albo cos innego I tak przewaznie moje dni wygladaja
Jesli chcialybyscie jeszce cos wiecej wiedziec to porsze piszcie < anyway ja sobie zrobie swoj nowy poscik i tam bede sobie zapisywala co jadlam itd :-D
Pomogła: 11 razy Wiek: 34 Dołączyła: 04 Mar 2007 Posty: 6329
Wysłany: Sob 19 Maj, 2007 06:53
dzięki pink, troche sie podłamałam , piszesz że nawet teraz nie jesz wogóle słodyczy , odzwyczaiłaś się ale nie wiem czy mi sie uda bo jednak zawsze je porzerałam , chociarz teraz mniej mnie ciągnie ale jednak czasem przychodzi taki moment że rzuciła bym sie na tonę słodkiego , wygrywa jednak rozsądek , ale jak myslisz pink, po zakończeniu diety mozna by sobie pozwolić np, w niedzieklę na jakąś mała przyjemność? Kurcze widać jaki ze mnie słodyczomaniak ? , u mnie w domku co niedziele musi być jakiś placuszek czy coś słodkiego zrobione przezemnie bo moi ludzie by mi nie dali żyć jak bym nic nie upichciła , troche mnie to męczy bo robię , na wącham się a potem tylko się oblizuję
no ale ...mówię sobie cierp cialo jak chciało-mówię sobie
pozdrawiam i pisz proszę
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 09 Lut 2007 Posty: 1457
Wysłany: Nie 20 Maj, 2007 12:12
pink19, fajnie, ze do nas zajrzalas ponownie i mam nadzieje, ze bedziesz pisac i nas troszke wspierac. Naprawde osiagnelas bardzo duzo, a Twoja fotka.. No coz, mowi sama za siebie - masz figure jak modelka. Strasznie szkoda, ze nie masz zadnego zdjecia z przed odchudzania. Postaraj sie ja zdobyc - na pewno bylaby to dla nas motywacja, a dla Ciebie ogromna satysfakcja!
Wiem, ze aby schudnac potrzeba silnej woli. Mam ja. Raz wiecej a raz mniej, ale w lutym (tak jak zaczelam sie odchudzac) powiedzialam sobie, ze tym razem nie odpuszcze. Postanowilam, ze jest to absolutnie OSTATNI raz kiedy biore sie za odchudzanie i juz nigdy wiecej nie pozowole zeby sie pozniej roztyc. Jesli poniose kleske? Pojde do jakiegos psychologa, dietetyka i nie wiem co jeszcze - ale po prostu zasiegne pomocy lekarza. Tak dalej byc nie moze. Moja stala waga (kiedys, zanim zaczelam wymyslac z dietami) bylo 75kg a przez moje tycie i chudniecie (efekt jojo) doszlam do 94.
NIGDY WIECEJ!
Becia, odpowiem na Twoje pytanie, mimo ze nie bylo skierowane do mnie, mam nadzieje, ze mi wybaczysz
Na pewno bedziesz musiala sie ograniczyc i ograniczac nadal by utrzymac wage. Ale jestem przekonana, ze jeden kawalek ciasta w niedziele, albo dyspensa w swieta nie sprawi, ze znow sie roztyjemy. Wydaje mi sie, ze po dlugotrwalej diecie, obarczonej wysilkami i schudnieciu zadna z nas nie bedzie chciala przytyc same bedziemy ROZSADNIE jesc. Nawet slodkie.
Ja tez jestem slodyczomaniakiem i dlatego nawet teraz kiedy sie odchudzam od czasu do czasu ( raz na 2 tygodnie?) jem cos slodkiego. Ja nie jestem w stanie z nich zrezygnowac calkowicie i na pewno nie zakladam, ze nie bede ich jadla wcale.
Witam was znow :-D
Otoz tak mam dla was mila niespodzianke bo znalazlam swoje fotke umojego brata w albumie moja stara fotke jak wygaldalam kiedy wazylam 91kg. Ale ta fotke zamieszcze wam na moim posciku: 3-5 kg ---> Moniczka na diecie. Bardzo chetnie was wszytskie tam zapraszam :-D
jasmine musisz podac mi link do swojego posciku bo nie moge Cie znalezdz :(
becia a co do jasmine to sie zgadzam z nia w 100% wiadomo mozna sobie pozwolic od zcasu do czasu na jakis maly kawaleczek ciasta ale tylko z umiarem. Musisz w tedy bardzo paowac nad soba bo ja kiedys mialam tak ze gdy zjadlam jeden kawaleczek to zaraz pol blachy naraz wiec teraz wcale nie jem zadnych ciast bo boje sie ze znow bede miala taki napad i bede chciala zjesc wiecej. A wogole tak sobie zawsze mysle ze tylko chwilka przyjemnosci a pozniej bede zalowac wiec co mi to da? Wogole nie chce tego jesc jakos :-D
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 09 Lut 2007 Posty: 1457
Wysłany: Nie 20 Maj, 2007 18:53
pink19, nie bardzo rozumiem Chodzi o link do mojego tematu? Tam gdzie prowadze swoje odchudzanko? Jesli tak to jest tutaj --> ... Jasminowe odchudzanie ...
Strasznie sie ciesze, ze znalazlas jakas fote. Juz lece do Ciebie na 3-5 kg
A jeszcze wracajac do umiaru w jedzeniu.. Masz racje, jest to cholernie trudne zeby wziac jeden kawalek a nie dwa.. Szczegolnie jest sie schudlo i wyglada sie rewelacyjnie.. No, ale coz.. nikt nie powiedzial, ze zycie jest latwe
jasmine ja sobie wbilam to do glowy nie jedzac roznych slodyczy kiedy ktos mi powiedzial bardzo madre zdanie. "Albo przyjemnosc albo wyglad" Dla mnie akurat te drugie jest wazniejsze wiec wbilo mi sie to jakos do glowy i zawsze mowie to osobie ktora mnie namawia na jakies pyszne ciasteczko
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum