No więc, ważę 41 kg, 156 cm wzrostu. Mam 13 lat i chciałabym schudnąć do wakacji...Strasznie lubię słodycze i trudno mi się opanować, dlatego piszę tutaj, aby nabrać motywacji ;D. Od jutra zaczynam...Wcześniej też próbowałam, ale ciągle byłam głodna, źle się czułam, bolała mnie głowa i nie miałam w ogóle siły, postanowiłam przestać ;/. Od tygodnia jem słodycze i strasznie się obżeram ;/. Chciałabym schudnąć, ale bez przyrostu mięśni...Bo one powodują, że wygląda się jeszcze grubiej o__O. Także, pomóżcie mi i doradźcie - co mam robić, aby schudnąć?
Pozdrawiam i dziękuję z góry :*:*.
Ostatnio zmieniony przez Soullea Wto 13 Maj, 2008 13:27, w całości zmieniany 1 raz
Pomogła: 3 razy Wiek: 26 Dołączyła: 13 Mar 2007 Posty: 3533 Skąd: łódzkie
Wysłany: Nie 04 Maj, 2008 14:57
Masz dopiero 13 lat i jeszcze sie rozwijasz. Absolutnie nie powinnaś sie odchudzać
A jeśli chcesz zdrowo sie odżywiać, to zrezygnuj ze słodyczy, fast foodów i więcej się ruszaj. Ale diety - absolutnie nie! Naprawdę.
Nic dziwnego, że źle sie czułaś i bolała cię głowa.
_________________
Kolejny początek długiej drogi... ważne, by dojść do celu!!
Od tygodnia jem słodycze i strasznie się obżeram ;/.
Soullea napisał/a:
pomóżcie mi i doradźcie - co mam robić, aby schudnąć?
Soullea,zacznij od odstawienia słodyczy lepiej zjedz jakiś owoc na forum znajdziesz tabelki kaloryczności i wybierz owoce najmniej kaloryczne.
Soullea napisał/a:
...Wcześniej też próbowałam, ale ciągle byłam głodna, źle się czułam, bolała mnie głowa i nie miałam w ogóle siły, postanowiłam przestać ;/
nie dziwię się w Twoim wieku odchudzanie powinno odbywać się pod kontrolą lekarza lub dietetyka,w żadnym wypadku nie powinnaś się głodzić dla tak młodej osoby może to mieć fatalne skutki.Jedz około 5 posiłków dziennie odstaw słodycze ,chippsy,chamburgery,frytki i inne wysokokaloryczne smakołyki a zastąp je warzywami,owocami,nabiałem,chudym mięsem.
Soullea napisał/a:
Chciałabym schudnąć, ale bez przyrostu mięśni
żeby mieć ogromny przyrost mięśni to trzeba siódme poty wyciskać na siłowni i faszerować się różnymi specyfikami,a Ty jak odstawisz słodycze,będziesz zdrowo się odżywiała i dodasz do tego odpowiednią dawkę ruchu to żaden nadmierny przyrost mięśni Ci nie grozi.Wolałabym jednak byś jeszcze zasięgnęła porady specjalisty bo ja piszę tylko to co według mnie jest ok.a to nie znaczy że muszę mieć rację.Pozdrawiam
Aha...To od jutra zaczynam z tymi słodyczami. A jeszcze takie małe pytanie : czy dzięki hula-hop można jakoś zniwelować tłuszcz na brzuchu?
Postaram się częściej jeździć na rowerze i rolkach - bardzo to lubię robić ;). A za diety to faktycznie nie biorę się, jak sobie zniszczę organizm to źle będzie ;/. Zresztą, chyba lepiej będzie, jeśli zaczekam z dietami jeszcze kilka lat, bo jeszcze wszystko może się zmienić...prawda?
Dzięki :*.
Pomogła: 3 razy Wiek: 26 Dołączyła: 13 Mar 2007 Posty: 3533 Skąd: łódzkie
Wysłany: Nie 04 Maj, 2008 17:41
Soullea, no jak najbardziej może sie zmienić. Dorastasz i dojrzewasz, nabierasz kobiecych kształtów. Wszystko przed tobą.
Postaw na sport i zdowe jedzonko, a będzie dobrze.
No i huula hop to świetna sprawa..
_________________
Kolejny początek długiej drogi... ważne, by dojść do celu!!
może zacznij pic zieloną herbatę a jak nie lubisz to owocową lub jakaś oczyszczającą i rób jakieś ćwiczenia!!ja widzialam ze są herbatki chyba Vitax ? coś na odchudzanie, oczyszczające własnie itd. może spróbuj??bedzie dobrze
Dzięki, dziewczyny :*.
Sandra, zaczynam pić zieloną herbatę o smaku jakiejś opuncji ;p. Jest pyszna i ślicznie pachnie, to będzie mi się ją przyjemnie piło. Dzisiaj byłam na rowerach z koleżankami, także...jest dobrze. Dobija mnie tylko to, że mama piecze ciasto na jutro...Ale cóż, mówi się trudno. Co będę pchała w siebie takie niezdrowe, tuczące jedzenie. Za nic :D. Kręciłam też hula - hopem, też bardzo przyjemnie się to robi. Bo najgorzej jest robić ćwiczenia z przymusu - znam to i wiem, że jest strasznie.
Dzięki, dziewczyny :*.
Sandra, zaczynam pić zieloną herbatę o smaku jakiejś opuncji ;p. Jest pyszna i ślicznie pachnie, to będzie mi się ją przyjemnie piło. Dzisiaj byłam na rowerach z koleżankami, także...jest dobrze. Dobija mnie tylko to, że mama piecze ciasto na jutro...Ale cóż, mówi się trudno. Co będę pchała w siebie takie niezdrowe, tuczące jedzenie. Za nic :D. Kręciłam też hula - hopem, też bardzo przyjemnie się to robi. Bo najgorzej jest robić ćwiczenia z przymusu - znam to i wiem, że jest strasznie.
Wróciłam właśnie z rolek ; DD. Nie ma co, nie dam się temu tłuszczykowi. Ale wczoraj byłam biegać i stwierdzam, że nie cierpię tego robić [ biegać ] o___O.
Dobrze, dobrze ;). Tylko dzisiaj deszczyk był i chyba nici z rolek...Ach. Może się jeszcze poprawi, ale wątpię. Niech jutro będzie ładna pogoda, bo umówiłam się z koleżankami na rowery :). I oczywiście codziennie kręcę około 20 min hula - hop i robię trochę brzuszków.
A na śniadanie zjadłam płatki z mlekiem 1,5 % i pół bułki, w szkole bułkę z dżemem ( miałam 7 godzin o_O ), na obiadek trochę zupy grzybowej ( trochę, bo były dwa dania ;p ) i rybę z ziemniakami.
To chyba nie za dużo, prawda? A słodycze, czipsy itp. poszły na dłuuugi urlop .
Jeee, wyschło trochę na dworze i popędziłam na rolki znów :D. Dałam sobie porządny wycisk, nie ma co. Ale było całkiem przyjemnie i się dotleniłam przez 1,5 h ;).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum