Sprzatania dzien czas zakonczyc. W tygodniu praca i w weekend praca - rozne jej rodzaje...
I powiedzcie mi czemu wiekszosc facetow higiene osobista i domowa ma gleboko w d...? Bo ja chyba tego nigdy nie zrozumiem... Za jakie czyny kobieta ma sama byc sprzataczka, praczka i wszystkim na raz, kiedy to glupie cos zwane facetem sobie wszystko najzwyczajniej w swiecie olewa, tlumaczac kobiecie, z ejest walnieta w glowe i przewrazliwiona. Myslicie ze to wina odiwecznyc zasad, ze mamusia za synusia wszystko robi, tatus jak to smaiec gleboko w dup[ie wszystko ma i tak synus sie uczy? Moim zdaniem troche niestety to tak jest... Bo komu sprzatanie non toper za swoim "zwierzeciem" ktore wszedzie nabrudzi i "rozdrapie" jedynie, sprawia przyjemnosc? trzeba miec problemy emocjonalne, zeby uwazac sprzatanie za przyjemnosc, podobno ludzie czujacy, iz nie maja kontroli nad swoim zycioem maniakalnie sprzataja. Ja wiec pozostaje przy teorii, z edom powinien byc czysty, osobiscie powinno sie byc higienicznym, ale zeby sprzatacv za kims i po kims, o ile nie jest to pies lub tez dziecko, to sorry, ale nie bede sie na to godzic....
Grrr, pomyslicie ze wariatka jestem, ale nie... Mam po prostu dosc lat walki i zaczynam sie powaznie zastanwaiac nad najwazniejszymi zmianami, w sferze osobistej, od ponad 8 lat. Coz... Bywa
Dietowo u mnie bez porywu, jem niby zdrowo, normalni ludzie by chudli, coniektorzy mi mowia, iz jem za malo, chociaz ja pilnuje by z 12 grup produktow zjesc cos chociaz z 8 czy 9. Waga stoi. Chyba znow to smao co przez te 8 lat - stres blokuje mi organizm, uwazajac iz to stan alarmowy i rtzeba na pozniej odlozyc, nawet niewielkie ilosci kcal, wegli itp. Przezyje jakos... Choc mialam nadzieje, do konca marca schudnac jeszcze z 2kg (liczac od poczatku miesiaca). Teraz juz jednak nie wierze, ze to sie stanie.
No ja nigdy tego nie zrozumiem, ale mam juz tak cholernie dosc, ze dzisiaj cala sie gotuje,a osttani stresow nie mam wcale malo, wiec ten dodatkowy to ja jak bomba nakrecona chodze. Ciekawe kiedy wybuchne...
Clarin, -właśnie o tym samym pisałam przed chwilą u Jazoo. Chyba coś wisi w powietrzu
Clarin napisał/a:
facetem sobie wszystko najzwyczajniej w swiecie olewa, tlumaczac kobiecie, z ejest walnieta w glowe i przewrazliwiona.
Też to słyszę, mimo że nie jestem pedantką.
Tak sobie teraz pomyślałam, że oni mają ciągle posprzątane i nie są w stanie wyobrazić sobie tego jak by wyglądało mieszkanie gdybyśmy przez tydzień NIC nie robiły.
Przychodzą do domciu jest porządek i oni myślą ,że to tak samo z siebie się zrobiło.
to glupie cos zwane facetem sobie wszystko najzwyczajniej w swiecie olewa, tlumaczac kobiecie, z ejest walnieta w glowe i przewrazliwiona.
matko kochana jakbym swojego ojca słyszała. On uważa, że gruntowna porządki przedświąteczne są zbyteczne no bo przecież "codziennie jest sprzątanie" Nie ważne, że my opatrzymy inaczej na te sprawy i widzimy to czego facet nie zauważa albo nie chce zauważyć
Jeny... Moj M. lubi porzadek robic.... z tym, ze nigdy nie w porę.
Np. ma checi na sprzatanie w szafie w momencie gdy w tym pokoju akurat usypiam dziecko... odkurzalby np. najchetniej o 22.... no i jeszcze wielce zdzwiony, ze mu nie pozwalam...
No coz, mozna i tak. Ja uwazam, ze jako tako kontrole nad swoim zyciem mam.... a mimo to uwielbiam sprzatac
Ahhh kochane, troche mi nerwy minely, minely, ostra rozmowa chyba na chwile pomogla.
anetaz3, no wlasnie. Ja tez pedantka nie jestem, zwlaszcza, z emoja mam jest i nigdy nie chcialam, az tka rpzesadnie dbac o porzadek jak ona, ale po prostu lubie swiezosc w mieszkaniu.
Anusiak, ja przed swietami tez jakos specjalnie nie sprzatam, ale uwazam, ze porzadek byc musi, chociaz "taki w miare.. ". Ale co fakt to fakt, faceci wielu rzeczy najzwyczajniej nie widza...
Agnieszka25, haha ja sprztac tez lubie jak juz ciemno, po pracy, prawie rpzed smaym spaniem, bo nikt mi sie nie kreci pod nogami. Dzieci nie mamy, wiec moge sobie pozwalac na takie nocne sprzatanie, ale wspolczuje Ci, jelsi usypiasz swoje i Ci samiec wpada z odkurzaczem. Po prostu jakby z innej planety.
Anja, emmm, hmmm, no tutja to chyba cos przeoczylam, nie doczytalam kiedys w kwestii Kamy36 itp, a o co chodzi? ;)
Za kare nas obu chyba z tej zlosci i nerwow jakies zarazki dorwaly i oboje czujemy sie delikatnie mowiac beznadziejnie...
Nie no, wszedzie jakies przeziebienia, chorobska, zle samopoczucie... To zdecydowanie nie jest dobra pora roku... ale juz niedlugo slonce wyjdzie, bedzie milutko i cieplutko i na pewno z daleka od jakichkolwiek chorob.
Buziaki i zdrowka
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum