Antos, aby ci sie powiekszyly lydki to bys musiala niezlego megamasa wszamywać i cwiczyc siłowo jak kulturyści. Ja robie płytkie szybkie kroczki i stawiam ciezar na piete przez co w ogole pracy lydek nie czuje tylko ud i pupy. Z reszta, rok prawie skakalam na macie gdzie sie na paluchach z wysilkiem na lydki kicało i nie widze rozbudowy a za to sporo kilo mniej ;)
Dobra ja wam powiem, myslalam myslalam i przemyslalam. Wystartuję z tym bieganiem planem 10 tygodniowym. Jest to ulozony przez jakiegos speca plan dla poczatkujacych, po jego zakonczeniu niby laik pobiegnie 30 minut bez przerwy.
Tylko jeszcze butki kupie i zaczynam, dam rade! A bynajmniej mam nadzieje.
Rozpiska na dzis:
Sniadanie 1,5 razowego kromala z ogorkiem i masmixem
2: jabłko. I tu wam cos powiem lasencje. Otoz dostalam czekolade , otworzylam, polamałam i rozdałam, nawwt mnie nie obeszło, potem zjadłam ze smakiem jabło.
Obiad: ryz, kurczak w warzywach
podwieczorek: jabłko i malusia mandarynka
kolacja: kanapka razowa z pomidorkiem plus jajecznica z 2 jaj bez tluszczu z pomidorem.
Tyle :) Pozdrawiam.
_________________ Kiedyś:- 76kg
08.2008- 68
Aktualnie:
157 cm wzrostu
tu wam cos powiem lasencje. Otoz dostalam czekolade , otworzylam, polamałam i rozdałam, nawwt mnie nie obeszło, potem zjadłam ze smakiem jabło.
jeju... zazdroszczę!!!
Myrthi napisał/a:
Dobra ja wam powiem, myslalam myslalam i przemyslalam. Wystartuję z tym bieganiem planem 10 tygodniowym. Jest to ulozony przez jakiegos speca plan dla poczatkujacych, po jego zakonczeniu niby laik pobiegnie 30 minut bez przerwy.
A ilu ludzi uszczęśliwiłam tymi endorfinami :D Oczywiscie zapomnialam dodać, ze rano jak zawsze był stepperek pol godzinki. Nie wiem czy teraz cos kombinować. A noz hula przy książce :)
Start - najpierw spokojnie
Najważniejszą cechą pomagającą w skutecznym wejściu w świat biegaczy jest cierpliwość. Jeśli zaczniesz stawiać sobie nierealistyczne cele, nadrabiać zaległe dni i nabierać niepotrzebnie prędkości to będziesz robić wolniejsze postępy lub, co gorsza, zniechęcisz się. Tak więc słuchaj ciała i zapomnij o ambicjach (na razie).
Teraz podam Ci przykładowy plan dla początkującego biegacza. Został stworzony przez Budd'a Coates'a z wydawnictwa Rodale Press. Nie musisz się go dokładnie trzymać, służy on przede wszystkim Twojej orientacji. Jeśli czujesz zmęczenie z poprzedniego biegu przed następnym nie wahaj się i zrób sobie dzień przerwy.
Zaczniemy od przygotowania Twoich nóg do zwiększonego wysiłku. Pierwsze osiem dni poświęć na energiczne spacery: przez pierwsze 4 dni 20 minutowe, a przez drugie 4 dni - 30 minutowe.
Następnie rozpoczniemy 10 tygodniowe marszobiegi pozwalające Ci wzmocnić mięśnie i kondycję na tyle, aby 30 minutowy bieg nie był problemem. Podczas każdego z tych dziesięciu tygodni trenuj 4 dni (poniedziałek, środa, piątek, sobota lub wtorek, czwartek, sobota niedziela) pozostałe dni poświęcając na regenerację lub spacery (bez biegania). Oto Twój plan na te tygodnie:
tydz.1
wt, czw, sob, nie: 5 x 2' bieg / 4' marsz
tydz.2
wt, czw, sob, nie: 5 x 3' bieg / 3' marsz
tydz.3
wt, czw, sob, nie: 4 x 5' bieg / 2,5' marsz
tydz.4
wt, czw, sob, nie: 3 x 7' bieg / 3' marsz
tydz.5
wt, czw, sob, nie: 3 x 8' bieg / 2' marsz
tydz.6
wt, czw, sob, nie: 3 x 9' bieg / 2' marsz
tydz.7
wt, czw, sob, nie: 3 x 9' bieg / 1' marsz
tydz.8
wt, czw, sob, nie: 2 x 13' bieg / 2' marsz
tydz.9
wt, czw, sob, nie: 2 x 14' bieg / 1' marsz - Jeśli czujesz zmęczenie po skończeniu dziewiątego tygodnia, powtórz go jeszcze raz.
tydz.10
wtorek: Wielki Dzień - Ciągły bieg 30 minut !!!!!!
Jeśli czujesz zmęczenie po skończeniu dziewiątego tygodnia, powtórz go jeszcze raz.
10. Tydzień: Wtorek - Wielki Dzień - Ciągły bieg 30 minut !!!!!!
_________________ Kiedyś:- 76kg
08.2008- 68
Aktualnie:
157 cm wzrostu
Ze mnie kusicielka tuczycielka >D
Dzieki za ta postawe, sama kiedys zjadalam ich tony, jakos juz nie mam takiej ochoty.
Co i tak nie zmienia faktu ze czasem mozna. Np. za tydzien juz mam umowioną pizzerie , pojde zjem i nie bede wyrzutów sobie robic. Spali się :)
_________________ Kiedyś:- 76kg
08.2008- 68
Aktualnie:
157 cm wzrostu
No widzę żeś bardzo zdeterminowana a przede wszystkim pewna tego że się uda. Trzymam kciuki.
A co do tych rozmiarów ubrań w sklepie to ja zawsze prosiłam o rozmiar spodni 42, ekspedientki do mnie- no co pani 38 max 40 będą dobre, ja że wiem jaki mam rozmiar a one uparcie że nie, więc wkładam te co one mi dają i naturalnie w udach ok ale w pasie nie dość że się nie dopięłam to jeszcze taki wał tłuszczu wyłazi, że one wszystkie oczy na wierzch. Ale to są uroki bycia "jabłkiem". Ja jeszcze na zakupy się nie wybieram ale liczę na to że jak się wybiorę to nie będę miała problemu z kupnem zaje... dżinsów ( opiętych na pupie oczywiście) tak jak do tej pory. Pozdrawiam.
To ja ci powiem Iwonko jaki smiech dzis mialam. Plaszcz kupilam czarny S, super szczesliwa. Do sklepu przychodze ze spodniami, patrze fajne spodnie, kolesiowka patrzy na mnie mowi ze beda dobre to biore i zakladam, wciskam wciskam ale sie nie dalam rady zapiac. To oddaje i mowie
-"Niestety za małe'
-'Podac pani wieksze?'
-'Nie dziekuje, przyjde za miesiąc'
I poszlam :)
Spodnie nie zając :D
_________________ Kiedyś:- 76kg
08.2008- 68
Aktualnie:
157 cm wzrostu
Pomogła: 4 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Sie 2008 Posty: 2619 Skąd: daleko od domu
Wysłany: Wto 17 Mar, 2009 11:34
Myrthi napisał/a:
To oddaje i mowie
-"Niestety za małe'
-'Podac pani wieksze?'
-'Nie dziekuje, przyjde za miesiąc'
I poszlam :)
Spodnie nie zając :D
Brawo. I fajnie ze tak pozytywnie do tgeo podchodzisz mnie rozne takie akcje zniechecaja i psuja humor
Z tym bieganiem bardzo fajny pomysł- z etapami przygotowawczymi na pewno nie nabawisz sie kontuzji
_________________
Przy uśmiechu tez spalamy kalorie :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum