chyba nici z mojej diety jabłkowej ponieważ nagrzeszyłam wstałam koło 9.30 i wzięłam jabłko i poszłam na dłuugi spacer..(przeszłam chyba ze 4 km )
o 12 dokuczał mi głód a na jabłko nie miałam ochoty zrobiłam sobie czerwoną herbatkę....ale i to nie pomagało...gum już nie mam (muszę sobie kupić bo się skończyły) wiec nie miałam jak oszukać głodu wiec wzięłam 3 kawałki chleba razowego dałam na to odrobinę masełka , na to pieczarki te wczorajsze duszone) i położyłam na to ser z dziurami i wsadziłam do piekarnika żeby się serek roztopił no i po roztopieniu wzięłam i zjadłam jedna cała kromkę, z drugiej zjadłam połowę z pieczarkami a drugą połowę sama(bo pieczarki zrzuciłam) no i trzeciej kromeczce obgryzłam chrupiące skórki...
na obiad już chyba nic nie zjem bo jestem PEŁNA ...a na kolacje chyba sobie zrobię sok jabłkowy...
Na drugi raz jak cie tak ssie, to szklanke wody letniej i przegotowanej wypij, żeby żoładek oszukać, albo zetrzyj na tarce o malutkich oczkach 2 marchewki to ci żoładek wypelni. I co teraz masz pewnie wyrzuty sumienia?
Asiula, widze, że nie gotowa jestes na takie diety, wiec nie katuj sie dziewczyna, tylko spróbuj te 1000 kcal. Możesz wtedy jeść wszystko, tylko musisz pilnowac zeby nie przekroczyć dawki 1000 kcal. Dzisiaj łagodnie, ale nastepnym razem to juz tak gładko nie będzie
Jeżeli zas chodzi o gumy, to według mojej opini wydaje mi sie, że to własnie gumy powoduja łaknienie i chce sie wiecej jesć, przeżuwac. Ja uważam, że to nie jest metoda. Kiedy tylko nie żujesz tej gumy, to zoładek od razu domaga sie jedzenia. może spróbuj calkiem odstawic te gumę, na początku, napewno Ci bedzie trudno, ale z czasem sie przyzwyczaisz.
pozdrawiam
Asiula dostajesz ode mnie leciutko bo moja rozpiska.. :X
Iwonka ma rację... 1000 kcal jest OK
Gum nie żuję zbyt dużo, bo po nich chciało mi się jeść.
Papa
Pomogła: 7 razy Wiek: 20 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Nie 15 Mar, 2009 09:35
16asiula1991 napisał/a:
no i po roztopieniu wzięłam i zjadłam jedna cała kromkę, z drugiej zjadłam połowę z pieczarkami a drugą połowę sama(bo pieczarki zrzuciłam) no i trzeciej kromeczce obgryzłam chrupiące skórki...
ciekawa teoria jedzenia
Asiula Niestety Iwonka ma rację chyba twój organiz jak i ty sama nie jesteś gotowa na taką dietkę... Ale nie ma się co załamywać do na szczyt trzeba dojść małymi krokami by potem szybko nie spaść w dół... A dla Ciebie Kochana tym małym kroczkiem jest 100kal i tego sie trzymaj A będzie dobrze
A propo gum to popieram Iwonke też słyszałam że pobudzają żółądek w taki sposób że : Ty sobie chamlasz tę gumę w buzi i dajesz sygnał do mózgu że coś przeżówasz... niestety on to traktuje jako npokarm i daje znać żółądkowi ze zaraz dostanie coś do jedzenia... no i niestety żółądek czeka i czeka i czeka a tu nic więc się denerwóje i mysli sobie "Ej nie róbcie ze mnie wariata" i za karę daje sygnał ze jest pusty Wiec tobie automatycznie chce się jeść
Trzymaj się i czekamy na rozpiske ładniutka z dzisiejszego dnia
_________________
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...
przepraszam ze nic nie pisze ale mam kłopoty w domu... mam babcie i bratanka w szpitalu i po prostu nie wyrabiam z nauka...może pod koniec tygodnia cokolwiek napisze odnośnie mojej diety ale teraz nie jestem w stanie co kolwiek jeść...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum