Pomogła: 7 razy Dołączyła: 14 Kwi 2008 Posty: 2101
Wysłany: Pon 09 Mar, 2009 23:23
slonko2544 napisał/a:
Asiula, skoro 16asiula1991, schudła 2,5 kg w ciągu miesiąca to chyba można mówić o jakiejś dietce
Ty przez prawie rok schudłaś 15 kg,więc średnio 16asiula1991, jak narazie ma lepszy wynik
teraz dopiero dotarłam tu i zobaczyłam co się dzieje Słonko moje 15 kilo to dlatego że zaczynałam tak jak 16 asiula1991 więc Ją chcę przed tym ustrzec żeby się tak długo nie męczyła jak ja bo ja już dawno bym miała 65 gdybym przeprowadziła dietę szczerze a nie tłumaczac sobie swoje wpadki[wtym czasie nie było mnie na forum]więc przeczytaj najpierw lekturę mojego bloga a nie patrz na datę rejestracji pod avantarem.
shashua napisał/a:
przyszłam raz jeszcze ( szczęke z podłogi pozbierałam ciut wcześniej ) bo widziałam przed chwilą najnowsze zdjęcie Asiuli w galerii -matko moja święta ..... jak widzę takie
co do tego Shas to zamierzam wstawić zdjęcia w" naszych postępach "i pokazać zdjęcia jak miałam 101 kilo to dopiero będzie widok
16asiula1991, kazda z nas wie jak trudno jest zrzucic kilogramy ale jesli powiesz sobie dosc jedzenia slodyczy i podjadania z pewnoscia ci sie uda ale musisz byc szczera wobec siebie i nas pisz co zjadlas a my forumowiczki jak zobaczymy jakies bledy od razu bedziemy korygowac je powodzenia
16Asiula dziewczyny mają rację, ja już się "odchudzam" od dawna (nie mam wiele do zgubienia), ale ciągle sobie wmawiam, że jedna czekoladka to nic... jeden batonik? a co tam...
Ale dziś się biorę w garść (mimo tego, że wszyscy mnie kuszą) i zaczynam dietę bez słodyczy, chipsów i fast foodów
Powodzenia!!!
no wiec tak najpierw odpowiem na pytanie iwonka69,
Jeżlli chodzi i jedenie przed dieta to po prostu jadlam mało ale wlasnie dość kalorycznie moi rodzice lubia sobe dobrze pojeść wiec jestem po prostu uzalezniona od kuchni rodziców. zawsze było coś pieczonego np. kurczak czy zeberka..lubiłam tez sobie zajadać chipsy i inne batoniki...i moja mama włsnie też postanwiła sie wziaść w garsci i spróbowac odchudzic siebie i mnie przy okazji:D chetnie bym dodała jakieś swoje zdjecia ale jak narazie nie mam takich upoważnien..
Teraz juz na samym poczatku mojego miesiecznego odchudzania odrzucilam no bok na 100% chipsy i inne batoniki i słodkości.. teraz zamiest takich przegryzek kupuje sobie po paczce gum mietowych i to zaspokaja moje pragnienie...
Gumy to jest dobry sposób nie tylko na zaspokojenie glodu i oszukanie żoładka ale także na piekne białe zdrowe zeby:D
dopisek -ok 17
Dalej...wiec wszystkie czekacie na moja rozpiskę co jem w ciągu dnia..
jak wychodzę do szkoły to jest godzina 7.30 a wstaje o 7.00 wiec zazyczaj nie mam czasu na zjedzenie porządnego śniadania wiec biorę do szkoły duze jablko, mała butelke wody oraz kromkę lub dwie chlebka razowego z serkiem topionym lub szyneczka drobiowa
około godziny 9 (zależy jak mam przerwę w szkole )zjadam moje jabłuszko i wypijam 1/4 butelki wody
następnie kolo 12 zjadam moja kanapeczkę i wypijam kolejna polowe butelki wody
teraz obiadek najczęściej wracam ze szkoły około 16 wiec o 16.30 mam obiadek. dziś akurat mama zrobiła rybkę gotowana na parze oraz sałatkę z selera z jogurtem naturalnym, rodzynkami i orzechami włoskimi :D
a kolacje pewnie zjem okolo 18 i zrobie sobie sok marchewkowo jablkowy i do tego jajo na twardo
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11832
Wysłany: Wto 10 Mar, 2009 18:26
bardzo ładnie dzis 16 Asiula-
i proszę nie pisz posta pod postem w krótkim odstępie czasu-(przynajmniej 12 godzin )w prawym górnym rogu masz funkcję EDYTUJ jak chcesz cos dodać do swojej wcześniejszej wypowiedzi...
pozdrawiam
16asiula1991, piękna rozpiseczka, i wiesz co Asiula, świetnie, że razem z mamą będziecie dietkować, będzie Wam napewno raźniej i mama też przyłoży sie do gotowania mniej kalorycznych posiłków.
Będe zaglądać do Ciebie.
Dokładnie jak mówi Iwonka :)
Dietka taka latwiejsza niż jakbys sama się odchudzala a rodzice codziennie gotowali ciezkostrawne potrawy i wciskali w ciebie. To moje zdanie ale wlaśnie takie coś moze doprowadzić do anemii, bo czlowiek zaczyna ukrywac jedzenie przed rodziną.
A tak bezstresowo, z mama opatentujecie mnóstwo fajnych lekkich potraw :) Radocha
_________________ Kiedyś:- 76kg
08.2008- 68
Aktualnie:
157 cm wzrostu
No tak...z tym ze raźniej jest to prawda...i czasem i ja coś tam ugotuje jak mama później wraca z pracy :D Ja bym bardzo chciała iść do szkoły gastronomicznej... bardzo mnie takie coś rajcuje ale jak już komuś o tym mowie to mi od razu odradza... bo tam tylko przytyje...ale ja tak wcale nie sadze.. ponieważ znam kilka dziewczyn które poszły na gastronomie i mówią mi ze tak wcale nie jest .. tam najczęściej jest tak ze jest tyle roboty ze nawet nie ma czasu czegoś skubnąć.. a poza tym to jak się tam wszystkich tych zapachów nawącha to tez się ma dość .. :P
no to kolejny dzionek opisze co zajadalam:D
wiec tak :
na sniadanko zjadalam muesli z mlekiem
na obiadek zjadlam salatke warzywna z tybka gotowana
a na kolacyjke 4 mandarynki:P
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum